Pan i sługa w literaturze. Przedstaw różne realizacje tego motywu, odwołując się do wybranych utworów.
Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw wolności


Pan i sługa w literaturze. Przedstaw różne realizacje tego motywu, odwołując się do wybranych utworów.

Znane powiedzenie: „Pan każe, sługa musi”, bardzo trafnie określa relacje między służącymi i ich panami. Jednak pojawia się pytanie, czy tak jest zawsze i w każdej sytuacji? Czy słudzy istotnie w literaturze bywali tak poddani, posłuszni i bezwolni, czy też mieli jakieś indywidualne cechy, które pozwoliłyby im na samodzielne działania? To pytanie zafascynowało mnie na tyle, by chcieć znaleźć odpowiedź na nie w niniejszej prezentacji, której tematem jest właśnie pan i sługa w literaturze. Na początku warto zdefiniować ich wzajemne relacje – najczęściej sługa pozostaje w cieniu swego pana, pomagając mu w codziennych czynnościach, usługując przy posiłkach, anonsując gości itp. Dzięki jego pracy życie pana staje się prostsze, a domowe sprawy funkcjonują, jak należy. Najcenniejszą i najbardziej pożądaną cechą sługi jest jego wierność i lojalność. Bez tego nawet pracowity służący nie byłby dobrym kompanem życia codziennego. Tyle jeśli chodzi o obowiązku sługi. A pan? Pan na ogół sługę utrzymuje, zapewnia mu dach nad głową, posiłki i przyodziewek. Trudno stwierdzić, kto komu jest bardziej w tej relacji potrzebny. Służący to na ogół postaci epizodyczne, drugoplanowe, czasem jednak wybijają się na pierwszy plan, niejako przesłaniając swego pana, albo mu dorównując oryginalnością charakteru. Faktem jest także, że bez sługi niemożliwa byłaby niejedna intryga w dramacie czy powieści. Czasem słudzy stanowią niezbędne tło, by ukazać stosunki społeczne lub inne ważne tematy. Bywają w literaturze panowie okrutni i źle traktujący swoich służących, ci drudzy najczęściej starają się dobrze służyć, ale i z tym bywa różnie, można więc śmiało postawić tezę, iż oblicza sług i ich panów – jak w życiu – posiadają różnorodne, indywidualne cechy, jednak stałym elementem jest ich wzajemna więź i zależność, oraz wierność i lojalność sługi wobec swego pana.
Spójrzmy na pierwszą parę postaci, którymi są Kuba Socha i Maciej Boryna z powieści Władysława Reymonta pt. „Chłopi”. Nie mamy tu typowego służącego, który jest blisko swego pana i usługuje w domu, tylko parobka ciężko pracującego na roli i właściciela ziemskiego. Maciej Boryna, bogaty chłop, najważniejsza osoba we wsi zatrudnia parobka Kubę, choć nie wiemy, w jakich okolicznościach się to odbywa. Możemy natomiast z tekstu powieści wyciągnąć wnioski, jakie relacje ich łączą. Próżno tu szukać przyjacielskiej atmosfery, Boryna mający cechy przywódcze ma wprawdzie silne poczucie solidarności z gromadą, ale jednocześnie sporo w nim egoizmu i wyższości nad pozostałymi. Ogólny stosunek Boryny do służących najlepiej oddają jego własne słowa: „co parobek, to nie gospodarz… Kużden ma swoje miejsce i la każdego co innego Pan Jezus wyznaczył (…) tak być musi – bych porządek na świecie był!”. Boryna potrzebuje parobków do pracy na swojej ziemi, ale nie przywiązuje się do nich, traktuje biedotę z wyższościa, swój pogląd wyraził także w trakcie własnego wesela, kiedy zjechali bogaci goście z okolicznych wiosek, Maciej powiedział wtedy: „biedot nie było, ni tego drobiazgu, co po wyrobkach chodził i zawżdy ze starym Kłębem trzymał… Nie dla psa kiełbada, nie dla prosiąt miód!”. Widać jednak brak konsekwencji w tym myśleniu, a może po prostu Kuba był w jakiś sposób sługą szczególnym dla Boryny, ponieważ wyjątkowo ten doceniał jego pracę, co uwidoczniło się, kiedy Socha poprosił o podwyższenie zasług: „(…) bo Kuba wartał i więcej, robotny parob, choćby i za dwóch, gospodarskiego nie ruszył i o inwentarz dbał więcej niźli o siebie, a choć kulawy i mocy wielkiej nie miał, ale na gospodarstwie się znał”. Kuba w hierarchii społeczno-towarzyskiej stał najniżej, dlatego Maciej nie bratał się z nim na tych samych zasadach, co z równymi sobie, ale jednak traktował go inaczej niż pozostałych służących, doceniał jego pracę, skromność i uczciwość. A Kuba? Parobek nigdy nie rościł sobie praw do rzeczy mu nienależnych, znał swoje miejsce i wiernie trwał przy Macieju oraz pokornie znosił wszystkie przejawy wrogości wobec niego – gromada wyśmiewała jego kalectwo (został postrzelony w kolano podczas powstania styczniowego). Nawet kiedy Kuba jest już umierający – został postrzelony przy próbie kłusownia – to fakt, że umiera w stajni, przyjmuje w sposób zupełnie naturalny i wręcz reaguje oburzeniem, kiedy Jagustynianka chce sprowadzić do niego księdza. Dziwi się: „Dobrodzieja przywieść tutaj, do stajni, do mnie?… Co wama po głowie chodzi?”. Widać więc na przytoczonym przykładzie relację między panem i sługą może nie bliską i przyjacielską, ale jednak w jakiś sposób wyjątkową. Parobek jest tutaj wierny i pracowity, natomiast pan, mimo swych wad i wyższości wobec innych, docenia swego sługę. Na tyle, na ile potrafi.

