Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw wroga


Motyw pojedynku w literaturze i sztuce. Analizując celowo wybrane teksty kultury z różnych epok, zaprezentuj różnorodność ujęć pojedynku.

Temat: Motyw pojedynku w literaturze i sztuce. Analizując celowo wybrane teksty kultury z różnych epok, zaprezentuj różnorodność ujęć pojedynku. Uwzględnij kontekst historyczny i kulturowy.

Pojedynek to, jak wszyscy wiemy, dawny sposób rozstrzygania zatargów poprzez honorową walkę dwóch przeciwników na broń białą, sieczną lub na pistolety w obecności sekundantów. Mógł się on odbywać w każdym miejscu, na ubitej ziemi, aczkolwiek największą popularnością cieszyły się pojedynki konnych rycerzy rozgrywane podczas turniejów rycerskich. Zasady pojedynkowania zaczęły się kształtować już w czasach starożytnych, kiedy to powstał kodeks walki szlachetnie urodzonych. W średniowieczu reguły te zostały dopracowane w szczegółach, gdyż były to czasy, w których pojedynki nieodłącznie towarzyszyły rycerzom. W późniejszych latach część z zasad odeszła w zapomnienie, a czasy współczesne bawią się nawiązaniami do dawnych starć. Zmieniały się epoki, broń, powody walk, ich uczestnicy, ale ogólne reguły postępowania pozostały takie same. Bohaterowie pojedynkowali się z rozmaitych powodów, które także są niezmiernie ważne. Była to chęć wykazania własnej wyższości, popisania się odwagą, zyskania sławy, ale także walka w celu dowiedzenia swoich racji, w obronie słabszych czy o damę serca. Nierzadko walczono w akcie zemsty, za każdą wyrządzoną sobie i krewnym zniewagę. Obok rzeczywistych walk pomiędzy przeciwnikami pojedynek możemy traktować także przenoście, jako starcie dwóch osób o odmiennych poglądach, odmiennym stylu patrzenia na świat, dlatego motyw ten wielokrotnie pojawiał się w literaturze.
Opisy starożytnych rycerzy i walk pomiędzy nimi znajdziemy w „Iliadzie” Homera. Najsłynniejszym pojedynkiem tego starożytnego eposu jest walka pomiędzy Hektorem, a Achillesem. Hektor jest wzorem wojownika. Jako jedyny z obrońców Troi, staje do walki z synem Tetydy. Nie boi się poprosić przeciwnika o to, by uszanował jego ciało. Traktuje Achillesa z szacunkiem – obiecuje nie pohańbić jego zwłok. Zachowanie Achillesa jest niegodne rycerza. Jest bezczelny i arogancki, zapewnia Hektora, że zelży jego ciało w razie swojej wygranej. Hektor mimo iż był honorowym wojownikiem, nie mógł opanować strachu i uciekł. Wojownicy trzykrotnie obiegli mury Troi. Dopiero, gdy Apollo, sprzyjający Hektorowi, natchnął go odwagą, ten stanął do walki z Achillesem. Wojownicy najpierw godzili w siebie dzidami, później walczyli na miecze. Ostatecznie Achilles ugodził Hektora w jedyną nieosłoniętą część ciała przeciwnika – w szyję. W chwili śmierci obrońca Troi, próbował raz jeszcze wzruszyć przeciwnika, lecz bezskutecznie. Pojedynek boskiego Achillesa z królewskim synem Hektorem był zacięty i wyrównany, ale ostatecznie zwyciężył Achilles. Pokonał on syna Priama, a ten konając uznał herosa za walecznego żołnierza i poprosił go, by pozwolił ojcu pochować go:
„Nie daj, by mnie psy szarpały pod okrętami Achajów[...]
Niechaj powróci me ciało do domu i niech je Trojanie
Oraz Trojanki na stosie złożą i spalą po śmierci.”
Zaślepiony gniewem Achilles odparł:
„Psie, ty moich rodziców ani mych kolan nie tykaj [...]
Ale psy głodne i sępy do szczętu ciebie rozszarpią.”
