Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw samotności


Samotność. Wybór czy konieczność. Rozważ problem w oparciu o wybrane utwory

Jako temat swojej prezentacji maturalnej wybrałam motyw samotności i próbę rozważenia czy jest ona koniecznością czy wyborem. Na mój wybór wpłynął fakt, iż samotność jest znakiem naszych czasów – niestety. Obserwujemy coraz większy rozpad więzi międzyludzkich, coraz większe zagubienie i osamotnienie człowieka w świecie. To zdecydowanie smutna konkluzja. Chciałam zatem zgłębić problem czy jest możliwe, aby samotność poza koniecznością była także świadomym wyborem? Czy można pożądać samotności, chcieć być samotnym?

Literatura wiele uwagi poświęca temu zagadnieniu, przynajmniej od pierwszej połowy XIX wieku, choć już wcześniej ten motyw był opisywany choćby w „Antygonie” Sofoklesa czy w „Trenach” Kochanowskiego. Bardzo wiele o samotności napisano w romantyzmie a w następnych epokach ten temat był jeszcze rozwijany. Literatura pokazuje, że samotność może być koniecznością albo skutkiem jakichś decyzji mniej lub bardziej świadomych, może być izolacją, której nie chcemy, ale może być też celowym wyborem, którego pożądamy. Samotność bywa w pojedynkę, może też zaistnieć w grupie, jak napisała Anna Kamieńska w wierszu „Wieczór”: „Czasem jest pełno ludzi po to, aby głębsza była samotność”. Jeśli chodzi o przyczyny samotności to bywają one różne, w zależności od tego, czy zakwalifikujemy formę osamotnienia jako wybór, czy jako konieczność. Wybór rozumie się sam przez się – odosobnienie, izolacja jest potrzebą, ma do czegoś służyć. Natomiast przy konieczności sprawa się komplikuje – bywają konieczności zewnętrzne (np. izolacja ludzi chorych, fatum), ale i wewnętrzne czyli niemoc w pokonaniu splotów przypadków, niesprzyjające warunki, przegapienie jakiejś szansy, czy zrządzenia losu, na które człowiek nie ma wpływu.

Na początku wypada zastanowić się czym w ogóle jest samotność i jak jest pojmowana? Trudno jednoznacznie określić jej istotę, gdyż należy ona do tej sfery zjawisk psychiczno-emocjonalnych, które nie poddają się schematycznym definicjom. Każdy człowiek odczuwa jakiś rodzaj osamotnienia i przeżywa go po swojemu, indywidualnie. Nie istnieje żadna naukowa definicja samotności, ale można ją utożsamiać z odosobnieniem, z brakiem ludzi, pozostawieniem samemu sobie, odczuwaniem uczucia opuszczenia, lęku i tęsknoty itp. Ogólnie mówi się o dwóch rodzajach samotności. Pierwszym z nich jest forma, o wyglądzie, według mniemania ogółu ludzkości, charakterystycznym i bardzo popularnym. To sytuacja, gdy człowiek jest całkowicie odizolowanym od społeczeństwa, rodziny, przyjaciół. Jest sam ze sobą. Drugą formą samotności jest sytuacja, na pozór paradoksalna i niezrozumiała dla większości ludzi. Chodzi tu o stan psychiczny człowieka, który żyje wśród ludzi, pełni określone role społeczne, a czuje się bardzo samotny. Władysław Tatarkiewicz powiedział, że „Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną i męką dla tych, co są do niej zmuszeni”, ten cytat wskazuje nam dwoistość zagadnienia wskazaną w temacie – to samo odczucie i przeżycie może być postrzegane na wiele sposobów. A co przeżywają postacie literackie? Jaką samotność ukazuje nam beletrystyka?

