Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw zbrodni i kary


Motyw zbrodni i kary w literaturze. Omów różne aspekty zagadnienia. odwołując się do wybranych przykładów

Wina i kara to pojęcia znane każdemu człowiekowi. Każdy z nas ma na sumieniu jakąś winę, większość z nas kiedyś poniosło karę.
Według wielu koncepcji filozoficznych i teologicznych wina i kara są ze sobą powiązane. Historie Syzyfa czy też Tantala znoszących męki w Tartarze jako karę za popełnione czyny, czy też historia wygnania Adama i Ewy z rajskiego ogrodu stanowią przykłady potwierdzające przysłowie „nie ma winy bez kary”.
Motyw zbrodni i kary jest bardzo intrygujący – większość z nas ma coś na sumieniu, większość z nas doznała kary. Stąd tak bogaty motyw jest atrakcyjny dla twórców, budzi bowiem ciekawość odbiorców. Jego rola w utworze może być różnoraka, co pozwala na jego różnorodne wykorzystanie.
Ten niezwykle ciekawy motyw jest bardzo atrakcyjny dla twórców, budzi bowiem ciekawość odbiorców. Jego rola w utworze może być różnoraka, co pozwala na jego wszechstronne wykorzystanie.
Starotestamentowy Bóg to przede wszystkim sędzia – sprawiedliwy ale surowy. Za dobre oczywiście nagradza, ale – i o tym ludzie winni pamiętać – za złe karze. Surowo.
Sądzę, że większość z nas zna przypowieść o Kainie i Ablu. Jest to jedna z najstarszych opowieści o winie i karze. Jej wymowa jest bardzo prosta i bezpośrednia – za wszystkie uczynki osądzi nas Bóg. Należy więc bać się Jego i Jego wyroków.
Chciałbym zwrócić uwagę na wybitnie dydaktyczną funkcję tej przypowieści. Miała ona przede wszystkim uczyć, jednak co charakterystyczne – uczyć poprzez strach.
Kain uznawany jest za archetyp zbrodniarza. Bezdyskusyjne są jego wina i kara jaką poniósł. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na formę kary: jest nią skazanie na tułaczkę i cofnięcie błogosławieństwa bożego.
Powyższy utwór przytaczam z dwóch powodów: Po pierwsze, aby ukazać, że motyw winy i kary od najdawniejszych czasów występował w literaturze. Po drugie, aby ukazać jak poprzez straszenie karą realizowana była funkcja dydaktyczna tego motywu.
Człowiek bywa często wodzony na pokuszenie. Najgorzej dla niego – jeśli zaprzecza ogólnie przyjętym wartościom i sam chce wyznaczać sobie hierarchię moralną.
„Ludzie, podług prawa przyrody, dzielą się ogólnie na dwie klasy: na klasę ludzi niższych, będących, że tak powiem, materiałem, który służy wyłącznie do wydawania na świat sobie podobnych, oraz na ludzi właściwych, to znaczy posiadających dar czy talent, który im pozwala wygłosić w swoim środowisku nowe słowo. [...] Pierwsza klasa jest zawsze władczynią teraźniejszości, druga klasa - władczynią przyszłości. Pierwsi zachowują świat i pomnażają go liczebnie, drudzy pchają świat naprzód i kierują go ku oznaczonym celom.” – ta wypowiedź charakteryzuje poglądy Raskolnikowa – głównego bohatera powieści Fiodora Dostojewskiego pod tytułem „Zbrodnia i kara”.
Raskolnikow to młody inteligent, wierzący w to, że musi udowodnić swoją ponadprzeciętność, swoje bycie czymś więcej niż „wszą”. Zmęczony „ględzeniem” zapragnął „otrząsnąć się” udowadniając samemu sobie własną siłę. Próbą, którą wymyślił jest zabicie starej lichwiarki. Morderstwo planuje na chłodno. Popełnia je.
Powinien – według wyznawanej filozofii stać się kimś wyjątkowym, sprawować władzę przynajmniej nad własnym życiem. Jednak idea testowania własnej siły okazuje się fałszywa. Okazuje się, że Raskolnikow nie zabijał dla siebie, lecz mordował (w przenośni) siebie. Jak sam stwierdza: „Siebie zabiłem, nie staruchę.”
Popełniając zły uczynek wyrządzał szkodę również samemu sobie. Nagle pojęcia: „zło” i „dobro” powróciły na swoje miejsca. Stara prawda, że „nie ma zbrodni bez kary” okazała się gorzką rzeczywistością. Ciekawym jest, że winny sam przyznał się do popełnionego występku.
Powieść Dostojewskiego ukazując dramat Raskolnikowa „uwiedzionego” przez fałszywą ideę ostrzega nas – czytelników - przed zapominaniem o prawach podstawowych, tych, które czynią nas ludźmi.
Jednym z mądrzejszych stwierdzeń powieści jest zdanie: „Jeżeli ma sumienie, to niech cierpi (...). Jest to dla niego karą, może gorszą od katorgi.”
Ciekawym aspektem motywu winy i kary poroszonym przez Dostojewskiego jest problem dorastania do wybaczenia samemu sobie oraz borykania się z poczuciem winy.
Raskolnikow zostaje osądzony i skazany. Zgodnie z prawem ponosi karę. Można by rzec, że jest wina, jest kara – to wystarczy. Jednak tak nie jest. Dopiero wybaczenie samemu sobie przez bohatera, sprawia, że czuje się on po części rozgrzeszony. Syberia staje się nie miejscem zesłania, lecz miejscem, w którym bohater może odbudować szacunek do samego siebie, przemyśleć swój stosunek do świata i odnaleźć w sobie człowieczeństwo.
Motyw winy i kary jest w powieści głównym tematem rozważań. Stanowi powód do rozważań o naturze ludzkiej, punkt wyjściowy do dyskusji z poglądami na temat społeczeństwa oraz przyczynek do ukazania zdolności człowieka do przemiany wewnętrznej. Główne przesłanie – przynajmniej dla mnie – to stwierdzenie, że bez zrozumienia i przemiany człowieka sama kara nie zmywa winy.