Drugą literacką parą jest postać sługi Gerwazego Rębajły i jego pana Horeszki, który… nie żyje od dwudziestu lat. Adam Mickiewicz dał dość nietypowy obraz tej relacji w „Panu Tadeuszu”, gdzie wierność sługi przetrwała śmierć i nieobecność pana i stała się swego rodzaju wypaczoną misją. Gerwazy po śmierci Horeszki stał się sługą całego rodu, dlatego tak łatwo zbratał się z hrabią Horeszką przeciw gościom Soplicowa.
„Skoro ujrzał Hrabiego, czapkę z głowy schwycił,
I krewnego swych panów ukłonem zaszczycił,
Chyląc łysinę wielką, świecącą z daleka”.
W odniesieniu do gości Soplicowa, klucznik zachowuje się zupełnie inaczej, scharakteryzowany jest jako dumny sługa, który „Stąpał jak słup prosto, niemy i surowy,
Nie zdjąwszy czapki, nawet nie schyliwszy głowy”. Przywiązanie do nieżyjącego pana ma znamiona manii i pewnego rodzaju psychozy, klucznik był świadkiem śmierci Stolnika, widział zabójcę – Jacka Soplicę – i poprzysiągł zemstę całemu rodowi Sopliców. Gerwazy nie dostrzegał dramatu Jacka i Ewy, którym nie dane było być razem, nie widział też pychy Stolnika, wyolbrzymiał natomiast zbrodnię Jacka i karmił się chęcią zemsty na nim przez wszystkie te lata. Gerwazy jest zacięty w swoim postanowieniu i przez swoją żądzę zemsty i pomysł zajazdu na Soplicowo, rujnuje wątek spisku, który Jacek-emisariusz przygotowywał latami. Ale obok intryg, jakie knuje Gerwazy, widzimy go też jako obowiązkowego sługę, który nakręca zegary, otwiera drzwi w zamku, biegnie na pomoc, gdy na polowaniu życie hrabiego jest zagrożone. Wierności i sumienności nie można Gerwazemu Rębajle odmówić, ale ma też on swoje grzeszki na sumieniu – kilku zabitych Sopliców oraz zatajenie gestu przebaczenia, jakim umierający Stolnik przeżegnał zabójcę. Ten fakt wydaje się niezwykle ważny, ponieważ w tym momencie sługa sprzeciwił się ostatniej woli swego pana, a chęć zemsty stała się jego osobistą misją. Na szczęście sługa odzyskuje zdrowy rozsądek i ostatecznie wysłuchuje przedśmiertnej spowiedzi Jacka, przebacza mu:
„Bądź zdrów, więcej na waszym nie postanę progu
Z nami kwita, — zostawmy resztę Panu Bogu».”,
wyjawia prawdę o przebaczeniu Stolnika i sam uzyskuje przebaczenie. Uwalnia się więc od swej manii i opętania zemstą, a tym samym może zrzec się wykrzywionego obrazu wierności wobec Horeszków.


