Góry jako źródło inspiracji artystycznej. Omów na podstawie wybranych przykładów z różnych epok literackich
Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw gór


Góry jako źródło inspiracji artystycznej. Omów na podstawie wybranych przykładów z różnych epok literackich

Od początku życia ziemskiego góry fascynowały ludzi, wyobrażano je sobie jako pałace bogów, w których ulokowane były miejsca kultu. Polacy, podobnie jak inne narody, od prawieków traktowali szczyty niektórych gór jako miejsca religijnego sacrum, dopatrując się na nich siedlisk irracjonalnych sił, którym oddawali boską cześć w różnej postaci. Szczyty pełniły funkcję świątyń, na które wchodzono gromadnie.
W Mitologii domem greckich bogów był Olimp - pasmo górskie na północno -wschodnim wybrzeżu Grecji, rozciągające się między Macedonią i Tesalią. Tę górę wybrali bogowie jako swoją ostoję. Na Olimpie wiedli beztroskie życie - bawili się, ucztowali, choć często kłócili, nawet walczyli między sobą. Przed wzrokiem śmiertelnych chroniła ich zasłona gęstych mgieł.
Również w Piśmie Świętym bardzo często pokazują się góry. Górami bezpośrednio związanymi z Bogiem są Synaj oraz Syjon. Na Synaju zawarto przymierze między Bogiem i Izraelem, tam Mojżesz rozmawiał ze Stwórcą. Natomiast Syjon był ostoją Boga. Miejsce wniebowstąpienia Jezusa natomiast to Góra Oliwna, wznosząca się nad Jerozolimą.
Polskie Tatry, choć posiadały o wiele bogatsze walory w porównaniu z innymi górami, to ich wierchów nie sakralizowały prapolskie pieśni narodowe, ani obrzędy, przez kilka też pierwszych wieków naszej historii nie wpływały inspirująco na rozwój literatury, ani na inny rodzaj twórczości artystycznej. W świadomości ogółu Tatry symbolizowały dzikość i niedostępność, nic więc dziwnego, że krążyły na ich temat często niewiarygodne opowieści i legendy. Wprawdzie w średniowiecznych kronikach spotykamy o Tatrach napomknienia, ale w poezji zaczęły się one pojawiać dopiero w okresie renesansu. W oświeceniowej literaturze góry znacznie nabrały na wartości wizualnej. Zostały opisane jako piękne obiekty krajobrazu natury.
Spory wzrost zainteresowania górami w literaturze nastąpił w epoce romantyzmu. Wybitni pisarze Byron, Hugo, Shelley, Lamartine stworzyli wręcz kult Alp.
Wybranym górom przypisano interesującą symbolikę, widziano w nich ruiny, katedry, dokonywano ich monumentalizacji. Romantyczny pisarz - Adam Asnyk określił góry mianem czegoś niezwykłego: „Góry i morze to jedyne uniwersalne lekarstwo na wszystkie ludzkie dolegliwości, tam oddychając świeżym, wonnym powietrzem, pojąc się widokiem wiecznie żywej a wzniosłej natury, można zapomnieć o cierpieniach i troskach”. Dlatego pierwszym utworem lirycznym, który chciałabym omówić jest wiersz „Limba” Adama Asnyka, należący do powstałego w latach 1878-1880 cyklu „W Tatrach”. Stroficzny, rymowany wiersz jest przykładem liryki filozoficzno-refleksyjnej, a tytułowa limba i jej losy przedstawione w kilkunastu wersach są symbolem życia dumnej, wyróżniającej się i wybitnej jednostki, niedocenianej przez otoczenie. Limba rośnie wysoko „na skały zrębie”, gdzie doprowadziły ją panoszące się w dole świerki, nazwane „łatwo wschodzącymi karłami”, które:
„W ściśniętym krocząc szeregu,
Z dawnych ją siedzib wyparły
Do krain wiecznego śniegu”.