Postać Andrzeja Kmicica jest jedną z bardziej znanych w kulturze polskiej. Któż nie pamięta tego okrutnika i swawolnika? To on był „ciężki” nie tylko dla wrogów, ale i dla swoich. Łyczków rabował i batożkami siekł, Wołmontowicze spalił, usiłował porwać Oleńkę, poparł zdrajcę Janusza Radziwiłła, zbuntowane chorągwie znosił, pojmanych rozstrzeliwać kazał. Hulaka bez sumienia. Zabijaka bez litości. Zdrajca ojczyzny. Jak nisko można upaść?
Powieść Henryka Sienkiewicza można postrzegać jako historię upadku człowieka, zrozumienia przez niego swych błędów, pokuty i odrodzenia. Pisarz ukazuje bezmiar zbrodni chorążego orszańskiego. Zaraz potem opowiada jednak o karze, poprawie i pokucie.
Największe cierpienia, jakie znosi bohater, sam sobie tłumaczy, że to „przez grzechy moje”.
Kary i związana z nimi pokuta trwają aż do ostatecznego nawrócenia Kmicica. Kiedy wybiera służbę ojczyźnie nad prywatę wszelkie jego grzechy zostają wymazane z ksiąg niebieskich. Odwraca się jego los. Szczęście zaczyna mu sprzyjać. Jego czyny zostają opisane w liście królewskim, on zaś odzyskuje dobre imię i ukochaną Oleńkę.
Zwróćcie Państwo uwagę na schematyczność losów opisanych przez Sienkiewicza. Bohater popełnia zbrodnie. Spotyka go jednak kara. Przychodzi opamiętanie. Kara okazuje się pokutą pozwalającą poprawić się grzesznikowi. Schemat ten pisarz wykorzystał, aby uczyć Polaków, że każdy może uzyskać okupienie win, jeśli tylko zacznie służyć ojczyźnie.