Kolejną, również nieco nietypową relację sługi i pana odnajdujemy w „Zemście” Aleksandra Fredry, gdzie pojawia się postać Cześnika Raptusiewicza i jego tchórzliwego służącego Józefa Papkina. Jak na komedię przystało ich związek bawi czytelnika, a najbardziej chyba bawi sam Papkin, jego powiedzonka, styl bycia i zwykła głupota. Przyszły sługa Cześnika miał skłonność do hazardu, przegrał cały swój majątek i groziło mu więzienie, z którego wyratował go właśnie Raptusiewicz. W ten oto sposób Papkin zaciągnął u swego przyszłego pana dług wdzięczności i był zobowiązany wypełniać wszystkie jego polecenia. Tak zaczął się ich związek, ale bynajmniej nie określił on Papkina na pozycji sługi pokornego i skromnego. Bogactwem strojów dorównuje swemu panu, ubiera się po francusku „przy szpadzie (…), tupet i harcopf, kapelusz stosowany – pod pachą para pistoletów”. Ale ten strój jest zabawny – biała peruka i przykrótkie spodnie odbierają całą powagę ich właścicielowi, który nawet w takim ubraniu potrafi być pożądanym bywalcem salonu. Tego obycia zazdrości mu sam Cześnik, który nie potrafi się wysławiać ani zachowywać właściwie w towarzystwie pięknych dam. Sługa Raptusiewicza jest także bufonem i chwalipiętą, przedstawia się słowami: „lew Północy, rotmistrz sławny i kawaler (…) mądry w radzie, dzielny w boju”. Wydawać by się mogło, że takie przymioty powinien posiadać pan, a nie sługa, ten jednak przekonany o swej wielkości plecie opowieści o walkach, pojedynkach i podróżach. Prezentując swoje zdolności konfabulatorskie Papkin nieustannie opowiada o swoich rzekomych podbojach wojennych i rycerskich czynach, „brałem jeńców tysiącami”, mówi. Nie wstydzi się także chwalić miłosnymi podbojami oraz setkami dam mdlejących na jego widok. W rzeczywistości jest sługą tchórzliwym, całkowicie uzależnionym od swego pana, który daje mu wikt i opierunek. Ale nie tylko. Cześnik krótko trzyma służącego, szantażując go co jakiś czas wiedzą o jego ciemnych sprawkach. Pan trochę bawi się swoim sługą, demaskując jego kłamstwa poprzez np. wypowiadane kwestie na tzw. stronie. Wyśmiewa się też z niego, kiedy Papkin z przejęciem pisze swój testament, pewny iż został otruty przez Rejenta. Jest więc Józef takim trochę błaznem dla swojego pana, ale również wiernie wykonuje jego polecenia, nawet jeśli bywają one nieetyczne. Podsłuchuje np. w imieniu Cześnika Podstolinę, z rozkazu swego pana staje również na czele sług, mających wygnać murarzy zatrudnionych przez Rejenta Milczka do naprawienia sypiącego się muru granicznego. Ale mimo chęci szczerych zachowuje się tchórzliwie i wojownicze hasła zaczyna wygłaszać dopiero po wycofaniu się przeciwników. Mimo posłuszeństwa w wykonywaniu poleceń wierność Papkina jest też nieco wątpliwa ze względu na chciwość bohatera – kluczy on między swoim panem, Wacławem i jego ojcem w nadziei zysku – towarzyszy mu przy tym zarówno strach, jak i perspektywa zdobycia pieniędzy. W takich sytuacjach służy nasz bohater dwóm, a nawet trzem panom, jeśli widzi w tym swój interes. Ale jest to postać na tyle rozczulająca, że wiele mu się wybacza, a swemu panu jest wręcz niezbędny, by pomóc mu przekonać do siebie Podstolinę. Papkin towarzyszy wszystkim wydarzeniom w zamku, jest świadkiem pojednania zwaśnionych sąsiadów i potrafi dostosować się do każdej sytuacji – kiedy trzeba, potrafi być uniżonym sługą, kiedy zaś czuje swoją wyższość, staje się pewny siebie a nawet arogancki. Sam traktowany jest przez swego pana i inne osoby pobłażliwie, lekceważąco ale też z sympatią.