Nieprzebłaganie bohatera doprowadzić go miało do zguby i utraty życia. Przepowiedział mu to Hektor, od niego dowiedział się, że zginie z ręki Parysa. Po wypowiedzeniu tych słów skonał. Achilles odarł ciało Hektora ze zbroi, przytroczył do swego rydwanu i, ciągnąc je za sobą, objechał mury Troi. Zbezczeszczone ciało Hektora wydał dopiero Priamowi, gdy ten przyszedł błagać greckiego herosa, o wydanie mu syna. Inne pojedynki w „Iliadzie” trwały do nadejścia nocy. Przeciwnicy kończyli starcie z szacunkiem do drugiej osoby, wymieniając się podarkami. W nocy zbierano z pola bitwy poległych i grzebano ich. Zdzieranie zbroi z przeciwnika było dość powszechną praktyką, natomiast znęcanie się nad zabitym i nie wyprawienie mu pogrzebu – było piętnowane. Antyczny wzór walczących przeciwników jest archetypowy i stanowi źródło wielu późniejszych ilustracji starć.
Do starożytności w swej malarskiej twórczości nawiązał między innymi Peter Paul Rubens, malarz flamandzki, jeden z najwybitniejszych artystów epoki baroku. Na obrazie olejnym wykonanym na płótnie pt. „Achilles zabijający Hektora” przedstawił słynną walkę obu wojowników. Flamandzki malarz uwiecznił na nim ostatni moment najsłynniejszego pojedynku uwiecznionego na kartach „Iliady” Homera. Scena uwieczniona przez Rubensa rozgrywa się przed Bramą Skajską, pod którą wciąż toczy się walka. Postacie walczących herosów zostały usytuowane w centralnej części obrazu, na pierwszym planie. Hektor słania się na nogach. Podpiera się lewą ręką, w której dzierży ciężki, błyszczący miecz. W prawej, uniesionej ku górze dłoni, trzyma tarczę. Ciało syna Prima okrywa lśniąca. Głowę królewicza chroni wspaniały hełm, na którym wciąż jeszcze dumnie powiewają złote kity. Przedstawiona obok potężna sylwetka Achillesa budzi grozę. Na ciele syna Peleusa lśni złocista tarcza. Blaski słońca odbijają się również od tarczy, którą trzyma w prawej dłoni, osłaniając w ten sposób całą rękę. W lewej, na której dostrzec można każdy napięty w wysiłku mięsień , unosi – gotową do zadania ostatecznego ciosu – włócznię.
W tle dostrzegamy rozmazane postacie wojowników toczących bitwę. Niewyraźne sylwetki stanowią jedynie tło dla dwóch najważniejszych bohaterów tego dzieła. Nad głowami wojowników unosi się boska Atena rozsiewająca złociste blaski. Towarzyszy jej sowa (jeden z atrybutów bogini). Bogini wojny w jasnej, prawie białej szacie, w charakterystycznym hełmie na głowie i z gałązką oliwną w lewej ręce jawi się tutaj jako sekundant, ale niezbyt obiektywny. Płótno Rubensa jest niezwykle realistyczne i ma się wrażenie, że „prowadzi dialog” z równie wybitnym dziełem starożytnego mistrza – Homera.
Głównym konfliktem w „Zemście” Aleksandra Fredry jest spór głównych bohaterów – Cześnika i Rejenta. W dramacie opisane są kreacje tych dwóch nienawidzących się sąsiadów. Na dziedzińcu zamku, w którym mieszkali Cześnik i Rejent, wznosił się mur. Odgradzał on wrogo do siebie nastawionych sąsiadów. Ponieważ obiekt był zrujnowany, Rejent postanowił go naprawić, Cześnik zaś ostro protestował przeciw temu pomysłowi. Komunikacja przez mur pomiędzy dwoma domami odbywała się dosyć często. Najpierw przez mur przeszedł Wacław (syn Rejenta), aby zobaczyć się z ukochaną Klarą (bratanicą Cześnika). Po spotkaniu wrócił do domu, ale wkrótce, wykorzystując awanturę o naprawę muru i zachłanność Papkina na pieniądze, przekroczył go po raz drugi, jako jego „jeniec”. Tym razem dłużej zabawił u Cześnika. Wrócił do swojej części zamku, aby błagać ojca o zgodę na ślub z Klarą. Okazało się jednak, że Rejent (na złość Cześnikowi), postanowił ożenić syna z Podstoliną i pozostawał głuchy na prośby i groźby Wacława. Widzimy tutaj jak chęć zemsty i złość przyczyniają się do pogłębienia konfliktu i stają na drodze szczęściu młodych zakochanych. Sprawa ciągle dotyczyła majątku, zamku, muru, drobnostek, które miały wartość dla skłóconych sąsiadów.
Następnie mur przekroczył Papkin, niosąc Rejentowi – w imieniu Cześnika – wyzwanie na pojedynek. Zawiadamia Milczka o planowanym przez Cześnika pojedynku na szable, przy tym sławi jego odwagę i kunszt rycerski:

„Ba! To wszyscy wiedzą przecie,
Że nieomylne jego ciosy;
Wszakże w cały już powiecie
Pokarbował szlachcie nosy (...)”

