Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw cierpienia


Wizerunek rodzica cierpiącego po stracie dziecka

Cierpienie to uczucie, które towarzyszy nam przez całe życie. Poznaje je człowiek osamotniony, skrzywdzony, zdradzony, oszukany, niespełniony, a także nie pogodzony z własnym losem. Nie ma osoby, która nie zaznałaby chwil pełnych bólu, rozterki, niepokoju i niepewności.
Przyczyn cierpienia jest bardzo wiele, być może równie wiele, co ludzi, którzy je przeżywają. Choć dla jednego powodem udręki może być wielka niespełniona miłość,
lub utrata bliskiej osoby, innemu może wystarczyć małe niepowodzenie, by zamknąć się
w sobie i pogrążyć w bólu i smutku. Podobnie jak szczęście, cierpienie jest u każdego człowieka stymulowane przez całkiem odmienne bodźce.
Udziałem wielu ludzi staje się cierpienie powodowane utratą bliskiej osoby. Tu też pojawia się rozdzierające poczucie osamotnienia i opuszczenia, buntu przeciw boskim wyrokom i sensom ludzkiej egzystencji. Najwyższą jednak skalę osiąga cierpienie rodziców z powodu śmierci dziecka. Koleje życie wskazują na to, że rodzice powinni „odchodzić” pierwsi, kiedy tak się nie dzieje dodatkowym powodem cierpienia staje się uczucie porażki, czy nawet świadomość zaniedbywania obowiązków.

Motyw matki cierpiącej po stracie dziecka pojawia się już w mitach starożytnych Greków. Demeter cierpi po stracie swojej córki Kory. Gdy Hades porwał do podziemi jej ukochaną córkę, bogini wpadła w rozpacz i w poszukiwaniu swego dziecka opuściła Olimp - a na jej rozkaz ziemia stała się jałowa i przestała rodzić plony:
W poszarpanej szacie, z rozwiązanymi włosami, pełnymi prochu i popiołu, idzie żałobna i smutna starożytna mater dolorosa – Demeter. (...) Przymglone oczy,
w których już łez nie ma, wloką się z przedmiotu na przedmiot, zawiedzione
i bezradne. Matka szuka zaginionej córki.
Wówczas Zeus i Hades musieli ustąpić. Zawarto więc kompromis. Kora dziewięć miesięcy spędzała na ziemi z matką, a na trzy schodziła do męża, do podziemi. Przez dwie trzecie roku goszcząca córkę Demeter obdarzała ziemię urodzajem, ale miesiące rozstania pozostawiała jałowe i bezpłodne:
Gdy Persefona wychodziła z podziemia świat maił się wszystkimi kwiatami wiosny, tak wielka była radość Demetry. Ale równie wielka była boleść przy każdym rozstaniu. Żegnały się, jakby się już nigdy więcej nie miały zobaczyć.
Bezmiar cierpienia bogini symbolizuje obumierającą na ziemi przyrodę. Jest to jeden z najpiękniejszych mitów, który obrazuje miłość i desperację matki.

Jak widać, już w mitologii greckiej odnajdujemy postać matki cierpiącej, lecz ten sam motyw pojawiał się również w literaturze polskiego średniowiecza. W tej epoce Matką cierpiącą jest Maryja, której rozpacz najlepiej przedstawiona zostaje w utworze Lament Świętokrzyski. Utwór ten ma formę monologu Najświętszej Marii Panny. Bolejąca Matka stojąca pod krzyżem katowanego Syna to motyw upowszechniony w sztuce i literaturze europejskiej znany jako Stabat Mater Dolorosa (Stała Matka Boleściwa).
Matka Boska, stojąc pod krzyżem czyni zarzuty Archaniołowi Gabrielowi, który w chwili zwiastowania obiecał jej tylko wdzięczną radość:
O, aniele Gabryjele
Gdzie jest ono twe wesele
Cożeś mi go obiecował tako bardzo wiele,
A rzekący: „Panno, pełna jeś miłości!”
A ja pełna smutku i żałości;
Spróchniało we mnie ciało i moje wszytki kości.
Wypomina mu zatajenie czekającego na nią bólu, niewysłowionego cierpienia, gdyż teraz właśnie patrzy na śmierć swego syna. Anonimowy autor buduje w utworze portret Matki Boskiej cierpiącej i lamentującej. Obraz kobiety, jednej z wielu rodzicielek, nie świętej postaci a ludzkiej, odczuwającej rozpacz, bo nie ma wpływu na los dziecka. Nie może i nie zdoła mu pomóc. „Lament świętokrzyski” pochodzi z gatunku wypowiedzi lamentacyjnej, tzw. liryki żalu, skargi. Lament oznacza pretensję jednostki, niezasłużenie bolejącej
i zbuntowanej wobec doznanej krzywdy. Taka sytuacja ma miejsce w wierszu. Matka Jezusa protestuje przeciwko cierpieniu i niesprawiedliwości. Oskarża anioła o to, co musi teraz sama przeżywać - traci syna i dzieli się swoim żalem ze wszystkimi, którzy ją słuchają. Matka Boska odczuwa osamotnienie i bezsilność wobec śmierci syna. Pragnie współczucia dla dokonującej się tragedii, dlatego już na samym wstępie utworu zwraca się do ludzi,
by pozyskać ich zrozumienie. Maryja staje przed ludźmi jako matka cierpiąca, bezsilna, odarta z wszystkich przynależnych jej atrybutów boskiej rodzicielki. Matka Boska zaprezentowana jest jako zwykły, cierpiący człowiek. Zwraca się do ludzi, by jej wysłuchali
a także do matek, aby błagały Boga o lepszy los dla swoich synów. Matkę Boską można
tu utożsamiać z każdą matką, która straciła syna.
W utworze pojawia się również motyw compassio, czyli współcierpienia. Maryja pragnie wziąć choćby część cierpień Syna na swe barki, ale nie może. Jakże prawdziwe wydają się być słowa księdza Romana Rogowskiego: Być matką, to znosić cierpienia swoich dzieci, gdy się już przecierpiało swoje.