Następną wybraną do analizy w niniejszej prezentacji parą sługi i pana w literaturze są Tartufe i Wawrzyniec z komedii Moliera pt. „Świętoszek”. Sługa jest tu dość zakamuflowany, nie pojawia się często, jednak służy celom swego pana, który jest pozornym świętoszkiem i sam próbuje pełnić rolę służącego, by wkraść się w łaski Orgona. Orgon spotyka Tartufa w kościele i jest tak zauroczony jego pobożną postawą, że traci wszelką ostrożność i zdrowy rozsądek. W intrydze i udawaniu biednego pomaga panu sługa Wawrzyniec – wzbudza w Orgonie litość opowieściami o wielkiej nędzy swego pana Tartufa. Ostatecznie wzruszony i zaślepiony Orgon przyjmuje obłudnego gościa pod swój dach ze słowami:
„(…) niebo go wwiodło w domu mego progi
A z nim weszła pomyślność wszelka, spokój błogi”.
A tam już pan i jego sługa knują intrygi, by przejąć majątek chlebodawcy, w jakiś sposób zatem obydwoje stają się sługami jednej sprawy – wyłudzenia bogactwa. Wawrzyniec pełni tu rolę szpiega a także tej złej postaci, która odwraca uwagę i podejrzenia od swego pana. Widać to na przykładzie rozmowy Doryny z panią Pernelle. Doryna mówi:
„I on, proszę pani,
i ten jego Wawrzyniec są mi podejrzani”, na co matka Orgona, skupiając się na Wawrzyńcu, wybiela głównego winowajcę:
„Nie wiem, czym w gruncie rzeczy jest sługa Tartufa,
ale za pana ręczę: niech mu każdy ufa.
Wy dlatego mu tylko niechętni jesteście,
że prawdę bez ogródek rąbie wam nareszcie.
Jego serce powstaje przeciwko grzechowi,
przez jego prawe usta samoż niebo mówi”.
Doryna jednak dostrzega prawdziwe oblicze gościa i jego sługi, widzi, że działają oni w zmowie i w jednej sprawie. Oburza się i wprost określa Tarufa i Wawrzyńca słowami:
„Hipokryta, obłudnik, razem z swoim sługą (…) Jego razem z Wawrzyńcem tak cenię,
Że nic bym im nie dała, jak na poręczenie”. A pani Pernelle znów stoi przy swoim, mówiąc:
„Sługi nie znam, więc nie chcę o niego wieść wojny,
Za pana ręczę, że jest zacny i spokojny”. Ostatecznie komedia ma szczęśliwe zakończenie –obłudny pan i jego równie obłudny sługa zostają zdemaskowani. Ten przykład literacki pokazuje, że sługa może być cieniem swego pana, prawie go nie widać, ale trwa wiernie u boku kogoś, kogo rozkazy wykonuje bez mrugnięcia okiem.