Swoje rozważania zacznę od ujęcia samotności na bardzo wiele sposobów w obrębie jednej powieści. Mowa tutaj o „Dżumie” Alberta Camusa. Mamy tu bowiem samotność z wyboru, ale także samotność jako izolację narzuconą, jako konieczność oraz samotność wśród ludzi. A przecież teoretycznie powieść mówi o dżumie, o śmierci… Można jednak odczytać wiele jej innych sensów. Izolacja w „Dżumie” ma bardzo oczywiste powody – chodziło o to, by odizolować chorych ludzi od reszty świata, ograniczając w ten sposób możliwość rozprzestrzenienia się zarazy poza granice miasta, skutkiem czego ludzie z dnia na dzień znaleźli się w pułapce własnego miasta, sam na sam z chorobą, sam na sam ze strachem i widmem śmierci. W mieście przebywały setki ludzi, całe rodziny, znajomi, ale paradoksalnie każdy z nich został sam w obliczu choroby, która zaczęła dziesiątkować mieszkańców. Często z samotnością wiąże się lęk o utratę bliskich, o własne położenie, sytuację, w której można się znaleźć, o brak pomocnej ręki w potrzebie. W „Dżumie” występuje każdy z tych lęków – bohaterowie zmagają się ze śmiercią – autor podaje konkretne liczby, najpierw jest to kilka przypadków śmiertelnych, później liczba rośnie do pięciuset, siedmiuset tygodniowo. Szerzy się samotność. I strach. Strach spotęgowany niemożnością ucieczki. Ludzie gromadzą się w kawiarniach, restauracjach, by czuć mniejsze osamotnienie, ale niewiele to pomaga – wśród ludzi także można czuć się samotnym. Z Oranu nie można połączyć się z bliskimi, którzy są poza miastem, gdyż linie telefoniczne są przeciążone, a poczta nie działa jak należy. Samotność wzmaga się, gdy kolejni chorzy są izolowani w szpitalach – mamy więc podwójną izolację, najpierw zamknięcie w mieście, później nawet w budynku. I na tle tej samotności, którą przeżywa zbiorowość miasta, ale powtórzę, zbiorowość ludzi, w której każdy odczuwa ją indywidualnie i samodzielnie. Nasuwa się tu porównanie z „Campo di Fiori” Miłosza, gdzie także ukazana jest samotność umierających, odczucie poszczególnej jednostki, choćby nawet była ona blisko innych ludzi. Zatem na tle tych odczuć i przeżyć ukazane są poszczególne losy głównych postaci powieści. I dla każdego z bohaterów samotność jest czymś innym – dla doktora Rieux jest wyborem. Jego żona kilka dni wcześniej wyjeżdża do sanatorium, a on konsekwentnie wypełnia swoją misję leczenia chorych i organizacji służby medycznej w mieście. Nie myśli o ucieczce, nie myśli o swojej samotności, zamienia ją w czyn. W tym sensie, jeśli traktować samotność jako zjawisko negatywne, złe, mamy do czynienia z postawą aktywnego przeciwdziałania złu. Rieux walczy i jak sam mówi: „Trzeba walczyć w taki czy inny sposób i nie padać na kolana”. Jednak izolacja doktora jest podwójnie przejmująca, bo jak wiemy, pod koniec powieści umiera jego przyjaciel Tarrou, a później otrzymuje informację o śmieci żony. Mimo takiego ciężaru dr Rieux jest bohaterem silnym, ma się wrażenie, że godzi się on z samotnością, pod jakąkolwiek postacią ona na niego spada.

Inne pojmowanie tego stanu ducha przedstawia Raymond Rambert, znajduje się w Oranie przypadkiem i zastaje go tam zaraza, a za murami miasta czeka kobieta, którą kocha. Wiele jego działań ma na celu pokonanie samotności, w której się znalazł – próbuje pokonać izolację czyli przymusowe zamknięcie, by móc pokonać samotność oznaczającą oddzielenie od ukochanej. Jak wiemy ten bohater pójdzie w ślady doktora Rieux, pokona swoją tęsknotę i zamieni samotność na działanie. Rambert zmienił zdanie, kiedy dowiedział się, że Rieux nie opuszcza miasta, mimo iż poza miastem także jest osoba mu bliska. Jak widać przeżycie samotności przez jednego człowieka może być przykładem i motorem do działania dla drugiej osoby. Na tym przykładzie samotność z konieczności zmienia się w samotność z wyboru.