Dramat Williama Szekspira Makbet można odczytywać na wiele sposobów. Jako studium wpływu złej żony na męża, rozważania o żądzy władzy, utwór moralizatorski lub historyczny. Dla mnie stanowi on opis jak wina wpływa na człowieka, jak zmienia bohatera.
Główny bohater przedstawiony na początku sztuki jest postacią bardzo pozytywną. Dla Duncana – jego przyszłej ofiary – jest on „dzielnym kuzynem”, „godnym szlachcicem”, „szlachetnym Makbetem”. Samemu głównemu bohaterowi kuszonemu na wrzosowisku wizją korony „to się nie mieści w granicach wiary bardziej niż nadzieja, że może zostać Cawdorem”.
Ma on poczucie obowiązku wobec króla, z którego strony spotykają go dobrodziejstwa. Ma świadomość, że dla króla jest wielce miły i łaski królewskie „nadal nań spływać będą nieprzerwanie”. W dodatku wie, co było powodem klęski poprzedniego tana Cawdoru. Zdaje sobie sprawę z konsekwencji „zdrady głównej”. Na tym etapie Makbet rozróżnia co jest dobre, a co złe i wyraźnie opowiada się po stronie dobra.
Jednak żądza władzy tkwi w nim ukryta głęboko. Na wieść o tym, że część przepowiedni już się ziściła nie odrzuca już tak kategorycznie możliwości zostania królem. „Największe czeka” - stwierdza. Nie chce jednak osiągnąć tej godności sposób nieprawy. Oszem, „jeśli Traf pragnie, aby” został „królem” Makbet oczekuje, że da mu koronę. Nie chce się jednak starać o nią. Subtelnie jednak zmienia swoje nastawienie. Już nie broni prawa i sprawiedliwości ale przyjmuje postawę wyczekującą. „Co ma przyjść, przyjdzie, co ma minąć, minie” - taka filozofia życiowa zostawia lukę pokusom.
Mroczna strona bohatera ujawniać zaczyna się coraz bardziej. Zaczyna on już rozważać „przeskoczenie stopnia lub runięcie z niego”, zaczyna myśleć o aktywnym działaniu. Jest jeszcze jednak w nich więcej dobra niż zła. Spiskująca z nim Lady Makbet ocenia, że „zbyt wiele płynie” w naturze Makbeta „mleka ludzkiej łagodności”, co nie pozwala mu wybrać „najkrótszej drogi”. Na razie bohater jest ambitny, pragnie wielkości, nie ma w nim jednak zła, które zwykle towarzyszy tego typu marzeniom.
Pokusa władzy sprawia, że ambitny tan Cawdoru przyznaje w duchu, że dla korony „wzgardzić by można nawet przyszłym życiem”. Boi się jednak konsekwencji w świecie doczesnym. Jeszcze nie ma zamiaru zabijać króla. Powstrzymuje go jednak przed tym już tylko strach. Poczucie sprawiedliwości zniknęło, zaś ambicja „podżega w nim tę pokusę”. W takim stanie rzeczy Lady Makbet niema trudności, aby przekonać męża do zbrodni. Zabójca króla już dojrzał do jej popełnienia.
Popełnienie jednej zbrodni pociąga za sobą kolejne. Dobry, chociaż ambitny i miękki Makbet zamienia się w okrutnika. Zabiwszy życzliwego mu władcę nie może już cofnąć się. Zabija kolejnych ludzi. Nawet jeśli nie sam, a tylko przez wynajętych zabójców, wina za te czyny obciąża jego. Jego dusza gwałtownie staje się złą. W imię uwolnionej już spod kontroli żądzy władzy dopuszcza możliwość zabicia najlepszego przyjaciela, kobiety, małych dzieci. Zbrodnie, których Makbet z początku sztuki nigdy nie dopuściłby się, dla Makbeta z aktu III są oczywistą koniecznością. Popełnia je więc, chociaż kiedyś zdawał sobie sprawę, że „sprawiedliwość zwraca podaną przez nas czarę jadu do własnych naszych ust”.
Zło czyni z nowego króla osobę odporną na strach. Jak sam mówi „Dawno już smaku trwogi zapomniał” Obecnie nie czuje wyrzutów sumienia, nie drży „słysząc głos puszczyka”.
Dokonuje się w nim tragiczna zmiana. „Spoufalone z zgrozą zmysły (...) stępiały na wpływ wrażeń”.
Jednak dobra natura nie całkiem została stłumiona. Myślę, że to właśnie ona spowodowała, że tyran, jakim stał się główny bohater, w gruncie rzeczy zaczyna tęsknić za końcem swojego panowania, zaczyna pragnąć obudzenia się ze snu. Makbet walczy o władzę, ale jednocześnie już nie lęka się śmierci, nie ucieka przed nią. Jego dusza w niej znajduje ukojenie.
Dramat Williama Szekspira jest wspaniałym studium ewolucji człowieka – od prawie dobrego do prawie złego. Niesie w sobie podstawowe ostrzeżenie, aby uważać na to, co dzieje się w naszej duszy. Nieuwaga grozi nieszczęściem podobnym do tego, jakie spotkało Makbeta.
Jednocześnie Szekspir ukazuje jak jednak zbrodnia pociąga za sobą kolejne oraz jak… zbrodniarz tęskni do końca pasma swoich niegodziwości. Kary – nie boi się, obawia się kolejnych niegodziwych uczynków.

