Antybohater jako postać obecna w kulturze współczesnej, omówienie funkcji i kreacji tej postaci
Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw antybohatera


Antybohater jako postać obecna w kulturze współczesnej, omówienie funkcji i kreacji tej postaci

Bohater literacki to fikcyjna osoba kreowana przez artystę w dziele literackim. Składa się z szeregu motywów wygląd zewnętrzny, opis charakteru, działania, przeżycia, bezpośrednie wypowiedzi, wewnętrzne monologi. W literaturze i filmie, antybohater jest fikcyjną postacią posiadającą niektóre cechy bohatera. Robi czasem rzeczy heroiczne, jednak sposób, w jaki to robi lub jego intencje, niekoniecznie muszą być heroiczne. Takie postacie są najczęściej neutralne, mają ostry temperament i są twarde na zewnątrz, jednak "miękkie" w środku. Należy się zastanowić jak doszło do zmian w kreacji bohatera literackiego i jakie były tego przyczyny.

W XIX w. postulowany przez Hipolita Teina relatywizm i intuicjonizm stopniowo prowadził do dezintegracji charakteru i degradacji postaci. Istotny wpływ miały także postępujące przemiany polityczne i społeczne. Udoskonalenie metod pracy i nowe rozwiązania techniczne pozwoliły na efektowniejszą prace, zwiększenie produkcji i zwiększenie dostępności produktów, co doprowadziło do powstania społeczeństwa masowego. Powstała klasa robotnicza. Zaczęła się rodzić reklama.
Szczególnie duże zmiany w postrzeganiu bohatera literackiego dostrzegamy na początku XX w. To czas rewolucji w nauce, psychologii, sztuce. Nowoczesny człowiek korzystał ze wszystkich dobrodziejstw cywilizacyjnych, podróżuje samochodem, słucha radia, kobiety są wyzwolone. Jednak „szalone lata dwudzieste” to także czas ogromnych przeobrażeń w strukturze społecznej: rewolucji, kryzysów ekonomicznych.
Znalazło to oczywiście odbicie w sztuce. Zmiany te artystów do eksperymentów i poszukiwań, rozbijania tradycyjnych form i struktur, ale budzą także poczucie niepewności I zagubienia. Bohater tej nowej sztuki nazwany został antybohaterem, ponieważ jest przeciwieństwem tradycyjnie rozumianego bohatera.
Według teoretyka literatury z Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Michała Januszkiewicza ten antywzorzec bohatera wyróżnia się trzema cechami:
1. niezdolność do czynu, bierność; to cecha konstytutywna, wyraźnie odróżnia go od klasycznie rozumianego bohatera,
2. nieokreślony; ta nieokreśloność jest szeroko rozumiana, co kontrastuje z tradycyjnie pojmowaną osobą, która posiada tożsamość i charakter,
3. swoisty „,masochizm mentalny” i pewien typ czynów dokonywanych niejako poza jego świadomością , wolą, czynów anankastycznych; nie jest jednostką w pełni autonomiczną, to przedstawiciel tłumu, mas.
Przedstawię teraz kilku najbardziej odpowiadających tym kryteriom bohaterów, według kolejności chronologicznej. Pierwszym przykładem będzie Józef Kowalski z „Ferdydurke”.
Józio to trzydziestoletni pisarz. Obudziwszy się rankiem dokonuje rozrachunku ze swoim dotychczasowym życiem. Doświadcza swojej nieokreśloności, anonimowości, a źródłem tego są niepochlebne opinie krytyków, oceniających jego najnowszą książkę „Pamiętnik z okresu dojrzewania.” Kiedy tak leży w łóżku, przychodzi do niego profesor Pimko, porywa go do szkoły i poddaje procesowi „upupiania”.
Można powiedzieć, że Józio ma wszystkie cechy reprezentatywne dla antybohatera. Cofa się w rozwoju, udziecinnia. Nie posiada tożsamości, jest nieukształtowany, nieokreślony, niezdolny do działania, nie ma wpływu na akcję, wszystko dzieje się jakby poza jego świadomością. Oprócz tego jest przeciętny, podkreśla to nawet jego nazwisko: Kowalski.