Jeszcze innym ujęciem samotności jest jej przeżywanie przez Cottarda. Ten bohater, mający przeszłość kryminalną, traktuje przymusową samotność w mieście jako szansę. Przez cały czas trwania dżumy prowadzi ciemne interesy i korzysta z tego, że wszyscy zajęci są zwalczaniem zarazy i jej skutków. Dla niego izolacja jest wyjściem najlepszym z możliwych, ale wynika z pobudek czysto egoistycznych i trudno tu w ogóle rozważać kategorie szczęścia przywołanej postaci. Zakończenie powieści przynosi radość z przerwania wielu poszczególnych samotności – możliwość połączenia się z bliskimi. Jednak wielu ludzi zostanie samotnych, opuszczonych przez zmarłych na dżumę. Dla nich mimo usunięcia zewnętrznej izolacji, zostaje odczucie najgłębszej wewnętrznej samotności. I znów nie jest ona wyborem, ani nawet koniecznością, jaką było zamknięcie w mieście, w tym przypadku samotność jest raczej konsekwencją minionych wydarzeń.
Odczytując „Dżumę” jako powieść parabolę możemy w niej dostrzec, poza postrzeganiem dżumy jako ogólnego zła, także walkę z dżumą jako samotnością. Samotność jak choroba i śmierć zagraża każdemu, można się na nią zgodzić, świadomie ją wybrać, uznać jej konieczność, można jej też przeciwdziałać. Wszystkie te ujęcia opisał Camus w powieści.

Samotność z wyboru często pojawia się w literaturze, nie znaczy to jednak, że zawsze występuje ona w czystej postaci, często wybór jest poparty jeszcze innymi czynnikami, w przypadku „Antygony” Sofoklesa, podobnie jak z doktorem Rieux, wybór jest wzmocniony koniecznością i konsekwencją działań. Antygona zmaga się z samotnością po śmierci brata, walczy samotnie przeciwko prawom ustalonym przez swego wuja – Kreona. Pomocy odmawia jej nawet siostra – Ismena... . Antygona wybiera prawo boskie, sprzeciwia się władzy Kreona, skutkiem jej działania jest samotność – wyrok nakazujący ją żywcem zamurować. To wybór Antygony. Świadomy wybór działania, którego konsekwencją jest przymusowa izolacja, opuszczenie, samotna, straszna śmierć. Jednak jej samotność wynika także z fatum, przeznaczenia, które musiało się wypełnić, było konieczne i rzutowało na jej wybór. Antygona doświadcza samotności, kiedy jej brat zostaje zabity i mimo obecnych przy niej ludzi, czuje się osamotniona, nieszczęśliwa, niezwykle trafnie ujął jej stan Czesław Miłosz w słowach:
Ale ten płacz Antygony
Co szuka swego brata,
To jest zaiste nad miarę
Wytrzymałości.
Samotność jawi się tutaj jako ból, tęsknota, niemoc i bezsilność. Wręcz niemożliwe do wytrzymania. Ta samotność spadła na nią bez jej zgody, musi się ona z nią pogodzić. Ale pogodzić się jej trudno, tak samo jak trudno jej zaakceptować wyrok skazujący ją na samotność aż do śmierci. Dokonując wyboru i sprzeciwiając się Kreonowi, zdawała sobie sprawę z konsekwencji, ale nie znaczy to, że chciała takich konsekwencji. Liczyła się tylko z ich koniecznością. Sama mówi o swoim lęku:
Nieszczęsna, żywa do grobowej groty.
Jakież to bogów złamałam ustawy?
(…)
Jakże do bogów podnosić mam modły,
Wołać o pomoc, jeżeli czyn prawy,
Który spełniłam uznano za podły?
Mimo strachu Antygona poprzez działanie wybiera pisaną jej konieczność samotności i potwierdza swój czyn: Jam to spełniła, zaprzeczać nie myślę. Godzi się z samotnością i jednocześnie się od niej wyzwala, popełniając samobójstwo. „Zaiste nad miarę wytrzymałości”, jak pisał Miłosz, musiało być jej cierpienie.