W 1579 roku lub na początku roku następnego 50 – letni wówczas Kochanowski przeżył najstraszniejsze doświadczenie swojego życia: zmarła jego ukochana, dwuipółletnia córeczka Urszula. Nie młody już, za to posiadający w pełni ukształtowany światopogląd, zarówno religijny, jak i filozoficzny, znalazł się Kochanowski niemalże z dnia na dzień na skraju przepaści. Cały jego świat – jako człowieka, poety i filozofa – legł w gruzach. Niezwykle rozległa wiedza i gromadzone przez lata doświadczenia okazały się całkowicie nieprzydatne wobec śmierci dziecka. Nastąpił ogromny kryzys, i to na wielu płaszczyznach: filozoficznej, religijnej, moralnej, etycznej. Jan z Czarnolasu zaczął wątpić we wszystko, co wyznawał w swoim życiu do tej pory: w mądrość, w Boga, w humanistyczne ideały cnoty i godności ludzkiej. Poetyckim świadectwem tego kryzysu jest jeden z najwspanialszych w literaturze polskiej zbiorów żałobnych wierszy, cykl 19 utworów, wydanych w roku 1980 pod tytułem Treny. Całość została skomponowana zgodnie ze starożytnym schematem klasycznego epicedium, czyli pieśni żałobnej. Kochanowski zerwał jednak z tradycją trenu antycznego i to w dwojaki sposób. Po pierwsze, napisał cały cykl trenologiczny,
nie ograniczając się do jednego utworu. Po drugie, w klasycznie skomponowanym trenie bohaterami mogli być wyłącznie wielcy i zasłużeni dla współczesnych oraz potomności: waleczni bohaterowie, wybitni poeci, sławni oratorzy. Bohaterką cyklu Kochanowskiego jest zaś dziecko wdzięczna, ucieszna, niepospolita dziecina, która, cnót wszystkich i dzielności panieńskich początki wielkie pokazawszy, nagle, nieodpowiednie, w niedoszłym wieku swoim, z wielkim a nieznośnym rodziców swych żalem zgasła. Poeta eksponuje zalety córki już we wstępie, Urszulka urasta do rangi wyjątkowej, nieprzeciętnej osobowości. Wstęp kończy krótki, dosadny, pełen ojcowskiego bólu okrzyk: Nie masz cię, Orszulo moja. Aby podkreślić ogrom swego cierpienia, gromadzi w Trenie I różne określenia bólu: płacze, łzy, lamenty, skargi, troski, wzdychania, żale, frasunki, rąk łamania, co sprzyja hiperbolizacji uczuć. W końcu pojawia się rozpaczliwe stwierdzenie Błąd – wiek człowieczy!, będące dowodem bezradności człowieka wobec wszechwładzy śmierci. Tren II zawiera wizerunek ojca – poety, artysty, który złamany cierpieniem, używa swego talentu, by opłakiwać zmarłą. Nigdy się nie spodziewał, że na skrzydłach natchnienia przyjdzie mu zwiedzać smutną
i mroczną karierę śmierci, nigdy nie myślał, że zmarłemu dziecku poświęci swoje wiersze. Posuwa się do zaprzeczenia doskonałości świata stworzonego przez Boga, świata, w którym panuje „prawo krzywdy pełne”, nieodwracalne, bezduszne, twarde, w zgodzie z którym umiera niewinne dziecko. Obraz rodziców opłakujących córkę jest dosadnym dowodem na to, że świat jest pełen chaosu, braku porządku rzeczy, natury – to dziecko powinno opłakiwać rodziców. W Trenie III podmiot liryczny zwraca się do Urszuli, wyznając swoją tęsknotę za zmarłą. Po odejściu dziecka zostało mu już tylko pragnienie śmierci jako jedynej drogi, po przejściu której może liczyć na spotkanie z Urszulką. Tren IV rozpoczyna się znaczącą dla poety – filozofa skargą: Zgwałciłaś, niepobożna Śmierci, oczy moje, Żem widział umierając miłe dziecię swoje. Artysta nie buntuje się przeciwko śmierci – ten znawca i wyznawca filozofii stoickiej, horacjańskiej, epikurejskiej i chrześcijańskiej wie, że jest ona nieodłącznym etapem ludzkiego istnienia. Nie potrafi jednak zrozumieć śmierci dziecka, przestaje widzieć sens świata na którym porządek rzeczy jest tak okrutnie zaburzony. Już w tym trenie pojawia się, jeszcze co prawda delikatny zarzut wobec Boga:
(…) ona, by był Bóg chciał, dłuższym wiekiem swoim
Siła pociech przymnożyć mogła oczom moim.
Niestety stało się inaczej, Kochanowski – chrześcijanin srodze się zawiódł wierząc w doskonałość i harmonię świata, dzieła Stwórcy. Poeta odkrywa jeszcze jedną właściwość śmierci – jest to ślepa siła, która zbiera swe żniwo nie przebierając, jest bezwzględna, obojętna na cierpienia. Kolejnym wybuchem żalu i rozpaczy jest Tren VI. Ból podsycany jest przez wspomnienie ukochanej córki. Podmiot liryczny – poeta, eksponuje najdroższy dla niego talent dziecka, wrażliwość poetycką Urszulki. Obdarza ją wyjątkowym imieniem, zwraca się do niej „Safo słowieńska” i wyznaje, że właśnie ją uważał za spadkobierczynię swego geniuszu. Po wyliczeniu przedmiotów, które przypominają zmarłą, poeta opisuje w Trenie VIII zachowanie dziecka, jego radość, wesołość, którymi wypełniało czarnoleski dworek. Teraźniejszość jaskrawo kontrastuje z przeszłością. Już nie tylko martwe przedmioty – zabawki, ubranka – ale i atmosfera, nastrój: cisza i pustka nie pozwalają znaleźć pocieszenia i zapomnienia po śmierci Urszulki.
W cyklu wierszy poświęconych zmarłej Urszulce następuje teraz punkt kulminacyjny. Rozpacz, smutek i żal doprowadziły Kochanowskiego na skraj zwątpienia w sens dotychczasowego życia. Wyraźne są tu zmiany w światopoglądzie człowieka – poety – filozofa. Okazuje się, że jedna śmierć przyniosła ruinę całego kanonu wartości. Kochanowski, który przez całe życie poszukiwał idealnych praw pozwalających godnie, spokojnie, szczęśliwie żyć, doświadczył prawdziwego bólu. Wie także, że wobec cierpienia wszyscy są równi, każdy przeżywa je tak samo, bez względu na wyznawaną wiarę, światopogląd, stan wiedzy czy wrażliwość. Na Tren X składa się opis poszukiwań dziecka w zaświatach. Pojawia się tu smutne i pełne zwątpienia wezwanie: Gdziekolwiek jest, jeśliś jest, lituj mej żałości.” Kochanowski – chrześcijanin dotarł już na granicę zwątpienia w istnienie Boga. Dopuścił do siebie myśl, że być może śmierć jest ostatecznym końcem życia, a jeśli tak – egzystencja ludzka jest pozbawiona sensu.
Stopniowy powrót Kochanowskiego do stanu równowagi intelektualnej, etycznej
i psychicznej rozpoczyna Tren XII, wypełniony wspomnieniami córeczki. Poeta po raz pierwszy zdaje się orientować, że szaleństwo rozpaczy któremu się poddał, ma działanie niszczące, degradujące. Aby zachować ludzką godność, musi je przezwyciężyć.
W Trenie XIII podmiot liryczny zwraca się do dziecka ze skargą, że przyczyniła się do tak wielkiego smutku rodziców. W Trenie XV pojawia się mitologiczna bohaterka – Niobe, okrutnie ukarana przez Apolla i Artemidę, którzy zabili czternaścioro jej dzieci. Skamieniałą z rozpaczy matkę Kochanowski nazywa grobem siebie samej. Nie bez celu wprowadza właśnie taki sposób obrazowania: on także pogrzebał w sobie ojcowską radość, nadzieję, miłość. Podmiot liryczny wraca do starej, odwiecznej prawdy, że tylko czas, ojciec niepamięci, goi rany. Odczuwa też solidarność w cierpieniu, świadomość, że nie on pierwszy stracił córkę i mierzy się z bólem, nie on pierwszy także bezkrytycznie uwierzył
w filozoficzne dogmaty, o których łatwiej rzec, (…) niż czynić. Tren XVIII jest wielkim powrotem do prawideł wiary chrześcijańskiej i modlitwą skruszonego grzesznika do kochającego, miłosiernego, litościwego Boga, ale również Ojca, dla którego każdy grzesznik jest utraconym dzieckiem poszukiwanym na drogach świata.
Jedynym zatytułowanym trenem jest zamykający cykl Tren XIX – albo Sen. Oto zmęczony lamentami i skargami podmiot liryczny usnął. We śnie pojawiła się przed nim matka z Urszulką na ramionach. Następuje monolog kobiety, która zwracając się do syna, daje swoistą syntezę ideałów humanistycznych i życiowej mądrości. Powraca w nim harmonia
i porządek świata przenikniętego zamysłem Boga, który nie pragnie przecież krzywdy swojego stworzenia. Zalety filozofii zostają na nowo odkryte, podkreślone są również lecznicze właściwości czasu.