Jednak głównym problemem „Ferdydurke” jest problem formy. Ta gombrowiczowska wizja człowieka uwikłanego w pułapkę formy przywołuje freudowską teorię kultury jako gabinetu tortur. Udowadniał tam, że człowiek nie jest w stanie zapanować nad kulturą, którą stworzył, a świadomość tego faktu jest źródłem cierpień i niezadowolenia. Jednostka zanurzona w kulturze od wczesnego dzieciństwa zostaje zmuszona do przestrzegania zakazów i norm. Ten system norm jest zapisany w naszej psychice, a freudowskie superego pilnuje, aby te zasady nie były łamane, przez to w podświadomości rodzi się mroczna strefa siły popędów.
U Gombrowicza ta mroczna strefa nazwana została niedojrzałością, nieuformowaniem, „pupą”. Sam Gombrowicz napisał, że „Ferdydurke” jest właśnie książką o niedojrzałości, gdyż jego zdaniem „wszyscy jesteśmy wiecznymi chłystkami.” Według Gombrowicza cały dorobek kulturalny ludzkości powstał dzięki skrywaniu niedojrzałości, ale ta cała powaga, mądrość, głębia, której wyrazem jest sztuka, filozofia, moralność, tak naprawdę kompromitują człowieka, ponieważ przerastają go, są od niego dużo dojrzalsze i wtrącają go w jakieś „wtórne zdziecinnienie”. Gombrowicz uzmysławia nam, że kultura zaczyna nas krępować, ograniczać.
Formą Gombrowicz nazywa cały proces ubezwłasnowolnienia człowieka przez kulturę, konwenanse, mity społeczne. Niedojrzałość jest ucieczką przed formą.
Człowiek mimowolnie jest wtłaczany w kolejne formy. W powieści czytamy jak Józio z formy ucznia w szkole u profesora Pimko, próbując od niej uciec, trafia do domu Młodziaków, a tam wpada w kolejną formę człowieka nowoczesnego, wyzwolonego, natomiast podczas pobytu w Bolimowie wpada w następną formę, najpierw typowego szlachcica, bijącego parobka, później porywając Zosię, wtłoczony zostaje w formę romantycznego kochanka.
Bohater „Ferdydurke” odczuwa lęk przed nieistnieniem, bo bez formy nie ma istnienia, ale nie ma tu na myśli nieistnienia w sensie fizycznym, lecz strach w nieobecnością w rzeczywistości społecznej, strach przed anonimowością. Zdaniem pisarza człowiek nigdy nie jest sobą, traci autentyczność, popadając w kolejne narzucane przez innych ludzi formy, formy, których jest zarówno niewolnikiem, jak i twórcą.
Gombrowicz w utworze przedstawia także koncepcje człowieka współczesnego. Człowiek masowy jest marionetką, jest modelowany przez sytuacje, w których się znajduje, a zatem człowieczeństwo to suma jego póz i masek - „tu człowiek stwarza się z drugim człowiekiem.”
Inny przykładem antybohatera jest główna postać dramatu „Kartoteka”, jak pisze sam Różewicz w didaskaliach „ jest to człowiek bez określonego dokładniej wieku” i rzeczywiście raz ma 40 lat innym razem 7. Nic nie wiemy o jego wyglądzie, zajęciu, jedyną informacją jaką o nim mamy jest to, że przeżył wojnę, był partyzantem. Nie ma stałego imienia, przez inne postaci jest nazywany Wiktorem, Stasiem, Henrykiem, sam autor i Starcy nazywaj go Bohaterem. Jego role zmieniają się zależnie od tego, z kim jest konfrontowany, w scenie z nauczycielem jest maturzystą, przy rodzicach małym chłopcem. Jest jednym z tłumu, kimś bez twarzy. Bohater jest podobny do „everymana”, każdego ze średniowiecznych moralitetów.
Powinnam teraz zadać pytanie: dlaczego zatem bohater Różewicza jest osobą bez imienia albo ma wiele imion? Jest tak, ponieważ bohater dramatu to reprezentant całego pokolenia wojennego, doświadczonego grozą II wojny światowej. Utracił szacunek do tradycji, wszystkie wartości.
Przez większość akcji leży na łóżku. Mimo że jest głównym bohaterem, a zatem powinien być ośrodkiem akcji dramatu, nie jest nim, bo... nie chce mu się, co oburza Chór Starców:
„Rób coś, ruszaj się, myśl.
On sobie leży, a czas leci.
Mów coś, rób coś.
posuwaj akcję,
w uchu chociaż dłub!”
Bohater nie ma celu, pyta retorycznie samego siebie:

„Gdzie ty właściwie idziesz? (…) Do szpitala, do lodówki, do wódeczki, do udka, do nóżki dwudziestoletniej…”
Jest więc antybohaterem, parodiuje i zaprzecza klasycznym regułom konstrukcji postaci dramatu. Jak sam mówi o sobie, jest wewnętrznie pusty, samotny, rozczarowany i zmęczony życiem. To człowiek, który utracił młodzieńczy entuzjazm, marzenia i chęć działania, spowodowała to wojna, doprowadziła do dezintegracji osobowości, której nie umie (i chyba nie chce) przezwyciężyć, bohater mówi: „Byłem przecież i we mnie było dużo różnych rzeczy, a teraz tu nic nie ma”
Konstrukcja bohatera wiąże się z różewiczowską koncepcją rzeczywistości.
Świat przedstawiony w dramacie jest z pozoru realny, choć w gruncie rzeczy rządzi nim poetyka groteski. Ludzie są fałszywi i śmieszni, jakby byli karykaturami samych siebie. Przechodzą przez pokój bohatera, rozmawiają, ale do niczego ich to nie prowadzi. Tu można też przywołać Bobika, człowieka, który nie tylko zachowuje się jak zwierzę, ale tak też jest odbierany i nikt nie jest zdziwiony tam zachowaniem. Sama sceneria nie jest do końca określona, pokój bohatera zmienia się, tak jak on w zależności od sytuacji, raz jest to kawiarnia, następnie sala egzaminacyjna.
Konstrukcja bohatera i przestrzeni scenicznej jest wyrazem nowatorskiej koncepcji teatru. „Kartoteka” jest antydramatem. Zaprzecza regułom klasycznego teatru, łamie utarte schematy i formy. Różewicz przywołuje rozmaite konwencje by je ośmieszyć i sparodiować. Nie ma tu wielkich symboli, alegorii. Wszystko to stawia ten dramat w opozycji do dramatu, jaki znamy z poprzednich epok. Jak ironicznie komentuje jeden ze Starców: „to jest teatr na miarę naszych wielkich czasów”. Otwarta formuła dramatu która jest świadomym zabiegiem formalnym zastosowanym przez autora. Można to powiązać z tytułem utworu, ponieważ są tylko spisem fragmentów różnych biografii, występuje wiele imion, brak tu spójności i chronologii, jak w kartotece.
Filmowym przykładem antybohatera może być z kolei Travis Bickle z filmu „Taksówkarz” M. Scorsese. To weteran wojny w Wietnamie, żyje wspomnieniami stamtąd, dręczony przez senne koszmary cierpi na bezsenność, więc zatrudnia się jako nowojorski taksówkarz, krążąc nocą po ulicach miasta, poznaje jego brudne i niebezpieczne zakamarki. Obserwując to, co dzieje się przy mijanych budynkach, widząc handel narkotykami, szerzącą się prostytucję i wzrastającą fale przestępstw, Travis postanawia coś z tym zrobić, mówi: „ Pewnego razu spadnie prawdziwy deszcz i zmyje cały ten brud z ulic.” Kupuje więc cały arsenał broni, zaczyna ćwiczyć mięśnie, wytrzymałość na ból i czeka. Jednak sam do końca nie wie, jak to zrobić, czeka na sygnał, który pchnie go do działania, mówi sam do siebie: „ Słuchajcie skurwiele, tu jest człowiek który nie wytrzyma tego dłużej.”
Travis żyje przeszłością, nie mogąc pogodzić się z teraźniejszością, staje się coraz bardziej wyobcowany, a ta alienacja i narastające poczucie zagrożenia budzi w nim specyficzne zachowania, myśli już tylko o zniszczeniu czegoś, nieważne czy w dobrej, czy w złej wierze. To poczucie samotności najlepiej wyraża w słowach: „Samotność podążała mną wszędzie. Jest ze mną w barach, sklepach, w samochodzie i na ulicach. Nie ma ucieczki. Jestem samotnym dzieckiem Boga.” Oprócz poczucia alienacji czuje się lepszy od innych, wspomina o tym podczas rozmowy z Betsy, urzędniczką pracującą w sztabie wyborczym Charls’a Palantein, chociaż zdaje sobie sprawę, że musi spróbować się dostosować, wyraża to słowami: „Trzeba być kimś jak inni.”
Punktem kulminacyjnym zdaje się być utracona przez Travisa miłość Betsy oraz poznanie nastoletniej prostytutki Iris. Dla pierwszej gotów był zabić senatora, dla którego pracowała, na wiecu wyborczym, byleby tylko zwrócić na siebie jej uwagę, jednak jego nieprzeciętny wygląd, wzbudził zainteresowanie ochroniarzy, których interwencja zmusiła go do zaniechania morderczego planu. Miał na głowie tzw. irokeza, czarne okulary i wojskową kurtkę. Ta zmiana jego zewnętrzności to wyraz buntu wobec otaczającej go cywilizacji. Wtedy właśnie postanowił uwolnić Iris z rąk sutenera, zabijając jego i kilku jego kompanów, wykorzystując do tego cały, wcześniej zakupiony, arsenał broni. Robi to, ponieważ nie może pogodzić się z rzeczywistością w jakiej przyszło mu żyć.
Travis Bickle po tym zdarzeniu został bohaterem, który oddał rodzicom córkę. Sam kwituje to słowami: „ Dzięki Bogu za deszcz, który zmył z chodników cały ten brud I śmieci.” Wrócił do pracy w taksówce i wydaje się, że jego psychika wróciła na właściwy tor.
Zawarcie w filmie za pomocą obrazów i dźwięku poszczególnych stadiów załamania psychicznego bohatera nie jest łatwe. Jednak Martin Scorsese świetnie ukazał to, co dzieje się w psychice głównego bohatera, kiedy Travis wygłasza swoje monologi w swoim mieszkaniu, podczas pisania pamiętnika I ćwiczeń, a także podczas jazdy taksówka przez miasto „molocha” czuje się zupełnie samotny, wyalienowany. Do historii kina przeszła już scena, kiedy przed lustrem udaje spotkanie z bandytą i pyta go: „Do mnie mówisz?” Poczucie rozdarcia i alienacji bohatera jest spotęgowane pełną grozy i napięcia muzyką, która skomponował Bernard Herrmann.