Mniej dramatyczne, ale również poruszające motyw samotności z wyboru są losy doktora Judyma z „Ludzi bezdomnych” Żeromskiego. Kto mając ukochaną osobę przy boku, mogąc z nią spędzić życie i razem nieść pomoc innym wybiera rozstanie i samotną pomoc potrzebującym? Właściwie tylko szaleniec albo heroiczny bohater powieści. Judym dokonuje takiego wyboru, by móc oddać potrzebującym siebie „w całości”. Judym, wywodzący się z nizin społecznych, czuje obowiązek spłacenia długu wobec swojej klasy. Właśnie z poczucia obowiązku rezygnuje z prywatnego szczęścia. Właściwie nie będzie tak zupełnie sam – otoczony zostanie ludźmi chorymi i biednymi, którym jako lekarz chce służyć. Ale wewnętrznie będzie samotny, ponieważ odtrącił miłość, zamknął swoje serce, złamał przy okazji serce Joasi Podborskiej i pozbawił się w ten sposób szczęścia we dwoje. W myśl zasady, że człowiek nie może być szczęśliwy, gdy dookoła panuje nędza i obojętność. Dokładnie taki pogląd wyraził Rambert w „Dżumie”, mówiąc: „może być wstyd, że człowiek sam tylko jest szczęśliwy”. Wybór Judyma jednak nie wydaje się być do końca satysfakcjonujący, mimo iż pozbawił się szczęścia prywatnego na rzecz wyższych ideałów, nie jest łatwo walczyć w pojedynkę, zwłaszcza jeśli nad wyborem góruje poczucie obowiązku, a więc umysł, nie serce. Czyżby zatem jego świadomy wybór znów miał znamiona konieczności? Konieczności w imię wyższych celów? Można przyjąć taką interpretację.

Istnieje jeszcze samotność z wyboru, która daje szczęście, ale właściwie można przypuszczać, że nie jest ona wyborem na stałe. Mowa tutaj o osamotnieniu twórcy, który wybiera ów stan, by móc tworzyć, przemyśliwać, odnajdywać siebie i głębsze sensy. Wśród ludzi nie byłby w stanie tego zrobić. Jako potwierdzenie powyższych słów przytoczę wiersz Anny Świrszczyńskiej „Radość samotności”. Już sam tytuł zaciera wcześniejsze pejoratywne skojarzenia, tutaj samotność jest radością, szczęściem, stanem zadowolenia, oddechu i uspokojenia. Słowa poetki wydają się bowiem utożsamiać obecność ludzi z więzami, które ją krępują, potrzeba samotności jest wyzwoleniem. Świrszczyńska pisze:
Otoczę się milczeniem
i rozkwitną we mnie głosy.
Zamknę się
i zrobi się we mnie więcej miejsca.

Jak piersi uwolnione od stanika
odetchną we mnie
myśli moje i myśli cudze.

Dowodem na to, że mowa tu o świadomym wyborze poetki są czasowniki w 1 osobie liczby pojedynczej: otoczę się; zamknę; oddalę się od wszystkiego. Odejście od ludzi i samotność paradoksalnie będzie dla poetki wejściem w świat głosów. Pojawia się pytanie, czy zatem będzie tak naprawdę sama? Myślę, że jednak tak, ponieważ głosy to jej wewnętrzne myśli, niemające znamion żadnej obecności. Świrszczyńska pojmuje samotność jako rozwój:

Będę urodzona w swoim własnym spojrzeniu,
(…)
Oddalę się od wszystkiego
i wejdzie we mnie wszystko.
Zobaczę istnienie i jego wypukłość

Samotność w takim wydaniu jest wartością tylko i wyłącznie pozytywną, potrzebną i pożądaną. Oznacza też ścisłą samotność, izolację od ludzi, rzeczy. Ale to osamotnienie paradoksalnie nie jest stratą, nie stanowi odejścia a powrót i przyjście do siebie i do świata z powrotem, zapewne z pokładem nowych sił i doznań, ponieważ poetka kończy swój wiersz słowami:

Samotność da mi samą siebie
i świat.

