Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw zbrodni i kary


Czarny charakter. Bohater negatywny w dziełach literackich różnych epok. Na wybranych przykładach omów funkcje bohatera negatywnego.

Czarny charakter w literaturze – taki wybrałam temat prezentacji maturalnej. Zaciekawiło mnie, iż zawsze obok siebie występuje bohater pozytywny i negatywny, za nic w świecie nie chcemy utożsamiać się z tym drugim, ale jego postać nas – czytelników – fascynuje. Może to zawsze tak jest, że zło przyciąga? Postanowiłam ten problem zgłębić.

Przy takim temacie pojawia się pytanie – po co nam w literaturze bohater negatywny, tzw. „czarny charakter”? Co daje jego obecność? Jakie funkcje może on pełnić? Bo o tym, że jest to kwestia istotna, świadczy chociażby fakt stałego występowania postaci negatywnej w dziele literackim. Wszak fundamentem nie tylko powieści, ale każdej gawędy, legendy, baśni, opowieści czy filmu jest przeciwstawienie dwóch odmiennych w naturze i charakterze rzeczy – skrótowo ujmując dobra i zła, jing i jang, białego i czarnego itp. Chyba nie ma powieści czy dramatu, w którym byliby tylko pozytywni bohaterowie. Sęk w tym, by zbudować negatywną postać literacką wielowymiarowo, by była interesująca i trudna do jednoznacznej oceny. W tym już ujawnia się kunszt pisarza. Pisarz konstruując bohatera i obudowując wokół niego sytuacje fabularne, dokonuje szeregu zabiegów wartościujących. Resztę odczytuje odbiorca.

Na początku wypada zdefiniować nieco enigmatyczne hasło: „czarny charakter”. W XIX-wiecznej krytyce i historii literatury wiele miejsca poświęcono postaciom literackim, które nazwano właśnie „charakterami” . Jak już wspomniałam bohater może być pozytywny i negatywny. Ten pierwszy zwykle walczy o światłe ideały, bywa rozumiany jako wzór do naśladowania dla konkretnego odbiorcy, to jest najczęściej takie porte-parole autora. Natomiast czarny charakter to jego przeciwieństwo. Kopaliński określa symbolikę czerni jako zło, niemoralność, niebezpieczeństwo, katastrofę itd. Czerń łączy się powszechnie ze zjawiskami i cechami ujemnymi. Ale Rzymia¬nie powiadali: i"n nocie consiiium — noc przynosi radę , czyli czerń przynosi radę, czyli – idąc dalej tym tropem – bohater negatywny również daje czytelnikowi jakąś naukę. Jaka zatem może być funkcja takiego bohatera? Proszę Państwa – niezwykle istotna! Na tle takiego kontrastu o wiele lepiej widać cechy pozytywne, na które odbiorca powinien zwrócić uwagę. „Czarny charakter” zmusza do refleksji nad złem, które reprezentuje (np. Raskolnikow ze Zbrodni i kary); nad konsekwencjami, jakie może ponieść zbrodniarz (bohater negatywny najczęściej ma jakąś zbrodnię na sumieniu np. Balladyna, Raskolnikow, Makbet) i każe się zastanowić nad pewną „opłacalnością” prezentowanego zachowania. Negatywny bohater po prostu nas uczy, i robi to o wiele skuteczniej niż cały szereg pozytywnych postaci.