Drzewo jest wypierane ze swego pierwotnego miejsca. Choć wysokie i wspaniałe, to jednak nie zostało przystosowane przez naturę do życia w górskich warunkach, która lepiej wyposażyła niskie i karłowate świerki. Mimo samotności, ciągłego podmywania przez wrzące fale, egzystowania w „krainie wiecznego śniegu”, limba nie traci dumy i godności. Przeciwnie, z pogardą spogląda na piętrzące się drzewa:
„godności pełną żałobą (…)
Ona się w chmurach kołysze -
Ma wolne niebo nad głową! (…)”
Limba walczy, choć jest na straconej pozycji.
„Samotna rośnie na skale,
Prawie ostatnia już z rodu...”, lecz mimo to nie zamierza dopasować się do otoczenia, rosnąć „pośród rzeszy poziomej”, ponieważ to nie mieści się w kodeksie jej zasad. Ma poczucie swej odmienności, wie, że jest wyjątkowa. Przy całej swej zawziętości nie jest bezkrytyczna i zaślepiona. Zdaje sobie sprawę, że bezkompromisowość i trzymanie korony wysoko w chmurach przyniesie jej w końcu zagładę. Woli jednak to, niż życie w środowisku, które jest zbyt pospolite, by ją zrozumieć i pozwolić się rozwijać.
Poglądy i przekonania tytułowej limby zbliżają ją do romantycznego pojmowania świata, utożsamiają z niezwykłą jednostką, odznaczającą się w społeczeństwie i hołdującą prywatnym, odmiennym normom etycznym, a przede wszystkim dumną ze swej samotności, będącej efektem niezrozumienia jej przez świat. Podobnie jak asnykowska limba, bohater romantycznych liryków czy dramatów gardził światem, który nie miał tyle siły, by pozwolić mu się wykazać, by znieść jego odmienność. Romantyczny indywidualista, skazany z góry na zagładę, świadomie wybierał śmierć, zamiast zgody na kompromis z mdłą rzeczywistością, nie zdającą sobie sprawy z jego niezwykłości. Kunszt warsztatowy oraz pomysłowość Asnyka widać w stworzeniu niecodziennej sytuacji metaforycznej, w której na przykładzie losów drzewa można dokonań diagnozy społeczeństwa.
Duże znaczenie w kreowaniu piękna gór miał utwór Stanisława Staszica „O ziemiorództwie Karpatów i innych gór i równin Polski”. Staszic pokazał góry jako narodowe dobre. Nadał im również znaczenie eschatologiczne:
„Wy, ogromne grobowiska przeszłych wieków! Wy, najtrwalsze pomniki dla wieków przyszłych, w niedostępną wzniesione wysokość, w obłokach utykając wasze szczyty, wy! Zachowacie niezgubne imię Polaków. Żadnym gwałtem ludzkim nie dosięgnione, wy zachowacie ten znak i podacie to wiekom następnym świadectwo, że pierwszy, co na tych waszych wystrychłych stanął rypach, był Polakiem.(...)”.
Kolejnym ważnym krokiem na drodze szerszego odkrycia i uprzystępnienia społeczeństwu Tatr była dość liczna w okresie romantyzmu „literacka turystyka” do tych gór. Literacka, bo jej trzon stanowili pisarze, a rezultatem ich górskich wędrówek było wiele poetyckich przewodników po regionie tatrzańskim, wierszy i reportaży. Jednak prawdziwie twórczą rolę góry te miały odegrać dopiero na przełomie XIX i XX wieku.
Podhale, Tatry i leżące u ich stóp Zakopane stały się pod koniec XIX wieku miejscem bardzo popularnym – letnią stolicą odwiedzaną przez przedstawicieli środowisk artystycznych z trzech zaborów oraz licznych letników i turystów, przyciągał ich tu przepiękny tatrzański krajobraz, walory klimatyczne i lecznicze odkryte przez doktora Tytusa Chałubińskiego oraz swobody galicyjskie.