Wniosek z tego taki, że samotność nie musi być melancholijna i smutna i jak pisał Heschel, może wiązać się z przeżyciem pełni. Rozważanie poetki o samotności jest jakby ponownym spojrzeniem, literacką Re-wizją na wiersz Cypriana Kamila Norwida o znaczącym tytule „Samotność”. Romantyczny wieszcz dostrzegł tę samą szansę samotności, co Świrszczyńska. Także i on oddycha lepiej w odosobnieniu:

Och! jak lekko oddychać, słodko marzyć duszy -
Tu mi gwar, tu mi uśmiech myśli nie krępuje.

Samotność poeta postrzega jako wyzwolenie od „natrętnych katuszy”, gdzie można pojąć „wdzięk i urok milczenia”. Świrszczyńska pisała jedynie o pochwale odosobnienia, natomiast Norwid neguje brak solidarności między ludźmi, mówi o samotności wśród ludzi, która jest gorsza od całkowitej samotności połączonej z odosobnieniem.
Poeta pisze:
Bo gdy w kole biesiady serce nas nie łączy,
Gdy różnorodne myśli mieszkać z sobą muszą,
Gdy dusza duszy pojąć, zrozumieć niezdolna -
(…)
Śmiechy, piosnka, biesiada - wszystko jest katuszą;

I niech ten cytat będzie wstępem do rozważań o samotności wśród ludzi, na którą czasem nie możemy mieć wpływu, a która jest bardzo dotkliwa.

Jedną z najgorszych postaci samotności – pojawiających się chociażby już w omawianej „Dżumie” – jest osamotnienie wynikające nie z wyboru, ale dlatego, że taki stan się ludziom przytrafia, że podobnie jak śmierć i choroba może się zdarzyć każdemu i człowiek nie ma na to wpływu. Właściwie można to nazwać samotnością z konieczności, takiej konieczności, która się przytrafia ze względu na okoliczności i trzeba ją zaakceptować. Ale nie jest to tak do końca konieczność, ponieważ nie ma nakazu izolacji, jak w przypadku Oranu, nie ma wyższej siły w postaci fatum, co zaistniało w Antygonie, człowiek chciałby zmienić swój los, ale trafia na niewłaściwych ludzi, jest zależny od innych i to sprawia, że nie może zamienić swojej samotności na obecność kogoś. A jego ból istnienia potęguje fakt, że znajduje się wśród ludzi, wśród których jest tak naprawdę sam. Jak widać samotność to nie tylko personalny stan człowieka, ale także, a może przede wszystkim, stan psychiczny.

„Samotność w sieci” książka Janusza Leona Wiśniewskiego budząca tyle samo zachwytu, co niechęci, mówi o samotności w dobie nowych mediów, w czasach, kiedy świat jako globalna wioska powinien oferować ludziom więcej możliwości kontaktu. Wybrałam tę powieść dlatego, że świetnie pokazuje problem samotności naszych czasów – osłabienie więzi, istnienie znajomości internetowych, które w rzeczywistości często nie mają racji bytu. Rozpaczliwe szukanie drugiego człowieka po drugiej stronie klawiatury. Bohaterem tej powieści właściwie mógłby być każdy. Jest to ten rodzaj samotności wśród ludzi, który najdotkliwiej boli. Dla przypomnienia: mamy naukowca Jakuba i kobietę, nazwaną ONA, z którą nawiązuje on internetową znajomość. Obydwoje mimo swoich codziennych obowiązków i życia z drugą osobą (jak w przypadku bohaterki, która ma męża) czują się całkowicie i niewyobrażalnie samotni. Rozmowa i wzajemne zwierzenia zaczynają ich pochłaniać, odczytanie e-maila staje się obsesją. Oboje otwierają się stopniowo na taką miłość, jaką oferuje zatomizowany świat ludzi „samotnych w tłumie”: związek na odległość zaradzić ma na niedostatki i samotność życia osobistego.