Już od czasów najdawniejszych istniał podział na pozytywnych i negatywnych bohaterów. Najlepszym tego przykładem jest chociażby biblijny Kain, który zabił swego brata Abla, czy Judasz Iskariota – zdrajca Chrystusa. Kain i Abel są w Biblii opisani oszczędnie, możemy się tylko domyślać dobrych cech Abla, jako kontrastu dla czynu swego brata, którego czyny i myśli są dokładniej opisane – z zazdrości i uznania Boga dla złożonej ofiarybrata staje się mordercą. Bogu nie podoba się ten występek, przeklina Kaina, nadaje mu znamię, które również wyróżni później Balladynę, a ma go naznaczyć jako zbrodniarza. Takie ukazanie bohatera negatywnego i odpowiedź Boga na nie ma cel dydaktyczny – dowiadujemy się wprost, co Bóg sądzi o złym czynie, możemy wybierać czy iść drogą dobra, czy zła. Podobnie przykład Judasza – jest on bohaterem bardzo negatywnym, jest zdrajcą, przez niego cierpi niewinny Chrystus. Z drugiej strony wiemy, że taka była wola Boga, że Judasz nie mógł uniknąć swego losu. Ale nawet i to go nie tłumaczy – jego postać jest na tyle wyraźna, że nikt nie chciałby utożsamić się z Judaszem. Dramatyzm sytuacji podkreśla jeszcze fakt, iż Chrystus wiedział, kto go zdradzi, nie przestał jednak miłować zdrajcy, jako swego przyjaciela – Zaprawdę powiadam wam, jeden z was mnie zdradzi. (…) Co chcesz uczynić, czyń prędzej! [J 13,21-30] – te znamienne słowa, jeszcze większą niechęć wzbudzają do Judasza. Mimo iż ewangelia jest oszczędna w słowach w tym opisie, to niesłychanie działa na wyobraźnię odbiorcy, powtarzam jeszcze raz: nikt nie chciałby być Judaszem. Ale z Judaszem jest tak jak z „czarnym charakterem” w literaturze – jeden i drugi jest narzędziem do osiągnięcia celu. Pierwszy musiał istnieć i zdradzić, by dokonało się zbawienie, drugi kreowany jest po to, by zwrócić uwagę na to, co autor zamierzył sobie przekazać.

Następnym „czarnym charakterem”, który chciałabym Państwu zaprezentować jest starosta Gadulski z komedii Juliana Ursyna Niemcewicza. Jest to taki „czarny charakter” nieco złagodzony przez ośmieszenie, wyśmianie i ironiczny ton satyry. Dystans satyryczny narratora jest tylko jedną z możliwości wyrażania negatywnego stosunku pisarza do bohatera. Utwór jest oświeceniowy a zatem na wskroś dydaktyczny, bohater negatywny także podporządkowany został temu wymogowi. Gwoli przypomnienia: akcja komedii dzieje się w czasie obrad sejmowych, dialogi postaci toczą się na tematy polityczne (obok wątku miłosnego Walerego i Teresy) i w tej dziedzinie najpełniej ujawnia się postawa niegodna naśladowania. Jakie bowiem cechy ma nasz przywołany „czarny charakter”? Jest typowym Sarmatą z wszystkimi negatywnymi cechami, takimi jak materializm, ignoranctwo, gadulstwo czy egoizm. Starosta Gadulski – o jakże wymownym nazwisku – wypowiada się na tematy, o których nie ma pojęcia, swoją niewiedzę kamufluje gadulstwem właśnie, jest przeciwnikiem wszelkich zmian, wspomina czasy saskie, kiedy człek jadł, pił, nic nie robił i suto w kieszeni. Przemawia przez niego czysty egoizm, los ojczyzny jest mu zupełnie obojętny. Obok tak zarysowanej postaci pojawiają się pozytywni bohaterowie sztuki – Podkomorzyna uosabia szlachetne cnoty polskiej matrony, jej mąż jest zaś wzorcem prawego i dojrzałego Szlachcica, który myśli kategoriami ogólnonarodowego dobra . Jednak ci pozytywni bohaterowie Niemcewicza są – jak mówi Bożena Mazurkowa – trochę „papierowi” i schematyczni. O wiele bardziej udana jest negatywna postać Gadulskiego. Mimo iż jest kłótliwy, ma niezbyt lotny umysł (któż chciałby się utożsamiać z taką cechą?) i ośmiesza sam siebie przez wypowiadane kwestie, opowiada np. jak przegrał ojcowskie pieniądze, jak porzucił pracę w kancelarii, bo nie mógł dochować tajemnicy itp., zatem, mimo iż demaskuje sam siebie, to dydaktycznie osiąga o wiele więcej. Dysputy polityczne prowadzone między Starostą a Podkomorzym, właśnie przez negatywność cech tego pierwszego, zachęcają do poparcia obozu reform związanego z królem. Być może nam dziś to niewiele mówi, odczytujemy dzieło inaczej niż ówcześni – ale wtedy taki dydaktyzm był niesłychanie ważny, przemawiał wprost, funkcja bohatera negatywnego miała jeden cel – zniechęcić do reprezentowanych przez niego postaw, napiętnować wsteczny program polityczny. I dzięki takiej postaci Niemcewicz osiągnął zapewne swój cel.