III część Dziadów jest wyrazem najgłębszych patriotycznych uczuć, obrazem cierpienia narodu w niewoli oraz obrazem walki z zaborcą. Cierpi również Pani Rollinson,
bo nie zna losu swojego uwięzionego syna. Jej historię poznajemy w scenie VIII, zatytułowanej „Pan Senator”. Niewidoma kobieta pojawia się na balu. Chce dowiedzieć się czegoś o synu, który został uwięziony rok temu i do tej pory nie ma o nim żadnych wieści. Kobieta próbuje wszelkich sposobów: pisze listy, odwiedza ludzi, błaga o pomoc, aż wreszcie trafia do Senatora. Ten obiecuje jej pomóc, jednak rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej - nakazuje zepchnąć kobietę ze schodów. W tym czasie jej syn - młody Rollinson znajduje się w więzieniu, gdzie jest przetrzymywany i torturowany. Senator poleca swoim podwładnym, żeby zostawili otwarte okno w jego celi, pod pretekstem wpuszczenia świeżego powietrza
i ma nadzieję, że mężczyzna z niego wyskoczy. Podstęp Senatora się nie udaje, więc jego podwładni sami wyrzucają Rollinsona. Matka ma przeczucie, że z jej synem dzieje się coś złego, w ostateczności mdleje z wycieńczenia.
Cierpienie matki staje się symbolem cierpienia wszystkich matek – Polek, których synowie zostali uwięzieni przez Rosjan, bo nie godzili się na los niewolników.