Zauroczenie górami stało się wiec powszechne, a Zakopane okazało się idealnym miejscem dla artystów, którzy znajdowali tu spokój i natchnienie oraz wiele estetycznych i turystycznych wrażeń. Niektórzy osiedlili się tu nawet na stałe, jak Stanisław Witkiewicz i Jan Kasprowicz, inni przyjeżdżali bardzo często, by wędrować po górach lub uprawiać taternictwo, tak jak Kazimierz Tetmajer, Tadeusz Żeleński, Jerzy Żuławski i Mieczysław Karłowicz. Szybko rodzi się więc zjawisko, które trzeba określić mianem mitologizacji góralszczyzny, jej kultury, cech osobowych, fizycznych oraz moralnych ludu podhalańskiego. Sam Witkiewicz pogłębił go jeszcze tworząc liczne malarskie przedstawienia gór – monumentalnych, czasem groźnych, potężnych, wśród których człowiek to zaledwie mała drobina. Artysta lubował się w przedstawieniu zjawisk atmosferycznych charakterystycznych w górach, to np. obrazy „Czarny staw – kurniawa”, czy „Wiatr halny”. Dominują w nich ciemne barwy, po niebie suną czarne obłoki, lub też wszystko pogrążone jest w śnieżnej zawiei. Z kolei Leon Wyczółkowski z upodobaniem malował Morskie Oko, to np. obrazy „Morskie Oko”, czy „Morskie Oko – z Czarnego Stawu”. Na pierwszym obrazie jezioro to duża granatowa plama, spojona z górskim masywem. W lewym górnym rogu widoczny jest skrawek brzegu w jaśniejszej tonacji. Głębia granatu, jego ciężar sprawiają, że wody Morskiego Oka wydają się gęste i głębokie. Warto zwrócić uwagę na obraz Wojciecha Gersona „Zwał skalisty w Dolinie Białej Wody w Tatrach”. Tu wyeksponowane są nagie skały szarej barwy, na drugim planie widać las. Zwał skalny zagrodził drogę, dolina jest nieprzebyta. Przyroda sama wytyczyła ludziom szlaki górskie – tego miejsca najwyraźniej powinni unikać. Zimowy pejzaż możemy podziwiać na obrazie Jana Stanisławskiego pt. „Zakopane w zimie”. Tu na pierwszym planie znajdują się ślady sań na pustej przestrzeni śnieżnej. Na górze widnieje niebo zasypane ogromnymi chmurami zapowiadającymi śnieżycę. W środku obrazu można dostrzec dachy zakopanych domów. Panuje tu absolutna cisza – świerk i dom jakby zasnęły pod dużą warstwą śniegu.
Również twórczość Kazimierza Przerwy-Tetmajera, a zwłaszcza jego poezje, podniosła do najwyższej rangi tematykę tatrzańską i góralską oraz wywarła istotny wpływ na kształt z nią związanych zainteresowań epoki. Stworzona przez niego tatrzańska filozofia przyrody odzwierciedlała modernistyczne widzenie świata, ale była też koncepcją własną poety. Jego nowy sposób widzenia gór był niezwykle silny i wyrazisty, a przez to miał ogromny wpływ na twórczość innych poetów, nawet na Kasprowicza.
„Melodia mgieł nocnych (Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym)” to wiersz pochodzący z II serii „Poezji” Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Wiersz ten, jest swoistym obrazem przenikania się myśli obserwatora z górskim pejzażem. Cała jego poetyka podporządkowana jest uchwyceniu wrażenia, jakie daje delikatny, lekko tajemniczy ruch mgieł nad górskim stawem. Ruch mgieł, przesuwających się przed oczyma, kojarzy się z jakimś delikatnym tańcem „okręcaniem się wstęgą dokoła księżyca”. Podmiotem lirycznym są tu mgły - jakby nawzajem zachęcające się do układania się w nowe, zwiewne formy: „Oto gwiazdę, co spada, lećmy chwycić w ramiona, z szczytu na szczyt przerzućmy się jak