Nie odchodząc tak daleko od tematu polityki, chciałabym zwrócić uwagę na temat władzy, który obok innych wątków wyraźnie zaznacza się w Balladynie Juliusza Słowackiego. Balladyna jako bohaterka negatywna i bardzo „czarny charakter” nie jest już mało rozgarniętą postacią jak przytoczony Gadulski, to postać zbrodniarki, która raz wstępując na drogę krwi, idzie nią do końca aż do własnej klęski. Także i tu mamy opozycyjne postaci pozytywne – Kirkora, który jest wzorem zasad moralnych czy dobrą i pracowitą siostrę Alinę. Ale cóż się dzieje z tymi postaciami? Zostają zabite przez zazdrosną i żądną władzy Balladynę, są tylko środkami do osiągnięcia przez nią celu. Wychodzi więc na to, że bohater pozytywny ponosi klęskę, dobry człowiek w tym dziele wydaje się śmieszny i zagrożony w swoich przekonaniach. Bohater szlachetny skazany jest na przegraną w pierwszej kolejności i jak podaje Makowski – to przeznaczenie bohatera pozytywnego autor motywuje tajemną ironią ludzkiego losu . Ale to pierwsze przekonanie znika wraz z rozwojem akcji – śledzimy bowiem dalsze losy, a właściwie trzeba by rzec – dalsze zbrodnie – tytułowej bohaterki. Zabija kolejnych sprzymierzeńców, wypędza matkę, żeby wyzbyć się swego rodowodu, zabija kochanka, rządzi na tronie i osądza poddanych. Próbuje zagłuszyć swoje zbrodnie i zacząć życie od nowa, mówiąc: Przysięgam sobie samej w oczach Boga, Być sprawiedliwą. Jednak w tym momencie odbiorca może przekonać się, że za zło zawsze wymierzana jest kara, a już w świecie ballad i baśni romantycznych jest to najbardziej widoczne. Osądzając poddanych Balladyna sama na siebie wydaje wyrok i ginie rażona piorunem. Żyła tak, jakby Boga nie było, tymczasem sposób jej śmierci pokazuje, iż wyrok sił nadprzyrodzonych został wykonany. Grom, który raził bohaterkę uwydatnił zależność człowieka od boskich mocy. Kara za zło przypomniała o etyce, wewnętrznej moralności i sprawiedliwości. I czytelnik już wcale nie myśli z niechęcią o mało wyraźnych pozytywnych postaciach. Raczej przeraża go ogrom zbrodni, jakie może popełnić człowiek w myśl zasady, że jedna zbrodnia popycha do następnej. Przeraża również sprawiedliwość boska – winy zostają ukarane, zbrodniarz nigdy nie będzie bezpieczny. To uwydatni się też przy innych omawianych postaciach. Znów zatem funkcja bohatera negatywnego uczy i wychowuje.

Bardzo podobny temat porusza Szekspir w dramacie Makbet. Droga Makbeta do władzy także wiedzie poprzez zbrodnie. Bohater walczy ze sobą, próbuje zejść z drogi zła, ale walkę tę przegrywa. Ma wątpliwości, powstrzymuje go lęk przed sprawiedliwością, ale ostatecznie staje się zbrodniarzem. Zabija raz, a potem jeszcze wiele razy ze strachu. Staje się niewolnikiem strachu. Jednak Makbet jako bohater negatywny pokazuje też coś więcej niż wcześniej omówione postacie – pokazuje cały wachlarz przeżyć wewnętrznych „czarnego charakteru”, odbiorca z nim przechodzi psychologiczną analizę myśli, czynów i stanów emocjonalnych. Makbeta może być nawet trochę żal, te jego zmagania wewnętrzne są przecież męczące i wyniszczające. Widać to tym wyraźniej, kiedy obok Makbeta staje jego żona – zimna, bezwzględna, nierozumiejąca rozterek moralnych swego męża kobieta. Ale i ta bohaterka negatywna ponosi klęskę – nie mogąc unieść ciężaru zdarzeń i zbrodni, popada w obłęd i popełnia samobójstwo. A Makbet? Makbet utracił samego siebie, zbrodnie go przerosły, chciał być władcą, stał się tyranem i mordercą, stał się obojętny (nawet na śmierć żony), jego wrażliwość stępiała od nadmiaru okropności. Oto co się dzieje z bohaterem negatywnym. Na każdym polu ponosi klęskę. Zawsze spotyka go kara. Jest nosicielem wszystkich cech, których nie chcielibyśmy widzieć u siebie. Kolejny raz literatura posługując się kreacją bohatera negatywnego napomina, ukazuje konsekwencje, można rzec, że zniechęca do czynienia zła. A całe mistrzostwo w tym, by ukazać „czarny charakter” niejednoznacznie, by nie był tylko z gruntu zły, ale był przede wszystkim kontrowersyjny, by niełatwo dało się go zaklasyfikować.

