Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw wesela


Wesela i pogrzeby w literaturze polskiej. Omów różnorodne ujęcia motywów, odwołując się do wybranych przykładów

Cykl życia człowieka związany jest nierozerwalnie z takimi wydarzeniami, jak narodziny, ślub oraz pogrzeb. Ze względu na doniosłość tych wydarzeń ludzie od wieków obchodzili je w sposób szczególny. Dzięki temu wytworzyły się szczególne rodzaje ceremonii zależne od statusu danej osoby czy też kręgu kulturowego, z jakiego się wywodziła. Także w Polsce możemy obserwować specyficzna obrzędowość związaną z zaślubinami oraz pogrzebem. Obrazy dawnych ceremonii utrwaliła w kulturze literatura, opisując bardziej lub mniej szczegółowo te ważne uroczystości. Niektórzy czynili to w sposób realistyczny, opisując poszczególne czynności, zaś inni przypisywali tym wydarzeniom znaczenie szczególne – symboliczne. Często motyw wesela lub pogrzebu był tylko pretekstem do snucia refleksji o ważnych dla narodu czy społeczeństwa problemach, czasem zaś stanowi kluczową scenę, dzięki której poznajemy całe bogactwo weselnych zwyczajów i obrzędów. W swojej prezentacji pokażę jak pisarze różnych epok wykorzystywali w swojej twórczości motyw wesela i pogrzebu.

Wiersze Cypriana Kamila Norwida „Bema pamięci żałobny rapsod” z 1851 roku wspomina bohatera walk o niepodległość – generała Józefa Bema. Dowódca był nie tylko uczestnikiem powstania listopadowego. Walczył także we Francji i Portugalii, a czasie Wiosny Ludów bił się w obronie Wiednia i na Węgrzech. Dla Norwida Bem był symbolem wartości moralnych oraz cnót obywatelskich i wojskowych. Norwid w swym liryku opisuje czynności pogrzebowe po śmierci generała. Pierwsza część rapsodu to właśnie opis pogrzebu, zaś w drugiej zawarł poeta uniwersalne i ponadczasowe przesłanie. Zaprezentowany pochówek Bema przypomina uroczystości pośmiertne nawiązujące do pochówków dawnych wodzów słowiańskich. Występują rycerskie rekwizyty – miecz, pancerz, koń, sokół, które nie pasują do wieku dziewiętnastego. Stylizacja na pogrzeb rycerski cofa wizję pogrzebu Bema ku wcześniejszym wiekom. Zaprezentowany przez autora opis jest bardzo bogaty i dokładny. Czytelnik może stać się uczestnikami opisywanych zdarzeń. Widzimy panny żałobne, które zawodzą i idą z rękoma podniesionymi w górę, chłopców uderzających w tarcze, powiewającą chorągiew, płonące pochodnie. Pogrzebowy kondukt, w drodze na miejsce przeznaczenia, wchodzi w wąwóz. Jednak grób nie zatrzymał pochodu, stał się natomiast punktem zwrotnym, gdyż otworzył bramy przyszłości. Zanim jednak grób został przekroczony i pochód podążył dalej, w obrazie orszaku dokonała się zmiana.

Druga część utworu dotyczy przyszłości kształtowanej przez przeszłość: rumak zostaje przymuszony do skoku „starą ostrogą”, miasta zostają zbudzone ze snu stukotem „urn” grobowych. Można powiedzieć, że przyszłość wyrasta z dziedzictwa po Bemie. Zatem nie sam Bem jest bohaterem wiersza, tylko pamięć o nim tkwiąca w narodzie i pobudzająca go do czynu. Wymowa utworu jest następująca: pochód przestaje być jedynie pogrzebem, a staje się marszem bojowników o wolność „zarażonych” wielkością generała. Prawdziwa idea nie umiera, tylko pobudza narody, których celem nie jest grób, tylko przyszłość – oto przesłanie płynące z wiersza Norwida. Zestawienie z bliską tradycją pozwala docenić konsekwencję, z jaką Norwid wystylizował żałobną uroczystość ku czci generała Bema, pokazując ją jako niekończący się pochód w przyszłość, unaoczniający nieśmiertelność sławy generała i przyszłe zwycięstwo idei wolności, o którą walczył.