Na koniec rozważań została para jeszcze inna od poprzednich, ponieważ przedstawiająca panią i jej służącą, jest to jednak relacja o najmocniejszej więzi – mowa tu oczywiście o Izoldzie i jej służce Brangien z „Dziejów Tristana i Izoldy”. Ta średniowieczna opowieść daje nam literacki obraz niezwykle wiernej sługi, która ani razu swej pani nie zawiodła, wręcz przeciwnie, wiele jej poświęciła. Izolda w chwili zwątpienia wydaje się mniej lojalna, ale odzyskawszy zdrowy rozsądek już nigdy Brangien na niebezpieczeństwo nie narazi. Ale po kolei. Brangien wyrusza ze swą panią na dwór jej przyszłego męża, króla Marka. Przed podróżą poznajemy uczucia Brangien do swej pani, które ujawnia matka tej drugiej, zwracając się do sługi: „Słuchaj, dziewko (…) miłujesz ją [Izoldę] wierną miłością; weź tedy ten bukłaczek z winem i zapamiętaj te słowa”. Dalej padają instrukcje odnośnie czarodziejskiego napoju. Wiemy więc, że służąca jest oddana swej pani i chce dla niej dobrze, kiedy wskutek pomyłki Brangien staje się winowajcą wybuchu fatalnej miłości między Izoldą i Tristanem, będzie zdolna poświęcić dla swej pani własne ciało i godność. Kiedy nadchodzi noc poślubna „(…) chcąc ukryć niesławę królowej i ocalić ją od śmierci, Brangien zajęła miejsce Izoldy w łożnicy małżeńskiej. Jako karę za złą straż, którą sprawowała na morzu, dla miłości pani i przyjaciółki poświęciła wierna służka czystość swego ciała; ciemność nocy ukryła królowi podstęp jej i hańbę”, tak oto pisarz przedstawia szczere oddanie służącej. A jakie są uczucia Izoldy wobec służącej? Izolda widzi w niej nie tylko sługę, ale i przyjaciółkę, określa ją jako „drogą towarzyszkę, słodką, wierną, wdzięczną”. Jednak to Izolda ustala tę relację i kiedy opętana miłością do Tristana, boi się ujawnienia prawdy przez Brangien, wątpi w jej oddanie i nakazuje ją zabić. Na tym przykładzie widać jak wielką władzę ma chlebodawca nad sługą i jak bardzo sług jest w swej wolności ograniczony. Na szczęście zamach nie dochodzi do skutku, a służąca do ostatniej chwili okazuje się godną zaufania powiernicą tajemnic swej pani. Jest to jeden z najpiękniejszych opisów wzajemnych relacji, jakie mogą łączyć sługę i jej chlebodawczynię. Pokazują służącą w jak najlepszym świetle, trochę cienia rzucają na władzę pani, która może jednym skinieniem stracić służącą, ale na szczęście można to wytłumaczyć okolicznościami.


Podsumowując niniejsze rozważania o sługach i panach w literaturze, bez wątpienia można stwierdzić, że najbardziej powtarzającą się cechą sługi jest jego wierność wobec pana. Wierność ta może być ukazana w różny sposób – wszystko zależy od indywidualnych cech bohatera i jego przywiązania do pana. Sługa może być, jak Kuba Socha, skromny i pracowity, prawie niezauważalny. Można być też służącym dumnym jak paw, czego najlepszym przykładem jest postać Józefa Papkina. Literatura pokazuje, że zdarzają się także słudzy, którzy trwają w przywiązaniu do nieżyjącego już przełożonego i próbują zaprowadzić ład, porządek i sprawiedliwość w rzekomym imieniu swego pana – dowód tego dał Gerwazy. A wreszcie bywają i tacy lojalni słudzy, którzy przejmują sposób postępowania swego pana i knują intrygi, postępują nieetycznie, ale nie zdradzają swego chlebodawcy, co pokazuje nam „Świętoszek” Moliera. Może być w końcu służąca najbardziej oddaną przyjaciółką swej pani, nawet jeśli ta ma chwile zwątpienia w łączącą je wieź. Jeśli zaś chodzi o obowiązki pana, to najważniejszym z nich jest zapewnienie służącemu dachu nad głową i wyżywienie go. Czasem można się z nim zaprzyjaźnić, np. Horeszków z Gerwazym łączyła podobna więź, czasem można się jego kosztem trochę pośmiać, co czynił Cześnik, widząc Papkina w zabawnych sytuacjach. Pan może też służącym posługiwać się do niecnych celów, co czynił Tartufe, albo po prostu pan może wyraźnie oddzielać granicę między służącym a sobą samym, co czynił Boryna względem Kuby i innych parobków. Widać więc, że w literaturze odnajdziemy różne relacje między dwojgiem zależnych od siebie ludzi, sposób ich doboru bywa przypadkowy, jednak później oni sami kształtują swoje codzienne obowiązki. W dzisiejszych czasach, w cywilizowanym świecie, nie spotykamy już pojęcia służącego, przynajmniej nie oficjalnie. Ma ono bowiem wydźwięk negatywny, czasem nawet poniżający, zostało zastąpione pojęciem pracownika, który za swoją pracę lub usługi dostaje wynagrodzenie. Świat się zatem zmienia, zmieniają się nazwy, relacje i obowiązki ludzi względem siebie. To dobrze, niezwykle ważne jest przecież, by każdy człowiek mógł samodzielnie decydować o swoim losie, nie czuł się poniżony, wyzyskiwany czy zależny od drugiego człowieka, tak jak mógł się czuć każdy służący opisany w literaturze.
Dziękuję.