mosty wiszące”. Wrażenie ciszy nocnej mają podkreślić powtórzone dwukrotnie słowa: „Cicho, cicho, nie budźmy śpiącej wody w kotlinie” oraz liczne epitety. Pojawia się tu również nuta melancholii, mgły bowiem są świadkami śmierci gwiazdy, która otacza cały wiersz nutą elegijnego smutku. Tetmajer stosuje tu także środki typowo synestezyjne - widok przesuwających się obłoków uzupełniony jest wrażeniami dźwiękowymi: „potoków szmer”, „limb szumy”, zapachowo-smakowymi: „pijmy kwiatów woń” i świetlnymi: „gwiazd promienie”, „gwiazda, co spada”. Poeta stara się oddziałać i na zmysł dotyku:
„puchem mlecza się bawmy i ćmy błoną przezroczą,
i sów pierzem puszystym, co w powietrzu krąg toczą, (...)”
Po takim zestawieniu miękkość mgieł zdaje się być wręcz namacalna. Kontury obiektów opisanych w utworze są rozmyte, zamazane, kolory nieostre, z pogranicza bieli i szarości, ruch zaś stopniowo przechodzi we wrażenie melodii.
Podobnie jak pozostałe wielkie utwory okresu Młodej Polski, również cykl czterech sonetów autorstwa Jana Kasprowicza pt. „Krzak dzikiej róży” posiada bardzo wiele możliwości interpretacji. Cztery sonety tworzące cykl powiązane są motywem tytułowego krzaku dzikiej róży i limby – podstawowych symboli. Róża i limba umiejscowione są w krajobrazie górskim, a dokładnie tatrzańskim. Każdy z poszczególnych sonetów przedstawia krajobraz o różnej porze dnia, co jest przejawem impresjonizmu – pragnienia uchwycenia kolorów, światła i wrażeń emocjonalnych danej chwili. Przypomina się tutaj cykl obrazów Claude’a Moneta „Katedra w Roun”, który przedstawiał widok świątyni w różnych porach dnia – za sprawą zmieniającego się światła za każdym razem wyglądała ona inaczej. Podobnie dzieje się w analizowanym cyklu „Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach”. Po pierwsze: róża i limba przedstawiane są za każdym razem w trochę innym krajobrazie, inne elementy natury im towarzyszą. Po drugie: sposób wprowadzania poszczególnych motywów jest podobny, ale za każdym razem trochę inaczej ukształtowany językowo. Sonet I poświęcony jest głównie krzakowi dzikiej róży – głównemu „bohaterowi” cyklu. Pierwsza zwrotka przedstawia otoczenie krzaku. Jest tuż przed świtem, przyroda górska jeszcze się nie obudziła. Krzak dzikiej róży znajduje się wśród zwał skał, niedaleko górskich stawów. Wyraźnie rysuje się kontrast między krzakiem a resztą otoczenia: jest ono ogromne, przepastne i po trosze straszne, a krzak – mały i bezbronny. Zwrotka druga wprowadza kolejne elementy przyrody: bujne trawy, niedostępną śliską skalną turnię i kosodrzewinę. Wszystkie te elementy tworzą ponury, niebezpieczny krajobraz, nieodpowiedni dla delikatnego krzaku. Istotne dla interpretacji jest zauważanie w utworze personifikacji krzaku. Skoro krzak podlega w utworze personifikacji, możemy mówić o jego stanie emocjonalnym. Jest on zalękniony, szuka schronienia w obcym, nieprzyjaznym otoczeniu, lęka się burzy. W zwrotce czwartej pojawia się kolejny, ważny element krajobrazu – stara spróchniała limba. Jest ona jedynym towarzyszem krzaku w niebezpiecznym dla niego świecie. Jak dowiemy się z kolejnych utworów cyklu, została zwalona przez burzę – tę burzę, której obawia się krzak. Sonet II przedstawia krajobraz górski po wschodzie słońca. Zmienia się kolorystyka – elementy z