Planują spotkanie, które opisane jest raptem na kilku stronach, całość zajmują bowiem ich mailowe rozmowy i zwierzenia dotyczące braku drugiej osoby, bliskości, obecności. I co się okazuje? Że obydwoje są dla siebie ratunkiem, lekiem na samotność, ale nie mogą być razem. Bohaterka odkrywa, że spodziewa się dziecka swojego męża i w imię dwuznacznie pojętej lojalności względem niego, a także nie chcąc fundować samotności kolejnej istocie ludzkiej, która ma się urodzić, czyli życia bez ojca, decyduje się zakończyć znajomość. To tak w ogromnym skrócie, ponieważ nie sposób streścić wnikliwości, z jaką autor wniknął do najgłębszych zakątków zarówno męskiej, jak i kobiecej psychiki. Psychiki człowieka w ogóle – samotnego i nieszczęśliwego. Nie sposób streścić istoty poszukiwania międzyludzkiego szczęścia i jego uwarunkowań, które porusza Wiśniewski. Można powiedzieć, że książka obok opisu kilku historii miłosnych jest studium samotności. Internet jest tu tylko (i aż) platformą poszukiwania bratniej duszy, pretekstem do pokazania możliwości znalezienia kogoś bliskiego w pozornie wrogim otoczeniu. I pokazuje, że jest to możliwe, ale nie zawsze się udaje. Wychodzi też na jaw, że samotność można zagłuszyć działaniem, pracą, ale przychodzi czas, kiedy wybucha ona ze zdwojoną siłą, o czym mówi fragment powieści: Już dawno nie czuł się taki samotny. […] Samotność jako uczucie od kilku lat rzadko docierała do niego w szalonym pędzie codzienności. Samotnym jest się tylko wtedy, gdy ma się na to czas. On nie miał czasu. Tak skrzętnie organizował sobie życie, żeby nie mieć czasu. […] Jest to początkowy fragment, który doskonale pokazuje, jak bardzo bohater boi się samotności – planuje wszystko tak, by nie mieć w ogóle czasu na myślenie, ale jak widać nie wszystko można zaplanować. I pojawiają się podstawowe egzystencjalne pytania, które dotyczą każdego: Nie miał nikogo. Nikogo ważnego. Miał tylko projekty, konferencje, terminy, pieniądze i czasami uznanie. Kto w ogóle pamięta, że on ma dzisiaj urodziny? Dla kogo ma to znaczenie? Kto to zauważy? Czy jest ktoś, kto pomyśli o nim dzisiaj?

Ludzie bywają zatem do cna samotni. Stąd potrzeba rozmowy, drugiej osoby, chociażby na odległość, chociażby namiastki obecności. Samotność w naszych czasach paradoksalnie może wydawać się o wiele bardziej dotkliwa niż mogłoby się wydawać. Tyle się dziś przecież mówi o samotności z wyboru – wielu ludzi świadomie i dobrowolnie wybiera taką drogę, bo to daje im niezależność i wolność. Ludzie nie chcą być zniewalani, ograniczani. A jednak w tym wszystkim pojawia się luka, jak widać u Wiśniewskiego nasz świat jest światem ludzi samotnych i to w przerażającej większości – nie z wyboru. Samotność to stan dla człowieka nienaturalny, bowiem człowiek jest istotą społeczną, już Adam w raju, kiedy był sam, pragnął towarzystwa. Książka bardzo aktualna. „Samotność w sieci” Wiśniewskiego odkrywa jedną z najprawdziwszych prawd o człowieku, o jego potrzebie bliskości. Samotność więc nie jest tu żadnym wyborem, żadną koniecznością, albo może jakimś rodzajem konieczności – skoro nie jest się z kimś, koniecznym jest być samemu i znaleźć sobie tyle zajęć, by o tym zapomnieć. Samotność jest tu czymś, co się przytrafiło, co się odczuwa i co rozpaczliwie chce się zmienić. Wszelkimi dostępnymi sposobami.