Motyw pogrzebu pojawia się także w prozie Henryka Sienkiewicza w jednym z ostatnich rozdziałów trzeciej części znakomitej trylogii pod tytułem „Pan Wołodyjowski”. Szczegółowość i emocjonalność opisu pogrzebu pana Michała jest niezwykle obrazowa. Sienkiewicz bardzo dokładnie oddaje atmosferę jaka panowała w kościele podczas uroczystości pogrzebowych wybitnego polskiego dowódcy. Na wysokim katafalku, wokół którego rozstawiono świece, stały dwie trumny: ołowiana i drewniana, których wieka były zamknięte. To w nich spoczywał przed swoją ostatnią drogą Wołodyjowski. Mimo iż ukochana rycerza - Baśka - chciała, aby mąż spoczął w rodzinnym Chreptiowie, to jednak w związku z tym, iż całe Podole było w rękach wroga musiał zostać pochowany w Stanisławowie.

Kościół, w którym rozbrzmiały wszystkie dzwony, wypełniony był masą ludzi. Wśród nich znajdowali się przedstawiciele żołnierzy, szlachty, przyjaciół i podkomendnych Michała. Wszyscy stanęli okręgiem wokół katafalku. Muszalski, Motowidło, Snitko, Nienaszyniec, Nowowiejski, Hromyka i wielu innych oficerów ze stanicy Chreptiowskiej, z którymi nieboszczyk przeżył wiele przygód podczas wojennych wypraw i bitew. Kompani zastanawiali się, że spośród nich tylko Wołodyjowski nie ocalał. Mimo iż na co dzień potrafili być straszni dla wroga, waleczni, mężni i odważni, podczas pogrzebu wszyscy płakali. W samym środku tego żołnierskiego wieńca krzyżem na podłodze leżała Baśka. Obok niej w takiej samej pozycji trwał zniedołężniały, wierny przyjaciel zmarłego - Zagłoba. Wdowa przyszła piechotą za trumną aż z Kamieńca. Cały czas nie była do końca przytomna, jak w malignie szeptała bladymi ustami ostatnie słowa wypowiedziane przez pana Michała podczas ich ostatniego pożegnania w Kamieńcu - „Nic To”. Zostało jej tylko cierpienie, żal, rozpacz i pustka. W jej głowie wraz z zakończeniem mszy wybuchła myśl „Już, już mi go zabiorą!”. Na ambonę wszedł ksiądz Kamiński. Zebrani usłyszeli trzykrotne bicie bębna, po czym duchowny wygłosił kazanie i nastała cisza. W końcu zawołał „- Panie pułkowniku Wołodyjowski!”, a w kościele rozległ się przeraźliwy płacz Baśki. Kamiński powtarzał dalej:„– Dla Boga, panie Wołodyjowski! Larum grają! wojna! nieprzyjaciel w granicach! a ty się nie zrywasz! szabli nie chwytasz? na koń nie siadasz? Co się stało z tobą, żołnierzu? zaliś swej dawnej przypomniał cnoty, że nas samych w żalu jeno i trwodze zostawiasz?”. Scena ta wzruszyła wszystkich do głębi, nie było osoby, która nie roniła łez po stracie wiernego towarzysza i wielkiego patrioty, który nie zawahał się oddać swego życia za ojczyznę. Blady z rozpaczy ksiądz nadal wysławiał Michała, jego męstwo, miłość do Polski, aż nagle w drzwiach kościelnych stanął sam hetman Sobieski. Podszedł ku katafalkowi, a za nim zastęp rycerstwa, klęknął i pomodlił się za duszę Wołodyjowskiego. Taka ceremonia mogła się odbyć tylko po śmierci tak wybitnego żołnierza, a przede wszystkim człowieka o anielskim sercu, jakim był Michał Wołodyjowski.