Pytania o charakter, przyczynę snu wiecznego niewinnego dziecka zadają sobie także bohaterowie Rodziny Połanieckich Henryka Sienkiewicza.
Śmierć Litki, dwunastoletniej dziewczynki, posłużyła autorowi jako narzędzie do ukazania bezsensowności tego zjawiska w momencie, gdy dotknie ono dziecka. Dziewczynka dopiero rozpoczynała życie i nie zasłużyła na tak szybkie przerwanie go.
Jej śmierć dla otoczenia staje się bodźcem do generalnego rozliczenia się z dotychczasowym życiem. Okrucieństwo śmierci Litki prowadzi do całkowitej rewizji światopoglądu
w umysłach dorosłych, stając się tym samym źródłem ogromnego cierpienia i rozczarowania do wcześniej wyznawanych wartości. Jest to dość wyraźna analogia do sytuacji podmiotu lirycznego w cyklu Trenów mistrza Jana z Czarnolasu. W Rodzinie Połanieckich również odnajdziemy wielkość poniesionej straty i głębię żalu, w którym tonął i Kochanowski po stracie Urszulki.
Najbliższe otoczenie, a więc przyjaciele i rodzina pani Chwastowskiej, żyło ze świadomością nieuchronnej śmierci jej córki, co spowodowane było ciężka choroba serca dziewczynki, ale tak naprawdę nikt tej myśli bezpośrednio do siebie nie dopuszczał – pani Emilia nawet nie zdawała sobie sprawy z ogromu problemu, bowiem przyjaciele świadomie zatajali przed nią pewne fakty dotyczące zdrowia dziecka. Zaś Połaniecki, Waskowki i Bukacki, mimo racjonalnego podejścia do sprawy i trzeźwego oglądu sytuacji, żyli nadzieją, iż zgon nie nastąpi szybko – wszak niejeden lekarz był zdania, że Litka jest w stanie żyć ze swą chorobą.
Zgon dziewczynki, poniekąd bardzo niespodziewany, wytrącił bohaterów z atmosfery miłości i szczęścia, jaką Lituś potrafiła stworzyć wokół swojej osoby, nawet na łożu śmierci. To brutalne przebudzenie sprawia, że Połaniecki odkrywa, że najmądrzejsze, najszczytniejsze ideały nic nie znaczą wobec bólu po stracie ukochanej osoby – w obliczu tak tragicznego wydarzenia życiowy optymizm rozsypuje się jak domek z kart. Pozostaje tylko rozpamiętywanie tej odeszłej już ku wieczności, najdroższej osoby i głęboka refleksja nad wyznawanym systemem wartości.
Połaniecki, niczym Kochanowski, jest przytłoczony śmiercią Litki, którą traktował
i kochał jak własną córkę. Wiedział, iż i z jej strony również darzony był ogromnym uczuciem. Pana Stacha, jak zwykła go nazywać dziewczynka, najbardziej boli obojętność zmarłej. Podczas pogrzebu Połaniecki rozmyśla:
Gdy istota, która odczuwała każde słowo i na każde spojrzenie staje się obojętną, kochająca – lodowatą, bliska w codziennym życiu i najbliższa sercu – uroczysta i daleką, nic nie pomoże powtarzać sobie: „śmierć! śmierć!” Obok całej boleści, płynącej ze straty, czuje się jeszcze jakby rozdzierający zawód, jakby serdeczną krzywdę wyrządzoną przez to martwe ciało, które pozostaje głuchym na naszą boleść, nasze wołanie.

Stanisław na dnie duszy miał uczucie, jakoby Litka odchodząc od niego w kraj śmierci, wyrządzała mu tym samym krzywdę, stając się z istoty bliskiej – daleką, a więc czymś odległym, wysokim, świętym, a zarazem zupełnie obojętnym na rozpacz matki i na głębokie osamotnienie najbliższego przyjaciela. To myślenie Połanieckiego na wskroś przesiąknięte było egoizmem, ale jak słusznie zauważa narrator powieści: (...) gdyby nie ów egoizm, który przede wszystkim własną stratę i własne opuszczenie ma na myśli – ludzie, zwłaszcza wierząc w zagrobowe życie i w zagrobowe szczęście, nie żałowaliby umarłych.
W obliczu śmierci dziecka ogarnęło Stanisława wrażenie, że wszyscy ludzie stojący razem z nim nad trumną Litki i opłakujący jej odejście, muszą także udać się kiedyś do tego miasta nagrobków, wpłynąć na ten ocean, w który spłyną wszystkie myśli, zabiegi, uczucia. Połaniecki czuł, iż znajduje się jakby na okręcie, który dąży do przepaści.
Litka urasta rangą do istoty, która nie może odejść z tego świata, zanim nie wypełni pewnego zadania. Zadaniem tym jest połączenie ze sobą skłóconych Stacha i Maryni. Dziewczynka staje się tym samym niejako dobrym aniołem, której życie i śmierć miały jakiś cel, czemuś służyły. W tym ujęciu ta bezsensowność, o której mowa była na początku, traci swój wymiar.