Problem samotności w literaturze poruszany jest na wiele sposobów. Samotność bywa wyborem, bywa koniecznością, bywa także konsekwencją pewnych działań, stanem rzeczy niezależnym od bohaterów. Samotność może być dla kogoś szczęściem i nieszczęściem zarazem. Czasem wszystkie te granice się zacierają. Istnieje wiele odmian samotności, konieczność miesza się z wyborem, czasem jeszcze działa fatum, lub pojawiają się okoliczności trudne do pokonania, jak w przypadku ostatniej omówionej pozycji. Jednak to, co wybija się na pierwszy plan we wszystkich literackich opisach samotności to niechęć do samotność jako stałego stanu rzeczy. Wszystkie przywołane postacie nawet jeśli świadomie wybierają samotność nie są do końca szczęśliwe. Nawet poeci pożądający osamotnienia, nie chcą trwać w nim na zawsze. Mamy podstawy sądzić, że wręcz przeciwnie, samotność, jeśli jest potrzebna, jest tylko odskocznią, bezpiecznym portem służącym po to, by nabrać sił, stworzyć dzieła wielkie, odpocząć i… wrócić do świata. Bo przecież Świrszczyńska na końcu wspomnianego wiersza mówi: „samotność da mi siebie i świat”. A zatem samotność ze swej natury nie jest pożądanym stanem – osamotnienie boli i w którymś momencie życia dotyka każdego. Z pewnością w literaturze omawiany motyw bywa znacznie częściej przedstawiany jako konieczność albo nawet zło konieczne niż wybór. I na tym wniosku pozwolę sobie zakończyć.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8  





Samotność bohatera romantycznego i współczesnego. Porównaj je

Ocena:
20/20
Teza: Bohaterowie samotni występują na przestrzeni całej literatury, jednak szczególnie wyraziste postacie odnaleźć możemy w epoce romantyzmu i współczesności.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ciekawa, ukazuje problem samotności na interesujących przykładach. Poprawna bibliografia i plan pracy.

Outsiderzy, odmieńcy, indywidualiści jako bohaterowie literaccy. Rozwiń temat na wybranych przykładach

Ocena:
20/20
Teza: Losy niezwykłych postaci literackich, które wyróżniały się na tle innych bohaterów.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przemyślana, w pełni uzasadniona została teza.

Samotność. Wybór czy konieczność. Rozważ problem w oparciu o wybrane utwory

Ocena:
20/20
Teza: Wskazanie przyczyn samotności i jej wpływu na człowieka na przykładzie wybranych utworów literackich.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca dogłębnie analizuje temat. Ciekawe przykłady zanalizowane dogłębnie.

Samotność. Różne jej oblicza i przyczyny. Rozważ problem, odwołując się do wybranych przykładów literackich

Ocena:
20/20
Teza: Przyczyny samotności i jej wpływ na człowieka na przykładzie wybranych utworów literackich.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w pełni kompletna. Odpowiada w pełni tematowi i tezie.

Przedstaw ujęcie obrazu samotności człowieka w literaturze i sztuce

Ocena:
20/20
Teza: Samotność niejedno ma imię - ujęcie obrazu samotności w literaturze i sztuce nie jest jednoznaczne, rozpatrywane jest wieloaspektowo.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja w pełni realizuje tezę. Dojrzałe przemyślenia i wnioski.

Na podstawie wybranych dzieł literackich i filmowych omów motyw alienacji człowieka

Ocena:
20/20
Teza: Problem alienacji i jej przyczyn w literaturze i filmie.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w nietuzinkowy i przystępny sposób pokazuje alienację - głównie w czasach współczesnych.

Bohaterowie samotni z wyboru i z konieczności. Omów kreacje i funkcje tego typu postaci literackich w wybranych utworach różnych epok.

Ocena:
20/20
Teza: „Są samotności różne na ziemi w piekle i w niebie tak rozmaite…”. Różne przyczyny samotności; samotność jako stan inspirujący artystów.

Ocena opisowa nauczyciela: Ciekawa praca, oparta na oryginalnych lekturach. Przemyślana i kompletna.

Problem samotności człowieka w wybranych dziełach literackich. Skomentuj na podstawie przykładów z dwu dowolnie wybranych epok

Ocena:
20/20
Teza: Problem samotności i jej źródeł w literaturach romantycznej i współczesnej.

Ocena opisowa nauczyciela: Porównanie samotności w epoce romantyzmu i literaturze współczesnej. Dobry dobór lektur, ciekawe wnioski.