Literatura faktu rządzi się nieco innymi prawami niż pozostałe dzieła literackie. Bohater negatywny nie jest fikcyjny, przypisywane cechy są autentyczne, przypisywane zbrodnie także. Taka kreacja tym bardziej poraża. I w tym przypadku nie chodzi już tylko o funkcję dydaktyczną takiego bohatera negatywnego, on często nawet nie jest zestawiany z jakąś postacią pozytywną. Nie służy zatem do tego, aby uwypuklić cechy pożądane. Autor po prostu opisuje bez zbędnych komentarzy to, co wzbudza u czytelnika zaskoczenie, przerażenie i niedowierzanie. Celnie opisała to Zofia Nałkowska mówiąc o zbrodniach w czasie II wojny światowej, mówi ona: obok zgrozy, najsilniejszym uczuciem, jakiego doświadczamy, jest zdziwienie . I to zdziwienie, ta ciekawość i niedowierzanie – jak to w ogóle jest możliwe, by człowiek drugiemu człowiekowi mógł zrobić coś takiego – w literaturze faktu jest w jakiś sposób zaspokajane. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku Rozmów z katem Kazimierza Moczarskiego. Zapis jego rozmów ze zbrodniarzem wojennym Jurgenem Stropem jest jakby studium psychiki zbrodniarza. Ten bohater negatywny, nie tyle literatury, co historii, pełni tu funkcję wyjaśniającą. Celem Moczarskiego – jak sam wspomina – było dążenie do szczerości, do prawdy i odpowiedzi na pytanie, jaki mechanizm historyczny, psychologiczny, socjologiczny doprowadził część Niemców do uformowania się w zespół ludobójców.
Może nawet jest to nie tyle wyjaśnienie, co próba wyjaśnienia, bo zrozumieć tylu zbrodni się po prostu nie da. Postać Stroopa jest bezsprzecznie bohaterem negatywnym, jednak w miarę czytania jego zwierzeń, zaczynamy rozumieć, że jego działanie było zdeterminowane wychowaniem, słabym charakterem, lojalnością względem dowódców. To go nie tłumaczy, ale zostają jakieś niedopowiedzenia. Jak twierdzi Franciszek Ryszka : zapis Moczarskiego (…) pozwala dostrzec wyraźnie związki przyczynowe między dyspozycjami jednostkowego charakteru a uwarunkowaniami socjalnymi i sytuacją historyczną. Jednak w przypadku Stroopa nie da się mu współczuć podobnie jak Raskolnikowowi, czy Hamletowi, ponieważ zbrodniarz wojenny jest postacią autentyczną, nie żałuje swoich czynów – on je tylko zimnym i rzeczowym tonem wyjaśnia. Poza tym był ślepym wyznawcą doktryny Hitlera, co świadczy o jego ograniczoności. Sam o sobie mówi: Nie zastanawiałem się. Otrzymałem po prostu taki rozkaz. Słabość jego charakteru okazała się idealną i niezwykle plastyczną cechą do uformowania zabójcy. Ponadto Stroop posiada wiele nieludzkich cech, które tylko pomogły w tym dorastaniu do „czarnego charakteru” – nienawiść do Żydów, uznanie ich za podludzi, a Polaków za dzicz, Stroop świetnie się bawił przy likwidacji getta, nie było w nim współczucia, żalu, refleksji; nawet po klęsce Niemiec uważał siebie i swój naród za klasę panów władających światem i działających w jedynej słusznej sprawie. Suma tych wszystkich cech oraz konkretne dane, które podaję za Moczarskim, mianowicie: Jurgen Stroop uśmiercił 71 tysięcy Żydów polskich, klasyfikują tego bohatera negatywnego jako autentyczny „czarny charakter” na kartach literatury – dzięki Moczarskiemu – i niestety na kartach historii. Ale i takie postacie opisać potrzeba…

Przegląd wcześniejszych bohaterów zwanych „czarnymi charakterami” uwidacznia nam, że większość z nich, czy to chodzi o postacie fikcyjne, czy jak w przypadku literatury faktu, postacie autentyczne, działała dla chęci zysku, chęci władzy, dominacji. Inaczej wygląda kreacja bohatera negatywnego w Zbrodni i karze Fiodora Dostojewskiego. Rodion Raskolnikow działa bowiem z innych pobudek. Trochę pozornie, bo i on kieruje się zazdrością o posiadane przez zamordowaną lichwiarkę przedmioty. Jednak duży wpływ na Rodiona ma przekonanie o swojej wielkiej roli w zbawianiu świata.