Wiliam Szekspir potrafił dostrzec w każdym ze swoich bohaterów targające nim sprzeczności. Nikt w jego sztukach nie jest ostatecznie zły albo ostatecznie dobry, chociaż wielu bohaterów jego sztuk jest prawie dobrych lub prawie złych.
Przykładem takiej prawie złej bohaterki jest Lady Makbet. Pozornie jest tylko zła.
Cóż o niej można powiedzieć – bezwzględna i zła, popycha wahającego się męża do popełnienia zbrodni. To ona jest „motorem” spisku, zabójstwa króla i zdobycia władzy. Jednak po głębszym zastanowieniu się okazuje się, że nie jest to do końca prawdziwy obraz tej kobiety.
Ta „okrutnica” na swój sposób kocha swego męża. Oczywiście większość czytelników stwierdzi, że ona kocha władzę, jaką może osiągnąć razem z mężem. Jednak nie sądzę, aby tak było. Zna Makbeta, wie, że w sumie jest słaby, że jego „natura zaprawna mlekiem dobroci”, że „uczciwie chciałby cel (…) posiąść”. Rodzi się pytanie – skoro wie o tych słabościach męża to czemu z nim jest? Czemu cały ciężar odpowiedzialności bierze na siebie?
Lady Makbet jest w sztuce uosobieniem zła. To ona przyzywa złe duchy wołając: „Przybądźcie, o wy duchy, żywiciele zabójczych myśli, z płci mej mię wyzujcie i napełnijcie mię od stóp do głowy nieubłaganym okrucieństwem! (...)”. To ona nie pozwala Makbetowi zrezygnować z zabójstwa króla. To ona jest bezwzględna i okrutna. Tak to prawda. W pierwszej części dramatu. Potem… role się odwracają. Potem Makbet traci wszelkie odruchy człowieczeństwa, zaś Lady Makbet odkrywa czym są wyrzuty sumienia.
Dramat Szekspira stanowi wspaniałą analizę psychologicznych aspektów winy i kary. Sam motyw jest zasadniczą osią fabuły. To na kwestii bycia winnym, dźwigania odpowiedzialności za zbrodnie i ponoszenia kary skupia się dramaturg.

Przytoczyłem przykłady występowania motywu zbrodni i kary w tekstach literackich. Jakie wnioski można wyciągnąć na ich podstawie?
1. Po pierwsze warto zwrócić uwagę, że motyw winy i kary pełni wiele funkcji w kulturze. Stanowi punkt wyjścia do rozważań psychologicznych (Makbet), społecznych i filozoficznych (Zbrodnia i kara). Może być osią całego utworu (Zbrodnia i kara) lub tez tylko jednym z wątków (Potop). Najważniejszą z funkcji jest według mnie dydaktyczna. Każdy z utworów wskazuje bowiem na destrukcyjny wpływ winy na człowieka i na nieuchronność kary.
2. Po drugie chce zauważyć, że motyw winy i kary fascynuje każdego z odbiorców, bowiem dotyczy wszystkich ludzi. W moim przypadku jakikolwiek utwór bym nie czytał zawsze intryguje mnie czy i w jaki sposób zostanie wymierzona kara.
3. Po trzecie owo zainteresowanie motywem winy i kary powoduje, że stanowi on atrakcyjny temat dla twórców.