Dwudziestolecie międzywojenne również przynosi nam obraz cierpiących po stracie dziecka rodziców. Śmierć czteroletniego Piotrusia wyraźnie wpływa na Barbarę i Bogumiła Niechciców z powieści Noce i dnie Marii Dąbrowskiej.
Aby dobrze zrozumieć tragedię, należy pokrótce przedstawić losy głównych bohaterów.
W młodości Barbara przeżyła romantyczną miłość do młodego, dobrze zapowiadającego się prawnika, Józefa Tolibowskiego. On jednak, mimo okazywanej jej wzajemności, niespodziewanie ożenił się z bogatą panną. Barbara silnie odczuła ten miłosny zawód, który zresztą idealizowała i do którego niezwykle często wracała pamięcią. W wieku 25 lat kobieta poznała na wieczorku u Ładów 36-cio letniego Bogumiła Niechcica.
Nie kochała go, ale zdecydowała się wyjść za niego za mąż. Wychowana w środowisku miejskim, wśród książek i inteligencji, nie widziała dla siebie miejsca na wsi. Pani Barbarze nie ułatwiły życia także cechy jej charakteru: ciągłe wątpliwości i wahania, nieumiejętność podejmowania nawet najprostszych decyzji, niemożność znalezienia swego miejsca na świecie. Była niezadowolona z życia - z sytuacji w której się znalazła i którą odczuwała jako degradację społeczną. Nieustannie towarzyszyły jej uczucia obcości i osamotnienia
w świecie, ciągły niepokój i poszukiwanie odpowiedzi na metafizyczne pytania o sens życia.
Bogumił zaś doskonale rozumiał rytm przyrody i prawa natury, umiał z nimi współżyć. Sens życia widział w pracy na umiłowanej ziemi, z pokorą znosił trudy
i niepowodzenia, które się za tym kryły. Pragnął życia wypełnionego pracą, miłością
i spokojem. Ukojeniem po ciężkim dniu pracy było dla niego zacisze domowego ogniska. Był człowiekiem cierpliwym i wytrwałym, pełnym wewnętrznej siły. Siłę tę czerpał z pracy, z bliskości natury, której czuł się częścią.
Barbara Niechcicowa nie rozumiała męża. Dlatego, gdy na świecie pojawia się ich pierwsze dziecko, kobieta całą miłość przelewa na nie. Ten kochany synek miał dużo wdzięku, dziecięcego uroku. Można też powiedzieć, że wniósł w życie Barbary i Bogumiła wiele radości. Był też ulubieńcem rodziny Krępskich. Piotruś jednak, podczas jednego
z zimowych spacerów przeziębił się i zmarł na zapalenie płuc.
Po jego śmierci rodzice nie mogli dojść do ładu: Barbara zupełnie straciła poczucie rzeczywistości, oddając się bez reszty wspomnieniom. Długo przesiadywała przy grobie dziecka, zaziębiła się i była w poważnym stanie. Bogumił zaś stoczył najtrudniejszą walkę z samym sobą, aby nie popełnić samobójstwa.
Kiedy Barbara dochodzi do siebie, zdumiewa się nad ogromem przeżyć, które w ciągu lat życia gromadzą się w duszy człowieka. Stara się pocieszyć Bogumiła:

Człowiekowi często się zdaje, że już się skończył, że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy (…)

Małżonkowie nie mogli dłużej zostać w Krępie, nie mogli wiecznie żyć bolesnymi wspomnieniami o jedynym synu. Praca w zdewastowanym Serbinowie miała ukoić skołatane nerwy żony, a Bogumiłowi dać siły do dalszego życia. Dzięki ciągłemu kontaktowi
z przyrodą mężczyźnie łatwiej było zaakceptować śmierć synka. Stała się ona dla niego ogniwem w naturalnym łańcuchu śmierci i narodzin. Barbarze zmiana otoczenia również wyszła na dobre, całkowite poświęcenie się pracy i życie w ciężkich warunkach zahartowały jej charakter. W Serbinowie przyszła na świat Agnieszka, nieco później Emilka i Tomaszek. Barbara była dobrą matką dla swych następnych dzieci i wzorową gospodynią. Przekazała im swoje przekonanie, że wiedza i mądrość są ważniejsze od materialnego stanu posiadania.

Cóż stąd, że umieramy? Życia jest wciąż tak dużo - majaczyła pani Barbara. - Wszystko mija, a nic się nie zmienia. Po złotym tle wciąż płyną szare obłoki... O, jak mnie ta myśl uspokaja - westchnęła. I powstało w niej coś na kształt błagania, by można było żyć zawsze tą myślą, tym spokojem.