Przedstawiłam trzech bohaterów, którzy według mnie są najbardziej reprezentatywnymi przykładami antybohatera. Znając te kreacje można stwierdzić, że autorzy kreują w swoich utworach postać antybohatera, aby zaprezentować swoje koncepcje, wizje świata. Jednak nie są to wizje sielankowe. Ta postać pomaga im przedstawić problemy współczesnego świata, a więc destrukcję moralności, zasad, wartości społeczeństwa i psychiki człowieka.
Gombrowicz stworzył Józia, aby zaprezentować swoją wizję człowieka masowego. Pokazuje, że człowiek, aby istnieć, potrzebuje innych, nie jesteśmy tym, za kogo się uważamy, ale tymi, za kogo mają otaczający nas ludzie. Różewicz dąży do pokazania świata w stanie rozpadu i chaosu oraz moralnych konsekwencji, które ze sobą niesie dla człowieka wojna. Ten właśnie niepokój artysty sprawia, że decyduje się dokonać w swoim utworze gorzkiego rozrachunku z historią swojego pokolenia, pokolenia młodych, których młodość został zdeterminowana przez wojnę. Z kolei amerykański reżyser Martin Scorsese buduje w swoim filmie obraz ponurego świata, dokonując tym samym rozrachunku z psychologicznymi aspektami wojny w Wietnamie i jej objawami: wyzwalającą się przemocą i niestabilnością emocjonalną. Reżyser bezlitośnie obnaża fałsz i pozór amerykańskiej cywilizacji sprzeniewierzającej się, jego zdaniem, swojej naczelnej wartości- wolności.

strona:    1    2    3    4    5    6  





Antybohater jako zjawisko obecne w kulturze współczesnej. Omów sposoby kreacji tej postaci i jej funkcje, analizując celowo wybrany materiał rzeczowy z literatury i filmu

Ocena:
20/20
Teza: Próby odnalezienia cech wspólnych i funkcji antybohatera we współczesnej kulturze.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca bardzo dojrzała. Ciekawy dobór argumentów, Bardzo dobry język i styl wypowiedzi, rozbudowane wnioski.

Bohater negatywny w literaturze. Scharakteryzuj wybrane postacie i określ ich rolę w kilku utworach z różnych epok.

Ocena:
20/20
Teza: Bohater negatywny wzbogaca treść utworu, czyni go ciekawszym i wykorzystując zasadę kontrastu wzmacnia jego przekaz.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w sprawny i horyzontalny sposób ukazuje problem bohatera negatywnego. Poprawny język i styl wypowiedzi.

Wizerunek antybohatera w literaturze współczesnej. Omów, analizując wybrane przykłady

Ocena:
20/20
Teza: Antybohater to bierna, nie w pełni autonomiczna i nieokreślona jednostka.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca zwięzła, ukazuje różnorodność typów antybohatera odzwierciedlająca bogactwo tej postaci. Poprawna bibliografia i ramowy plan.

Antybohater jako postać obecna w kulturze współczesnej, omówienie funkcji i kreacji tej postaci

Ocena:
19/20
Teza: Antybohater jako odpowiedź twórców na zmiany we współczesnych społeczeństwach.

Ocena opisowa nauczyciela: Dobry wybór najważniejszych antybohaterów współczesnej kultury, rozbudowana argumentacja. Praca jednak zbyt chaotyczna, aby zasłużyć na najwyższą ocenę. Ciekawa prezentacja.

Bohater i antybohater w literaturze polskiej XIX i XX wieku. Omów na wybranych przykładach.

Ocena:
19/20
Teza: Światopogląd epoki oraz sytuacja historyczna kraju ma wpływ na kreowanie postaci będącymi bohaterami lub antybohaterami.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca charakteryzuje w poprawny sposób wybrane postaci.