Po opisie ceremonii pogrzebowych przejdę teraz do bardziej pogodnych obrzędów związanych z uroczystościami weselnymi. Przykładem inspiracji tradycją weselną oraz próbą zwrócenia uwagi na warstwę chłopską w literaturze jest dramat Stanisława Wyspiańskiego, zatytułowany „Wesele”. Z „Plotki o „Weselu” Tadeusza Boya-Żeleńskiego można wywnioskować, że Wyspiański napisał swój dramat pod wpływem prawdziwych przeżyć i obserwacji wesela swojego kolegi Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny w podkrakowskich Bronowicach. Poprzez pilną obserwację całego wydarzenia zbudował dzieło posiadające funkcję społeczno-wychowawczą. Ślub inteligenta z wiejską dziewczyną był jednym z serii związków zawieranych zgodnie z młodopolską chłopomanią, według której małżeństwo takie traktowano jako szansę odrodzenia społeczeństwa końca XIX wieku. Kraków biesiadował z galicyjską biedotą, w której żyły tradycje chłopskiego udziału w zrywach zbrojnych. Właśnie to skłoniło Wyspiańskiego do napisania „Wesela”. Autor bardzo dokładnie prezentuje w didaskaliach scenerię zdarzeń.

Pomimo, iż dramat ten oparty jest na autentycznych wydarzeniach i prezentuje bohaterów nie tylko posiadających swoje pierwowzory w rzeczywistości, ale i osadzonych w konkretnych realiach epoki, prezentuje on niepełny obraz społeczeństwa polskiego. Wyspiański ograniczył się bowiem do ukazania chłopów i inteligencji widzianych w kontekście walki narodowowyzwoleńczej oraz modnej w Młodej Polsce ludomanii. Pisarz atakuje chłopomanię inteligentów, polegającą na powierzchownym zbliżeniu się do chłopów, naśladowaniu ich zachowania, obyczajów, ubiorów, zachwytach nad przyrodą i krzepą mieszkańców wsi. Panowie z miasta nie rozumieją ciekawości świata chłopów, nie doceniają ich jako towarzyszy rozmów - w błahych konwersacjach ujawnia się ich pogląd na polską wieś: „Niech na całym świecie wojna, / Byle polska wieś zaciszna, / byle polska wieś spokojna.” Przedstawiona jest także świadomość poczucia wyższości nad chłopami: „Wyście sobie, a my sobie. / Każden sobie rzepkę skrobie.” Chłopi z kolei wykazują patriotyzm i szczery zapał do walki - brak im jednak przywództwa.