Literackie kreacje samotników. Przedstaw na wybranych przykładach

Ocena:
19/20
Teza: Uczucie samotności charakteryzuje się w literaturze jako przykre i niepożądane, jako coś co uniemożliwia osiągnięcie szczęścia lub wręcz czyni człowieka nieszczęśliwym.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna i przemyślana. Płynny język, ciekawa treść.

Przedstaw różne oblicza samotności na przykładach wybranych bohaterów literackich

Ocena:
19/20
Teza: Rola samotności w życiu bohaterów literackich.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja w pełni realizuje temat.

Różne oblicza samotności w literaturze. Omów na wybranych przykładach

Ocena:
18/20
Teza: Literatura przedstawia wiele rodzajów samotności.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ciekawie ujmuje temat samotności. Na wybranych przykładach przedstawia wielość jej oblicz.

Motyw samotności w literaturze i sztuce różnych epok. Omów na wybranych przykładach

Ocena:
18/20
Teza: Samotność jako źródło cierpienia człowieka - stały motyw literacki i malarski.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w wyczerpujący sposób ukazuje problem samotności. Odwołuje się zarówno do dzieł dawnych, jak i współczesnych. Bogata bibliografia.

Wizerunki człowieka samotnego. Przedstaw na wybranych utworach literackich

Ocena:
18/20
Teza: Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną i męką dla tych, którzy są do niej zmuszeni

Ocena opisowa nauczyciela: Praca obszerna, analizuje problem samotności w wielu utworach.

Obraz samotności człowieka w literaturze i sztuce. Omów na wybranych przykładach

Ocena:
18/20
Teza: Samotność jest nieodłącznym elementem ludzkiego życia, dlatego bohaterów samotnych możemy już odnaleźć w literaturze i sztuce od starożytności po czasy współczesne.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca interesująca. Teza została w pełni uargumentowana. Poprawny język wypowiedzi.

Szaleniec, więzień, outsider - przedstaw kreacje wyobcowanych bohaterów literackich na wybranych przykładach. Odwołaj się do innych dziedzin sztuki

Ocena:
18/20
Teza: Szaleństwo, uwięzienie oraz wyalienowanie przybierają w literaturze i sztuce różnorodne formy.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca dojrzała i przemyślana. Ciekawe przykłady bibliograficzne, bogaty język wypowiedzi.

Przedstaw motyw samotności człowieka w znanych ci utworach literackich

Ocena:
18/20
Teza: Literatura świadkiem różnych typów samotności oraz różnych jej motywów. Samotność to "straszna trwoga" i "mistrzyni mędrców".

Ocena opisowa nauczyciela: Praca na prostych przykładach ukazuje najbardziej znane wizerunki samotności. Zwięzła i napisana poprawnym językiem.

Samotność i bezdomność w literaturze polskiej. Omów problem, odwołując się do wybranych utworów

Ocena:
17/20
Teza: Często terminy samotności i bezdomności łączą się ze sobą, są tożsame. Ludzie, którzy nie mają swojego miejsca zamieszkania lub nie mogą się odnaleźć w swoim świecie, czują się samotni.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna. Teza została w pełni uargumentowana.

Miłość, samotność i śmierć w literaturze. Przedstaw temat, odwołując się do wybranych przykładów

Ocena:
17/20
Teza: Zróżnicowanie kreacji miłości, śmierci i samotności na przestrzeni wieków.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przeciętna i tendencyjna. Poprawna bibliografia.

Problem samotności człowieka ukazany w literaturze i sztuce. Omów zagadnienie, odwołując się do analizy wybranych przykładów

Ocena:
16/20
Teza: Motyw samotności w literaturze na przestrzeni wieków pełnił różnorodne funkcje.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca schematyczna, podobnie jak wybrane utwory. Poprawny plan pracy i bibliografia.

Samotność. Przeznaczenie czy świadomy wybór. Omów problem na wybranych przykładach literackich

Ocena:
16/20
Teza: Samotność ukazywana w literaturze ma różne przyczyny.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przeciętna. Realizuje założenia tematu. Drobne usterki językowe.