Jest bardzo skomplikowanym bohaterem negatywnym, wiele miejsca w powieści zajmuje jego wewnętrzna walka, wyrzuty sumienia, próba tłumaczenia zbrodni przed samym sobą. Na oczach czytelnika przebiega przemiana zbrodniarza w pokutnika i to pod dużym wpływem bohaterki pozytywnej, która mimo wykonywanej wstydliwej i poniżającej profesji (oddaje swoje ciało za pieniądze) inaczej postrzegana być nie może. Sonia w powieści wypada jak święta – ponosi ofiarę, mimo zbrukania pozostaje niewinna. Na tle jej zalet jeszcze wyraźniej widać zło czynione przez Raskolnikowa. Ale dzięki tak wnikliwej analizie psychiki mordercy i ukazaniu jego wewnętrznej przemiany znów mamy bardzo widoczną funkcję pouczającą. Rodion przechodzi najpierw przez akt zbrodni – przy okazji planowanego zabójstwa, zabija też niewinną siostrę lichwiarki Lizawietę. Pyta sam siebie: I czy rzeczywiście coś tak okropnego mogło mi przyjść do głowy? Tak czy owak, do jakiej podłości zdolne jest moje serce! Potem majaczy, nie może spać, choruje z wyrzutów sumienia, sam na siebie zwraca uwagę policji, ale nie ma przeciw niemu wystarczających dowodów. Po tych okrutnych męczarniach psychicznych, rozważaniu wszystkich za i przeciw, Raskolnikow się przyznaje, zostaje skazany i odbywa karę, która jest dla niego pokutą. Karę i wygnanie pomaga mu znosić wierna Sonia: Przyjąć cierpienie i odkupić się przez nie, oto co trzeba, jak sama mówi. Czego uczy przykład Rodiona? Potwierdza starą prawdę, że zawsze zło wychodzi na jaw, a wyrzuty sumienia mogą być równie dotkliwą kara, co kara fizyczna. Rodion uczy też, że przemiana wewnętrzna jest możliwa a moralność jest jedna i niezmienna: zło jest złem, a dobro dobrem. Bohater pokazuje również, że psychika człowieka bywa słaba i zawodna, a dobro i tak zawsze zwycięża. Przypuszczam, że jakikolwiek morderca, planując zabójstwo, gdyby przeczytał powieść Dostojewskiego, to wczuwając się w sytuację Rodiona, pewnie odszedłby od swoich zamiarów. I ten doskonale opisany przykład działania i psychiki „czarnego charakteru” wpływa na wyobraźnię o wiele bardziej, niż gdybyśmy włożyli w usta bohatera pozytywnego zakazy, nakazy czy przykazania moralne. Przykład Raskolnikowa to kolejny przykład niejednoznacznego bohatera negatywnego – Rodion wzbudza współczucie, pogardę, jest nam go żal, to znów żądamy sprawiedliwości. Ktoś kiedyś powiedział, że dobry „czarny charakter” to taki, którego nam żal, gdy przegrywa. Może nie do końca, ale coś w tym jest, przy dobrej narracji i ciekawej konstrukcji bohatera, przy jego skomplikowanej charakterystyce czytelnik żyje jego losem.