Pierwszy akt służy przedstawieniu gości weselnych. Cały czas towarzyszą im muzyka, wrzawa, rytmiczne przytupywanie, dookoła wirują kolorowe spódnice dziewcząt, krasne wstążki, pawie pióra na czapkach krakowskich. Ruch i dźwięk sprawiają, że w bronowickiej chacie rozpościera się tajemnicza, nieuchwytna aura poetyckości. Pod wpływem tej magicznej atmosfery Pan Młody, zainspirowany prośbami Racheli, zaprasza chochoła słowami: „przyjdź, chochole, na wesele”. W drugim akcie pojawia się ów zaproszony gość, czym przyspiesza tempo akcji, i zapowiada przybycie innych fantastycznych postaci. Podczas rozmów weselników z pojawiającymi się zjawami nieprzerwana gra muzyka i trwa nieustający taniec gości w zaklętym kręgu symbolizującym bierność narodu, bezczynność i zanik ducha narodowego. Kulminacyjnym punktem dramatu jest chocholi taniec oraz scena zasłuchania weselników, czyli biernego oczekiwania na cud wolności. Zasłuchani goście czekają na przybycie Jaśka, który ma ogłosić początek powstania, trąbiąc w złoty róg. Na skutek braku tego sygnału weselnicy poruszają się, jakby byli zaczarowani, jak we śnie wykonując spokojny, powolny tan w rytm muzyki Chochoła, co symbolizuje marazm, niemoc, bierność i zniewolenie narodu polskiego. Wyspiański w „Weselu” w pełni wykorzystuje nowe tendencje charakterystyczne dla sztuki przełomu wieków, czyli symbolizm i impresjonizm, zarazem jednak w sposób świadomy nawiązuje do romantycznej ideologii i poetyki. Wśród jej elementów na pierwszy plan znowu wysuwa się fascynacja ludowością i czerpanie z bogactwa kultury wiejskiej. Umieszczenie akcji utworu na tradycyjnej wiejskiej weselu ma za zadanie zderzenie i porównanie dwóch zupełnie innych światów. Demaskuje ono fałszywy patriotyzm inteligencji oraz ukazuje prawdziwy obraz polskiej wsi i jej mieszkańców. Dzieło to pełni funkcję zarówno dydaktyczną, jak i poznawczą, a jego przesłanie jest ponadczasowe. Utwór charakteryzuje się tym, że zabawa jest tłem dla wydarzeń ważniejszych, które chciał przedstawić autor dzieła.

Równie barwnym utworem co „Wesele” są „Chłopi” – powieść Władysława Stanisława Reymonta. Jej fabułę tworzą trzy ciągi zdarzeń. Pierwszy – obraz gromady lipieckiej, drugi – rytm przyrody i prac polowych i trzeci i dla mojego tematu najważniejszy - alendarz obyczajowo-obrzędowo-liturgiczny. Na ostatni ciąg składają się wielkie święta kościelne, ważne uroczystości rodzinne, np. śluby, chrzciny oraz obrzędy i tradycje ludowe praktykowane w gromadzie. Właśnie w tym względzie „Chłopi” stają się swoistą encyklopedią wiedzy na temat obyczajowości polskiej wsi.

Dwa ostatnie rozdziały tomu „Jesień” to opis uroczystości ślubnej starego Macieja Boryny, najbogatszego chłopa we wsi Lipce z piękną Jagną. Opis tej uroczystości to pretekst do ukazania bogactwa folkloru polskiej wsi końca XIX wieku. Jak pisał Stefan Lichański Reymont jest jak malarz i kronikarz. Podkreśla egzotykę obyczaju wiejskiego szczegółowo opisując obrzędy i ludowość. Tradycja to element tożsamości narodowej każdego kraju, Reymont poprzez opis obrzędów weselnych pozwala aby współczesny czytelnik poznał dawną kulturę polską. Wesele w Lipcach trwa przez kilka dni. Zaproszeni zostają wszyscy ważni gospodarze z Lipiec, co świadczy o wysokiej pozycji społecznej państwa młodych. Zgodnie z ludową tradycją wesele Jagny i Macieja odbywało się z całym wiejskim ceremoniałem. Dzień przed ślubem miały miejsce rozpleciny. Dowiadujemy się także o zwyczaju obcięcia włosów młodej mężatce. W dzień wesela drużbowie chodząc po całej wsi grają i śpiewają spraszając gości na uroczystość: „Wychodź druheńko, wychodź Kasieńko, / Na wesele czas -/ będą tam grały będą śpiewały/ skrzypice i bas”. Od tej pory przeróżne przyśpiewki będą towarzyszyć całej uroczystości jako istotny element wiejskiego wesela.