Mam nadzieję, że przekonałem Państwa, iż motyw zbrodni i kary jest bogaty, może różnorodnie funkcjonować w utworze oraz stanowi atrakcyjne tworzywo literackie.
Dziękuję Państwu

strona:    1    2    3    4    5    6  





Wina i kara w literaturze. Przedstaw rolę motywu na wybranych przykładach

Ocena:
20/20
Teza: Symbolika winy i kary jest bardzo rozległa. W literaturze odnajdujemy karę, która wskrzesza winowajcę, jak i taką, która pogrąża zbrodniarza w mrokach.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca oryginalna, przemyślana kompozycja. Wiele trafnie dobranych literackich przykładów.

Czy możliwa jest zbrodnia bez kary? Rozważ temat w oparciu o różne epoki.

Ocena:
20/20
Teza: Nie ma zbrodni bez kary.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna, szczegółowo realizuje temat na odpowiednich przykładach. Podaje wiele przykładów z różnych epok literackich.

Motyw zbrodni i kary. Przedstaw różne ujęcia problemu w poznanych utworach polskich i obcych różnych epok

Ocena:
20/20
Teza: Czy zawsze po zbrodni pojawia się kara?

Ocena opisowa nauczyciela: Ciekawa praca ukazująca złożoność tematu. Poprawna bibliografia i plan.

Czarny charakter. Bohater negatywny w dziełach literackich różnych epok. Na wybranych przykładach omów funkcje bohatera negatywnego.

Ocena:
20/20
Teza: Funkcje bohatera negatywnego – dydaktyzm, kontrast, prowokacja do refleksji nad systemem wartości.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w zupełności wyczerpuje temat i realizuje zapisana tezę.

Odwołując się do literatury i innych tekstów kultury, wskaż czy problemy honoru, zemsty i zbrodni mają wpływ na przemianę wewnętrzną człowieka

Ocena:
20/20
Teza: Problemy związane z honorem, zemstą i zbrodnią są tymi sferami przeżyć ludzkich, które bardzo mocno wpływają na wnętrze człowieka, często odmieniając go.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca kompletna, ciekawe i dojrzałe argumenty.

Motyw zbrodni i kary w literaturze. Omów różne aspekty zagadnienia. odwołując się do wybranych przykładów

Ocena:
20/20
Teza: Motyw zbrodni i kary dzięki swemu bogactwu jest atrakcyjny dla twórców, budzi bowiem ciekawość odbiorców. Jego rola w utworze może być różnoraka, co pozwala na jego różnorodne wykorzystanie.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca szczegółowo pokazuje mechanizmy i powiązania rządzące zbrodnią i karą opisane w dziełach literackich.

Zbrodnia i kara jako konsekwencje złego czynu. Omów na wybranych przykładach literackich

Ocena:
19/20
Teza: Człowiek zawsze miał świadomość tego, że gdy dopuści się występku czeka go kara.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w pełni odpowiada tematowi. Poprawna bibliografia i plan. Spójna i przejrzysta treść.

Uniwersalizm motywu zbrodni i kary w literaturze

Ocena:
18/20
Teza: Przypadki opisane w literaturze jednoznacznie pokazują, że zbrodnia nie popłaca i należy szukać innych sposobów rozwiązywania problemów, czy realizacji swoich marzeń i dążeń.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w sposób prawidłowy realizuje założoną tezę. Poprawny język.

Zbrodnia i kara w literaturze i filmie. Przedstaw, odwołując się do wybranych utworów

Ocena:
17/20
Teza: Zbrodnia i kara ma archetypiczny wymiar i pojawia się w kulturze każdej epoki.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przeciętna. Zawiera wszystkie niezbędne elementy. Poprawny język.