poprzedniego sonetu zostają prześwietlone przez słońce. Sonet III rozpoczynają wykrzyknienia, dynamizujące obraz. Pojawiają się elementy przyrody ożywionej – zwierzęta górskie (kozice, ptak i świstak), przedstawione z rozmachem. Kozice swobodnie biegają po turniach, ptak jest wolny i szybuje w przestworzach – zwierzęta czują się w górach dobrze. Kontrastuje to z obrazem krzaku, który chowa się wśród skał. Utwór zamyka obraz limby. W sonecie IV sytuacja liryczna rozgrywa się wieczorem, cała przyroda zaczyna układać się do snu. Zmienia się również światło – „W seledyn stroją się niebiosy”. Zmiany, które zachodzą w przyrodzie są niespokojne, pełne niepokoju z powodu nadciągającej burzy. Sonet IV kończy się nawiązaniem do leżącej, próchniejącej limby, powalonej przez burzę.
Na koniec warto zwrócić uwagę na pojawiające się w utworze symbole. Podstawowymi symbolami utworu są krzak dzikiej róży i limba. Róża jest symbolem piękna, młodości, życia, delikatności – zagrożonych przez otaczający ją okrutny świat. Limba zaś symbolizuje śmierć, przemijanie, starość, przegraną. Oba symbole są ze sobą skontrastowane, łączy je jednak ze sobą przekonanie o ulotności wszelkiej nadziei, nietrwałości urody, blasku i zagrożeń, czyhających na człowieka w okrutnym świecie.
Do wielbicieli gór należało również wielu innych wybitnych poetów: Wincenty Pol, Władysław Orkan, Franciszek Nowicki. Oprócz wybitnych twórców, było też wielu naśladowców, autorów podrzędnych, którym brakowało często dobrej znajomości gór, lub po prostu talentu. Składali oni jednak daninę poetyckiej modzie i chyba ich liczba najwymowniej świadczy o ogromnym zainteresowaniu tym zakątkiem Polski.
Jak widać - zainteresowanie górami zaowocowało wybitnymi dziełami i przyczyniło się do powstania regionalizmu podhalańskiego. Międzynarodowy charakter zyskała również muzyka. Zygmunt Noskowski tworzył poematy symfoniczne – np. „Morskie Oko” i fortepianowe kompozycje m.in. „Krakowiaki”. Piękno gór rozsławiał swoimi symfoniami Mieczysław Karłowicz, który zginął w Tatrach zasypany lawiną. Na szczególną uwagę zasługują symfonie, utwory fortepianowe i pieśni Karola Szymanowskiego, a także jego balet pt. „Harnasie”.
Przykładem artystycznej inspiracji górami jest również zaprojektowana przez Witkiewicza „Witkiewiczówka”. Miejscem literackim o niesamowitym klimacie jest też Teatr im. Witkacego. Można tu obejrzeć charakterystyczne rekwizyty, rysunki i spróbować kawy w nietypowej kawiarni.
W Zakopanem na nartach jeździła także bohaterka powieści „Panna z mokrą głową” Kornela Makuszyńskiego. Pisarz spopularyzował tą miejscowość nie tylko twórczością, ale też swoją decyzją zamieszkania w Zakopanym. Tu czytelnicy jego książek chętnie odwiedzają muzeum Makuszyńskiego i cmentarz na Pęskowym Brzysku, gdzie został pochowany autor niezwykle popularnych powieści dla dzieci i młodzieży.
Nie można zapomnieć również o Janie Pawle II, który w szczególny sposób ukochał Tatry. Przyjeżdżał do Zakopanego od lat młodzieńczych, najpierw z ojcem i bratem. Od roku 1950 bywał tam już jako ksiądz, często ze studentami, których był duszpasterzem. Papież pisał: (…) tutaj z wyjątkową mocą zdaję się przemawiać błękit nieba, zieleń lasów i hal, srebro jezior i potoków. Tutaj śpiew ptaków brzmi szczególnie znajomo, po polsku (…).