Po mszy, na weselną zabawę goście wyruszają do domu panny młodej, gdzie małżonkowie zostają przywitani przez matkę Jagny chlebem i solą. Muzykanci ożywiają izbę i rozpoczyna się pierwszy taniec dla panny młodej. Dzięki temu poznajemy nazwy i żywiołowość polskich tańców ludowych (mazurki, obertasy). Cała uroczystość jest prowadzona jako rytuał pieśniowo - teatralny. Nawet na weselny posiłek zwołuje gości śpiew starych kobiet. Gdy zamilknie muzyka goście rozsiadają się po izbie przy stołach według ustalonej tradycjami hierarchii. Wszyscy jedzą i pija do syta - w dzień wesela każdy ma prawo odpocząć i pobawić się. Przejawia się tu pewnego rodzaju egzystencjalizm w wypowiedzi jednego z chłopów: „Jak pić to, to już całą kwartą, jak się weselić to już całą niedzielę. (...) Przyjdzie gorsze , kostucha ułapi cie za grdyke i w ślepie zajrzy - nie probuj się wypsnąc - bo wszystko jest w boskim ręku”. Cytat ten to jeden z chłopskich poglądów na otaczającą rzeczywistość - pogodzenie z przeznaczeniem, z losem, który nie należy do człowieka ale do istoty wyższej. Wesele to także szansa dla Reymonta na ukazanie obrazu najważniejszego bohatera swojej epopei - gromady wiejskiej. W czasie rozmów przy stole można zauważyć dialogi które nie są przypisane do konkretnych osób: „-Wysadzili się nono - dziwili sie ludzie”. Cytowany fragment to ogólna opinia całej gromady wiejskiej, pokazująca siłę i jedność zbiorowości jaką jest wieś. Weselne tańce są okraszone przez młodych licznymi zabawami typu lisek czy świnka. Za posiłek kucharki ze śpiewem na ustach zbierają pieniądze jako nagrodę za „dobre jadło i napitek”.

Ciekawym i pełnym teatralności obrzędem były oczepiny. Kobiety przyprowadziły Jagnę ubraną w białą płachtę, usadziły na pierzynie i otoczyły kołem. W tym momencie panny próbowały ją odbić i wyrwać z rąk mężatek i chłopów, co im się nie udawało. Miał być to symbol zamążpójścia i stania się gospodynią. Licznym przyśpiewkom towarzyszyły śmiechy i zabawa. Stare kobiety założyły czepiec na głowę panny młodej i podśpiewywały wesołe pieśni. Potem panna młoda musiała się wkupywać do gospodyń. Druhny otoczyły Jagnę kołem splecionym z kłosów pszenicy i pilnie trzymały aby utrudnić przedostanie się do koła drużbom. Ci z kolei wyrywali się do koła aby zatańczyć z panną młodą pod razami z kłosów pszenicy. Na końcu następowało zbieranie na czepiec - wiano młodej mężatki. Zabawa trwała kilka dni, po których następowały przenosiny panny młodej do męża.

Motyw wesela to dla Reymonta pole do zaprezentowania ludowości w najczystszej postaci. Sam opis ubioru Jagny to ukazanie ludowego stroju z tamtych czasów: "... na plecy spływały długie wstążki we wszystkich kolorach i leciały za nią, i furkotały kieby ta tęcza; spódnica biała rzęsisto zebrana w pasie, gorset z błękitnego jak niebo aksamitu”. Reymont jako precyzyjny obserwator otaczającego go świata tworzy opisy realistyczne, które niesamowicie dokładnie charakteryzują zaścianek, ukazują ich obyczaje, mentalność, barwę odmienną niż dworskie przyzwyczajenia. W utworze Reymonta pojawiają się także elementy impresjonistyczne: „...Dzień już był duży, świt zatopił ziemię w srebrzystej, połyskliwej szronami topieli, zorze się rozpalały na wschodzie - jakoby kto niebo zasypał zarzewiem...” Gra barw, rozmazana kolorystyka to opis poranka w dniu lipeckiego wesela. Obraz ślubu Macieja Boryny i Jagny także utrzymany jest w konwencji impresjonistycznej (oddziaływanie na zmysł wzroku i słuchu poprzez dokładny opis obrzędów, strojów weselników, a także muzyki i gwaru). Jednocześnie z opisem wesela prowadzony jest opis śmierci Kuby (naturalistyczny); tak jakby początek nowego życia splatał się z końcem starego. Bo w tym samym czasie co kończyło się wesele Kuba - stary poczciwy parobek Macieja: „składał duszę swoją pod święte panajezusowe nóżki”.