Tymi słowami kończy się pierwszy tom najsłynniejszej polskiej sagi - Nocy i dni. Wypowiada ja Barbara budząc się z przerażającego snu, w kilka dni po śmierci Jadwigi - ukochanej matki.
Moim zdaniem, powyższy cytat niesie ze sobą wielkie przesłanie, którym chciałabym zakończyć prezentację.
Dzieci stanowią swego rodzaju przedłużenie egzystencji rodziców, nadają niejednokrotnie sens ich życiu. Rodzice patrząc na swoje dzieci widzą w nich niejednokrotnie jak gdyby odbicie samych siebie - śledzą rysy twarzy, gesty, zachowania i poszukują cech wspólnych wzajemnie ich łączących.
Kiedy rodziców spotyka taka tragedia jak śmierć dziecka czują, że z ich życia zniknęła jakaś niezmiernie istotna część, tracą niejako coś z samych siebie. Smutek jaki odczuwają rodzice po utracie dziecka jest wynikiem nie tylko braku jego obecności, ale także jest wynikiem utraconych nadziei, marzeń, aspiracji. Pojawia się poczucie pustki, poczucie braku sensu
i niepewności egzystencji. Wszystko wydaje się nietrwałe i ulotne. Cierpienie jakie odczuwają rodzice po śmierci dziecka jest dużo głębsze i dużo silniejsze niż cierpienie po jakiejkolwiek innej stracie. Intensywność z jaką rodzice odczuwają to cierpienie godzi
w samą ich istotę - przez długi czas doświadczenie to niszczy ich i emocjonalnie wypala.
Ale śmierć ukochanej osoby nie musi wcale oznaczać, że skończyło się dla nas prawdziwe życie, że utraciliśmy całe szczęście, jakie otrzymaliśmy od Boga już tu, na ziemi. Wciąż pozostaje nam życie, które samo w sobie jest wielkim darem i które można wspaniale wykorzystać.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9  





Bo życie kruche jest... Motyw cierpienia i śmierci na podstawie wybranych utworów literackich i dzieł sztuki

Ocena:
20/20
Teza: Bohaterowie literaccy często staja w obliczu śmierci i cierpienia. Zjawiska te są wielowymiarowe i często nieuniknione.

Ocena opisowa nauczyciela: Temat trudny. Bardzo dobrze przeprowadzona argumentacja broni tezę prezentacji. Ciekawe wnioski uzupełniają całość. Brawo!

Doświadczenie cierpienia. Omów problem w ujęciu literackim i filozoficznym

Ocena:
20/20
Teza: Próby odnalezienia sensu w cierpieniu.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja poprawna. Autor swobodnie porusza się w świecie literatury i filozofii. Wnioski interesujące i odważne.

Motyw matki cierpiącej w literaturze i sztuce

Ocena:
20/20
Teza: Matka cierpiąca po stracie dziecka, to jeden z bardziej przejmujących motywów w światowej literaturze

Ocena opisowa nauczyciela: Praca wyróżniająca się. Poprawny język i styl wypowiedzi. Dobra analiza postawionego problemu, ciekawe cytaty. Brawo!

Hiob naszych czasów. Omów problem cierpienia ukazanego w wybranych przez siebie tekstach literackich XX wieku.

Ocena:
20/20
Teza: XX wiek potwierdził jak bardzo aktualne jest biblijne przesłanie.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca świadczy o głębokim przemyśleniu tematu. Logiczna kompozycja, poprawna bibliografia.

Jak cierpienie wpływa na człowieka? Przedstaw obrazy cierpienia ukazane w literaturze XX i XXI wieku.

Ocena:
20/20
Teza: Literatura pokazuje jak odmienne mogą być powody odczuwania nieszczęścia i jak głęboko wpływa ono na postawy, wybory, a czasem całe późniejsze życie bohaterów.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przemyślana, szeroko ujmuje problem cierpienia. Poprawna bibliografia oraz plan pracy.

Motyw niezawinionego cierpienia w literaturze. Omów funkcjonowanie tego motywu w wybranych utworach literackich

Ocena:
20/20
Teza: Autorzy próbowali dociec jaki jest ukryty sens w przeżywaniu męki.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w pełni realizuje temat. Poprawna bibliografia i plan pracy.

Motyw cierpienia rodzicielskiego. Omów wybrane teksty literackie i przykłady z innych dziedzin sztuki

Ocena:
20/20
Teza: Literatura od najdawniejszych czasów obsadzała wśród swoich bohaterek postaci rodziców.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca obszerna. Szczegółowo ukazuje temat, koncentrując się na portretach rodziców w obliczu śmierci ich dziecka.

Martyrologia Polaków w czasie II wojny światowej w literaturze i filmie. Omów zagadnienie na wybranych przykładach

Ocena:
20/20
Teza: Artyści wszystkich dziedzin włączyli się w dzieło upamiętniania grozy II wojny światowej.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ciekawa i barwna. Napisana płynnym językiem.

Związek miłości i cierpienia w literaturze. Porównaj realizacje obydwu motywów w wybranych utworach literackich

Ocena:
20/20
Teza: Świat pełen jest sprzeczności i może właśnie dlatego najwznioślejsze uczucie musi zawsze wiązać się z bólem, stratą czy rozpaczą.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca pokazuje jak często miłość splata się z cierpieniem. Wyraźne przykłady i logiczna kompozycja zasługują na uznanie.

Literacki motyw cierpienia. Przedstaw jego funkcjonowanie w wybranych utworach XIX wieku

Ocena:
20/20
Teza: Różne sposoby funkcjonowania motywu cierpienia w XIX wieku.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ambitna i spójna. Przemyślane przykłady, poprawna argumentacja.

Cierpienie siłą kształtującą, czy niszczącą człowieka. Omów zagadnienie na podstawie wybranych utworów z różnych epok

Ocena:
20/20
Teza: Czy literatura częściej ukazuje cierpienie jako wartość pozytywną, czy też zło, którego należy unikać?