strona:    1    2    3    4    5    6  





Motyw gór w literaturze i sztuce różnych epok

Ocena:
20/20
Teza: Góry funkcjonują w sztuce na różne sposoby w zależności od dominujących prądów epoki i funkcji jaką spełniają w konkretnym dziele. Pozwalają człowiekowi pełniej poznać i zrozumieć siebie.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca osobista, oddająca zafascynowanie autora Tatrami. Nietuzinkowe literackie wybory. Dojrzały i przemyślany pomysł zrealizowania tematu.

Fascynacje tatrzańskie w młodopolskiej literaturze i malarstwie

Ocena:
20/20
Teza: W literaturze i malarstwie polskim szczególną rolę odgrywają Tatry.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przejrzysta, w pełni ukazuje obecność Tatr w literaturze młodopolskiej.

Tatry jako inspiracja twórczości literackiej i malarskiej. Dokonaj analizy porównawczej wybranych dzieł

Ocena:
20/20
Teza: Inspiracje tatrzańskie w literaturze i malarstwie.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca logicznie skonstruowana, napisana ze znawstwem poruszanej materii.

Góry jako źródło inspiracji artystycznej. Omów na podstawie wybranych przykładów z różnych epok literackich

Ocena:
20/20
Teza: Zaprezentowanie motywu gór, który stał się źródłem artystycznej inspiracji dla twórców z różnych epok literackich.

Ocena opisowa nauczyciela: Bogata w przykłady malarskie i literackie prezentacja wzbogacona o prezentację multimedialną.

Sposób wykorzystania motywu gór w twórczości poetyckiej różnych epok

Ocena:
19/20
Teza: Jednym z podstawowych tematów poezji jest natura. Pośród utworów jej poświęconych znaczącą rolę odgrywa motyw gór.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ambitna, zawierająca wnikliwą, nietuzinkową analizę omawianych liryk. Bogaty język. Można zastanowić się nad szerszą prezentacją wniosków.

Fascynacje górami w sztuce. Omów zjawisko na wybranych przykładach z literatury, filmu, malarstwa

Ocena:
18/20
Teza: Góry fascynują ludzi od zawsze, dlatego w literaturze i sztuce często pojawiają się jako stały symbol i archetyp. Artyści różnych epok ulegli fascynacji tymi monumentalnymi pomnikami przyrody - w twórczości symbolizują one to co stałe i niew

Ocena opisowa nauczyciela: Praca wyczerpuje temat, ukazując motyw gór wykorzystany przez twórców rożnych dziedzin sztuki. Język poprawny, bibliografia i materiały dodatkowe ciekawe. Można poszerzyć literaturę przedmiotu.

Sposób kreacji gór w utworach literackich różnych epok

Ocena:
18/20
Teza: Góry w znaczeniu symbolicznym. Odwołują się do nich przede wszystkim poeci różnych epok, wykorzystując, w zależności od swej wrażliwości oraz funkcji, jaką ma pełnić utwór. Góry wciąż pozostają uniwersalnym i ponadczasowym motywem liter

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna, przejrzysta, skupiona wokół odpowiednio dobranych i zanalizowanych utworów, choć niewyróżniająca się. Trafne cytaty.

Oblicza polskich gór w malarstwie i literaturze. Omów funkcje i sposoby przedstawiania pejzażu górskiego w wybranych dziełach

Ocena:
18/20
Teza: Pejzaż może pełnić wiele funkcji w utworze, m.in. przedstawiać rzeczywistość, stanowić element konstrukcji utworu, stanowić symbol będący punktem wyjścia do dalszych rozważań lub też stanowić źródło doznań estetycznych. Do jego funkcji

Ocena opisowa nauczyciela: Praca bogata w bardzo wiele przykładów, choć ich analiza jest powierzchowna.

Zamiłowanie do Tatr i górali na podstawie Młodej Polski

Ocena:
18/20
Teza: Proces odkrywania Tatr dla kultury polskiej był złożony, wielotorowy i obejmujący różne aspekty.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ciekawa, świadczy o samodzielnym myśleniu. Poszczególne przykłady omówione nieco powierzchownie.