Jak starałam się Państwu przedstawić – obecność bohaterów negatywnych w literaturze jest stale obecna, ale i ich rola jest nie do przecenienia. Dzięki kreacji bohaterów negatywnych, możemy wczuć się w myśli morderców, zdrajców, złodziei. Możemy trochę zrozumieć ich motywy, możemy się zastanowić nad problemami zła, etyki, przyczyn. I – miejmy nadzieję – możemy jeszcze bardziej stanąć po stronie dobra. Możemy też lepiej poznać człowieka, którego bohater literacki reprezentuje. A poza tym? „Czarny charakter” jak magnes przyciąga, czyni fabułę ciekawszą, nie zawsze wiemy, co wybierze, jego logika i psychika bywa bowiem bardzo pokrętna. Bohaterowie pozytywni bywają nijacy, bywają przewidywalni, bohater negatywny często bywa zagadką, którą czytelnik rozwiązuje. Powtórzę zatem jeszcze raz – taki bohater pełni funkcję dydaktyczną, kontrastową, poznawczą, prowokacyjną – zmusza do myślenia. Bez niego nie udałoby się przekazać tylu pozytywnych treści gdzieś między wierszami. Jest więc „czarny charakter” narzędziem do wielu celów literackich. Temat można by ciągnąć dalej, opisując kolejne przykłady, chociażby takie jak Grenouille z Pachnidła, Heatchcliff z Wichrowych Wzgórz czy Gollum/Smeagol z Władcy Pierścieni. Ale czas mnie ogranicza, więc w tym miejscu pozwolę sobie zakończyć moje rozważania na temat bohaterów negatywnych w literaturze.

strona:    1    2    3    4    5    6  





Wina i kara w literaturze. Przedstaw rolę motywu na wybranych przykładach

Ocena:
20/20
Teza: Symbolika winy i kary jest bardzo rozległa. W literaturze odnajdujemy karę, która wskrzesza winowajcę, jak i taką, która pogrąża zbrodniarza w mrokach.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca oryginalna, przemyślana kompozycja. Wiele trafnie dobranych literackich przykładów.

Czy możliwa jest zbrodnia bez kary? Rozważ temat w oparciu o różne epoki.

Ocena:
20/20
Teza: Nie ma zbrodni bez kary.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna, szczegółowo realizuje temat na odpowiednich przykładach. Podaje wiele przykładów z różnych epok literackich.

Motyw zbrodni i kary. Przedstaw różne ujęcia problemu w poznanych utworach polskich i obcych różnych epok

Ocena:
20/20
Teza: Czy zawsze po zbrodni pojawia się kara?

Ocena opisowa nauczyciela: Ciekawa praca ukazująca złożoność tematu. Poprawna bibliografia i plan.

Czarny charakter. Bohater negatywny w dziełach literackich różnych epok. Na wybranych przykładach omów funkcje bohatera negatywnego.

Ocena:
20/20
Teza: Funkcje bohatera negatywnego – dydaktyzm, kontrast, prowokacja do refleksji nad systemem wartości.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w zupełności wyczerpuje temat i realizuje zapisana tezę.

Odwołując się do literatury i innych tekstów kultury, wskaż czy problemy honoru, zemsty i zbrodni mają wpływ na przemianę wewnętrzną człowieka

Ocena:
20/20
Teza: Problemy związane z honorem, zemstą i zbrodnią są tymi sferami przeżyć ludzkich, które bardzo mocno wpływają na wnętrze człowieka, często odmieniając go.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca kompletna, ciekawe i dojrzałe argumenty.

Motyw zbrodni i kary w literaturze. Omów różne aspekty zagadnienia. odwołując się do wybranych przykładów

Ocena:
20/20
Teza: Motyw zbrodni i kary dzięki swemu bogactwu jest atrakcyjny dla twórców, budzi bowiem ciekawość odbiorców. Jego rola w utworze może być różnoraka, co pozwala na jego różnorodne wykorzystanie.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca szczegółowo pokazuje mechanizmy i powiązania rządzące zbrodnią i karą opisane w dziełach literackich.

Zbrodnia i kara jako konsekwencje złego czynu. Omów na wybranych przykładach literackich

Ocena:
19/20
Teza: Człowiek zawsze miał świadomość tego, że gdy dopuści się występku czeka go kara.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w pełni odpowiada tematowi. Poprawna bibliografia i plan. Spójna i przejrzysta treść.

Uniwersalizm motywu zbrodni i kary w literaturze

Ocena:
18/20
Teza: Przypadki opisane w literaturze jednoznacznie pokazują, że zbrodnia nie popłaca i należy szukać innych sposobów rozwiązywania problemów, czy realizacji swoich marzeń i dążeń.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w sposób prawidłowy realizuje założoną tezę. Poprawny język.

Zbrodnia i kara w literaturze i filmie. Przedstaw, odwołując się do wybranych utworów

Ocena:
17/20
Teza: Zbrodnia i kara ma archetypiczny wymiar i pojawia się w kulturze każdej epoki.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przeciętna. Zawiera wszystkie niezbędne elementy. Poprawny język.