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przemyślana, zawierająca głęboka analizę cierpienia. Literatura trafnie wykorzystana.

Zaprezentuj sposoby ujęcia niezawinionego cierpienia i buntu wobec Boga na podstawie wybranych utworów literackich

Ocena:
20/20
Teza: Nierozerwalny związek tematyki niezawinionego cierpienia i buntu wobec Boga.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przemyślana i spójna. Dobór lektur z różnych epok literackich. Poprawna konstrukcja

Analizując wybrane przykłady, przedstaw różne ujęcia motywu cierpienia w literaturze

Ocena:
20/20
Teza: Cierpienie w literaturze przyjmuje różny wymiar.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca szeroko opisuje różnorodność motywu cierpienia i wielość jego ujęć w literaturze.

Przedstaw dramat rodziców po utracie dziecka na podstawie wybranych utworów literackich

Ocena:
20/20
Teza: Różne literackie ujęcia rozpaczy po stracie dziecka.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawnie skonstruowana, poszczególne wątki konsekwentnie zrealizowane.

Dziecko w literaturze romantycznej i pozytywistycznej. Dokonaj porównania, odwołując się do wybranych utworów literatury polskiej.

Ocena:
20/20
Teza: Dziecko jest bohaterem niezwykle popularnym w literaturze romantyzmu i pozytywizmu.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przejrzyście realizuje temat. Poszczególne wizerunki w pełni realizuję tezę zawartą we wstępie.

Biblia jako inspiracja dla współczesnej literatury i sztuki. Dokonaj analizy wybranych dzieł, w których odnajdujesz inspiracje biblijne.

Ocena:
20/20
Teza: Artyści często sięgają do „Pisma Św.” i mają wolność wyboru środków wyrazu, by przedstawić inspiracje biblijne w swych dziełach.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca oparta na ciekawych przykładach. W sposób przejrzysty realizuje temat.

Motyw skrzywdzonego dziecka i jego funkcje w dziele literackim. Omów problem, analizując wybrane przykłady

Ocena:
20/20
Teza: Literatura, kreśląc portrety skrzywdzonych i nieszczęśliwych najmłodszych, pragnęła zwrócić uwagę na istotne problemy dziecka i próbować przestrzec przed ich powstawaniem w przyszłości.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca bogata w treści, spójna. W pełni odzwierciedla temat i tezę.

Motyw cierpienia rodziców po stracie dziecka. Omów na wybranych przykładach.

Ocena:
20/20
Teza: Przedstawienie literackich portretów rodziców cierpiących po utracie dziecka.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca obszernie i przekrojowo ukazuje literackie zapisy rozpaczy rodziców w obliczu utraty swych potomków.

Funkcjonowanie motywu cierpienia w literaturze romantycznej. Omów na wybranych przykładach

Ocena:
20/20
Teza: Zaprezentowanie funkcjonowania motywu cierpienia w literaturze romantycznej.

Ocena opisowa nauczyciela: Bogata w przykłady i cytaty z literatury podmiotowej praca.

Literackie wizje cierpienia w utworach różnych epok. Omów problem na przykładach wybranych dzieł literackich

Ocena:
20/20
Teza: Zaprezentowanie literackich wizji cierpienia w utworach różnych epok.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca bogata w przykłady, napisana poprawnym językiem, dobrze skonstruowana. Ciekawa prezentacja pps.

Wizerunek rodzica cierpiącego po stracie dziecka

Ocena:
20/20
Teza: Przedstawienie literackich przykładów rodziców cierpiących po stracie dziecka.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca bardzo obszerna i szczegółowa, oparta na bogatej i ciekawej literaturze. Poprawna prezentacja pps.

Obraz matki cierpiącej od średniowiecza do współczesności. Zaprezentuj motyw odwołując się do wybranych przykładów

Ocena:
20/20
Teza: Najważniejszym powodem cierpienia matki jest tragedia bądź śmierć jej dziecka.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja przekrojowa. Pokazuje motyw na tle kilku epok. Poprawna teza i wnioski.

Cierpienie i jego sens. Przedstaw problem na wybranych przykładach literackich z XIX i XX wieku

Ocena:
20/20
Teza: Żaden z literatów XIX i XX wieku nie wskazał jednoznacznie sensu cierpienia.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ukazuje różnorodność wizerunków cierpienia. Pokazuje, że jest to temat ponadczasowy, a ostatecznej odpowiedzi o sens cierpienia nie uda się odnaleźć w literaturze.

Motyw miłości tragicznej w wybranych utworach literackich

Ocena:
19/20
Teza: Motyw miłości jest tak popularny, że trudno wyobrazić sobie istnienie wielkiej literatury bez wątków tragicznego uczucia, zmieniającego losy głównych bohaterów.

Ocena opisowa nauczyciela: Zwięźle i ciekawie połączony motyw cierpienia z miłością na wybranych przykładach. Poprawny język i stylistyka wypowiedzi.

Czy cierpienie ma sens? Omów zagadnienie odwołując się do wybranych przykładów

Ocena:
19/20
Teza: Nie sposób uciec od cierpienia. Doświadcza ono wielu ludzi zmieniając ich życie.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja dobra. Wnikliwa analiza, skuteczna obrona postawionej tezy. Język i styl wypowiedzi poprawny.