Przedstawione w prezentacji utwory są dowodem na to, jak różne funkcje może pełnić wesele czy pogrzeb w literackich tekstach. Z pewnością to momenty jedyne w swoim rodzaju, którym przypisuje się szczególną wagę. Motyw wesela i pogrzebu był w polskiej literaturze wykorzystywany do przedstawienia problematyki narodowowyzwoleńczej, do odczytania znaczeń symbolicznych lub jako pretekst do refleksji nad współczesnym autorom światem, ale także do ukazania tradycji i folkloru polskiej wsi, poszczególnych obrzędów, w tym ceremonii zaślubin i wesela. Dzięki temu kolejne pokolenia będą mogły dowiedzieć się jak na przyjęciach weselnych bawili się ich przodkowie lub jak wyglądały dawne pochówki.

strona:    1    2    3    4    5  





Przedstaw funkcje motywu biesiady w wybranych utworach literatury polskiej

Ocena:
20/20
Teza: Motyw biesiady pełnił wielorakie funkcje, w zależności od czasów, w jakich był opisywany.

Ocena opisowa nauczyciela: Obszerna, panoramiczna praca ukazująca różnorodność form biesiady w polskiej kulturze.

Wesela i pogrzeby w literaturze polskiej. Omów różnorodne ujęcia motywów, odwołując się do wybranych przykładów

Ocena:
20/20
Teza: Motyw wesela i pogrzebu w twórczości pisarzy polskich różnych epok.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja w pełni wyczerpuje temat - opisuje dwa wesela i dwie ceremonie pogrzebowe.

Motyw wesela w literaturze polskiej. Przedstaw na wybranych przykładach

Ocena:
19/20
Teza: Wesele pojawia się dość często na kartach literatury.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna. W pełni realizuje temat. Ciekawa prezentacja w programie PowerPoint.

Sposób przedstawienia motywu tańca i wesela w literaturze polskiej. Przeanalizuj różne ich realizacje na podstawie wybranych utworów

Ocena:
19/20
Teza: Motywy tańca i wesela zostały obszernie opisane w ojczystej literaturze.

Ocena opisowa nauczyciela: Dobrze dobrana literatura realizuje temat i właściwie rozwija postawioną tezę. Wnioski stanowią podsumowanie rozważań, może trochę za mało pogłębionych i skupionych na akcji.

Wesele i ślub w literaturze. Omów funkcjonowanie tych motywów, odwołując się do utworów literackich różnych epok

Ocena:
19/20
Teza: Ukazane w literaturze funkcje ślubu i wesela mogą być bardzo różnorodne.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna, logicznie zbudowana.

Motyw wesela w literaturze i filmie. Omów temat, porównując wybrane realizacje

Ocena:
19/20
Teza: Przedstawienie uroczystości ślubnych pretekstem do ukazania uniwersalnych treści.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w wyczerpujący sposób realizuje temat. Kolejne przykłady są opisane szczegółowo.

Biesiady, wesela, bale... Przedstaw różne realizacje tego motywu w wybranych dziełach literackich.

Ocena:
18/20
Teza: Motyw biesiady, wesela, czy balu to temat często pojawiający się na kartach literatury polskiej. Jego funkcje uzależnione były od czasów, w których dane dzieło powstawało.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca opiera się na standardowych lekturach. Można dopracować zakończenie. Poprawna bibliografia.