strona:    1    2    3    4  





Literackie obrazy zniewolenia człowieka w systemie totalitarnym. Omów zagadnienie, odwołując się do wybranych utworów

Ocena:
20/20
Teza: Literatura ukazywała proces i skutki zniewolenia społeczeństw, jak i poszczególnych jednostek.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca zwięzła, oparta zarówno na utworach polskich, jak i obcych. Ukazuje wiele różnych aspektów zniewolenia. Poprawna kompozycja pracy.

Kategoria wolności jako motyw literacki. Omów funkcje w wybranych utworach z XX wieku

Ocena:
20/20
Teza: W literaturze XX wieku nie ma jednego pojmowania idei wolności.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ukazuje ciekawe aspekty XX-wiecznej wolności. Poprawna bibliografia i plan pracy.

Obrazy więźniów i ich odzwierciedlenie w literaturze. Omów motyw więźnia na wybranych przykładach.

Ocena:
20/20
Teza: Literatura daje nam różne obrazy więźniów – walczących o zachowanie wolności wewnętrznej, walczących o odzyskanie wolności fizycznej, próbujących się przystosować do więziennych warunków.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ukazuje różne przykłady zniewolenia i konsekwencje tego stanu. Przemyślana bibliografia dokładnie przeanalizowana.

Bunt jako odwieczne pragnienie wolności. Omów na przykładach literackich

Ocena:
20/20
Teza: Bunt jest naturalną reakcją na próbę ograniczenia lub odebrania wolności.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w ciekawy sposób pokazuje złożoność problemu wolnosci i różne jej aspekty.

Pan i sługa w literaturze. Przedstaw różne realizacje tego motywu, odwołując się do wybranych utworów.

Ocena:
20/20
Teza: Pan i sługa mogą mieć różne oblicza, ale najważniejszą ich cechą jest wzajemna więź i wierność sługi.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przemyślana i dopracowana. Umiejętnie wyciągnięte wnioski.

Romantyczne i współczesne pojmowanie wolności. Zaprezentuj różne postawy bohaterów literackich

Ocena:
19/20
Teza: Dążenie do wolności jest tematem, który od zawsze pojawia się w literaturze.

Ocena opisowa nauczyciela: Przemyślana kompozycja pracy, ciekawe przykłady literackie. Poprawny język wypowiedzi.

Obraz dążeń i marzeń Polaków o wolności. Przedstaw, analizując wybrane utwory literackie

Ocena:
19/20
Teza: Jak pisarze i poeci rozumieli patriotyzm i jakie drogi odzyskania niepodległości utrwalili w swych utworach.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca odzwierciedla temat. Skupia się na epoce romantyzmu i Młodej Polsce. poprawna bibliografia.

Wolność: szczęście czy przekleństwo człowieka

Ocena:
19/20
Teza: Wolność jest interpretowana jako dobro i szczęście, choć dążenie do niej zazwyczaj bywa okupione cierpieniem.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ciekawa, pokazuje jak wolność traktowano w literaturze w różnych okresach.

Bohaterowie literaccy walczący o wolność. Zaprezentuj na podstawie wybranych utworów

Ocena:
18/20
Teza: Istnieje kilka rodzajów wolności, o które walczą bohaterowie na kartach dzieł literackich.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna, prawidłowo uargumentowana teza.

Człowiek wobec zniewolenia. Przedstaw problem, opierając się na wybranych utworach literackich

Ocena:
17/20
Teza: Wolność to możność wyboru swoich ograniczeń.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca bardzo zwięzła. Bogata bibliografia prezentacji. Ciekawe własne przemyślenia i przytoczenie przykładów z filozofii.