Cierpienie jako nieodłączny atrybut ludzkiej egzystencji. Omów funkcjonowanie cierpienia w literaturze na wybranych przykładach

Ocena:
19/20
Teza: Cierpienie pojawiło się wraz z grzechem pierworodnym i zostaje wpisane w ludzką egzystencję.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna. Szczegółowa analiza problemu, dobre wnioski.

Motyw człowieka upokorzonego. Omów zagadnienie, odwołując się do literatury różnych epok

Ocena:
19/20
Teza: W literaturze możemy odnaleźć różne oblicza upokorzenia człowieka.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca dobrze skonstruowana, odwołuje się do wielu przykładów.

Motyw cierpienia w romantyzmie. Przedstaw, odwołując się do wybranych przykładów literackich

Ocena:
19/20
Teza: Cierpienie jest dosyć częstym tematem utworów literackich epoki romantyzmu.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ukazuje różnorodne wizje cierpienia. Przejrzysta kompozycja, poprawny konspekt pracy.

Różne sposoby pisania o cierpieniu. Porównaj trzy wybrane utwory z różnych epok, konfrontując ich kształt literacki i wizerunek ludzi dotkniętych przez los

Ocena:
19/20
Teza: Literatura ukazuje zarówno tych, którzy ulegli wobec cierpienia oraz tych, którzy potrafili stawić mu dumnie czoło.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca skupia się na trzech postaciach. Poprawna bibliografia.

Wpływ cierpienia na kształtowanie osobowości człowieka? Wskaż różne postawy bohaterów. Dokonaj ich charakterystyki

Ocena:
19/20
Teza: Cierpienie może ukształtować osobowość człowieka, może też być bodźcem do zmiany osobowości lub wierności swoim ideałom.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca zwięzła, schematyczna, przedstawia charakterystykę właściwie dobranych utworów.

Jaki wpływ mają negatywne przeżycia na losy człowieka? Odpowiedz na pytanie na podstawie wybranych utworów literackich

Ocena:
18/20
Teza: Cierpienie jest nieodłącznym towarzyszem człowieka. Bohaterowie literaccy starają odnaleźć sens w jego przeżywaniu.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja poprawna, oryginalne lektury. Na uwagę zasługuje rozbudowana bibliografia i dobry styl wypowiedzi. Można pogłębić argumentację, aby zdobyć maksymalną liczbę punktów.

Człowiek wobec cierpienia. Omów zagadnienie, analizując losy bohaterów w wybranych dziełach literackich

Ocena:
18/20
Teza: Negatywne przeżycia są dosyć częstym tematem utworów literackich. Ich wpływ na dalsze losy bohatera jest różnorodny.

Ocena opisowa nauczyciela: Konstrukcja prezentacji wskazuje raczej na wielowymiarowość cierpienia. Styl wypowiedzi poprawny. Dopracowania wymaga argumentacja.

Od Hioba do bohaterów literatury współczesnej. Poszukiwanie sensu życia w cierpieniu przez bohaterów literackich różnych epok

Ocena:
18/20
Teza: Cierpienie jako nauka dla człowieka.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja bardzo dobra. Ciekawy dobór literatury, bogate słownictwo. Na uwagę zasługuje dobór trafnych cytatów. Drobne usterki w językowe.

Topos Mater Dolorosa w literaturze i sztuce. Omów zagadnienie na wybranych przykładach z różnych epok

Ocena:
18/20
Teza: Macierzyństwo wiąże się czasem z cierpieniem. Motyw Mater Dolorosa jest jednym z ważniejszych motywów w literaturze i sztuce.

Ocena opisowa nauczyciela: Realizacja tematu prawidłowa, dobór dzieł kultury zróżnicowany, ciekawe cytaty. Dopracowania wymaga zakończenie prezentacji.

Bohater cierpiący, zbuntowany, niezgadzający się na otaczający go świat. Przedstaw temat na wybranych przykładach literackich.

Ocena:
18/20
Teza: Bohater cierpiący, zbuntowany i niezgadzający się na otaczający świat jest zdeterminowany, a pomimo tego, nie zawsze wygrywa.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna, dobrze skonstruowana. Momentami można popracować nad stylem, pogłębić zawarte argumenty.

Motyw cierpienia w literaturze różnych epok

Ocena:
17/20
Teza: Literatura każdej epoki kreuje różnorakie portrety osób cierpiących.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja przeciętna. Ciekawa argumentacja, jednak brak jednoznacznego pomysłu na pracę psuje efekt.

Różne sposoby ujęcia motywu tęsknoty. Zaprezentuj problem, odnosząc się do interpretacji kilku wybranych utworów literackich

Ocena:
17/20
Teza: Tęsknota jest odczuciem indywidualnym dla każdego człowieka.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja nierówna. Kilka rozwiązań mile zaskakuje, inne rozczarowują. Można poprawić język wypowiedzi.

Motyw cierpienia w literaturze. Omów zagadnienie na dowolnie wybranych przykładach

Ocena:
17/20
Teza: Motyw cierpienia realizowany jest w literaturze w sposób różnorodny.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja przeciętna. Przemyślana konstrukcja pracy, jednak realizacja kolejnych argumentów wymaga dopracowania.

Hiob naszych czasów. Przedstaw motyw cierpienia w literaturze powojennej

Ocena:
17/20
Teza: Cierpienie jako nieodłączny element życia każdego człowieka.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja poprawna. Skrótowy plan. Dobór literatury i argumentów przemyślany, jednak wniosek końcowy nie koresponduje z tezą i treścią prezentacji.