Uprasza o natychmiastową odpowiedź, ale Rejent jest powściągliwy i chce udzielić jej pisemnie, ponadto dziwi się, w jaki sposób Cześnik pogodzi plany: pojedynek z weselem, na co Papkin odpowiada:

„Tamto temu nie przeszkadza:
Rano pierścień - w pół dnia szabla –
Wieczór kielich – w nocy...”

W ten sposób Rejent chciał zakończyć spór i waśnie, co było zgodne z jego temperamentem. Fredro wyśmiewa w ten sposób szlacheckie przywary mające swoje źródło w ideologii sarmatyzmu. Gdy faktycznie nadchodzi czas zemsty, inicjator (pomysłodawca) nie pojawia się w umówionym miejscu. Zdziwiony Milczek przekracza progi sąsiedzkich komnat i dostrzega nieprzewidzianą zmianę „scenariusza”. W najbardziej dramatycznym momencie akcji – mur przekracza Rejent. Tam dowiaduje się o ślubie Wacława i Klary. Na szczęście młodym, udało się załagodzić gniew ojca i opiekuna. Wtedy Rejent wypowiada słynne słowa: „Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba”. Wymyślona przez Cześnika zemsta, okazała się zbawienna w skutkach – połączyła węzłem małżeńskim kochającą się parę, doprowadziła do zgody zwaśnionych sąsiadów i... zapewniła Podstolinie gotówkę. Tytuł dramatu ma wymowę komiczną i kpiącą ze wszystkich postaci, a z Cześnika i jego intrygi w szczególności.
Ostatnim utworem literackim, do którego pragnę się odnieść w swym wystąpieniu jest wiersz „Apollo i Marsjasz” Zbigniewa Herberta. Należy pamiętać, że mit antyczny w literaturze współczesnej przyjmuje głównie postać reinterpretacji. Mitologiczny Marsjasz, satyr z frygijskich lasów, wezwał Apolla do zawodów o to, który z nich doskonalej posługuje się swoim muzycznym instrumentem, który z nich jest większym wirtuozem. Apollo grał na lirze, Marsjasz na aulosie (flecie). Gdy bóg, niespokojny o wynik konkursu, zaproponował odwrócenie instrumentów i dalszą grę, satyr niechybnie musiał przegrać, co potwierdzili ziemscy sędziowie, wśród nich. Zwycięzca, wedle umowy, mógł dokonać z pokonanym to, co zechce. Apollo własnoręcznie obdarł Marsjasza ze skóry.
Zgodnie z założeniem reinterpretacji u Herberta „właściwy pojedynek” Apollina i Marsjasza odbywa się w momencie, gdy zwycięzca muzycznej rywalizacji – bóg – przystępuje do wyegzekwowania stawki zakładu: obdziera swego przeciwnika ze skóry. Scharakteryzowany jako „bóg o nerwach z tworzyw sztucznych”, Apollo okazuje się niemal całkowicie nieczuły na krzyk Marsjasza. Mogłoby się więc wydawać, że Apollo, najskrajniejszy reprezentant świata boskiego, charakteryzowany jest w poezji Herberta jednoznacznie jako symbol harmonijnej, ale okrutnej i wyniosłej doskonałości. Ostrym odwróceniem koncepcji boga harmonii jest spór o pierwszeństwo w sztuce pomiędzy Apollinem a Marsjaszem. Przedstawiony pojedynek jest tak naprawdę rywalizacją pomiędzy dwoma prądami artystycznymi. Okrutna, apodyktyczna sprawiedliwość tego, kto ma władzę i kto przypisuje sobie prawo decydowania o losie sztuki, niweczy ostatnie złudzenia. Apollo nie występuje tu jako wybawiciel, lecz jako oprawca i pomimo, że to on ukazany jest jako zwycięzca, to tak naprawdę, moralnie zwyciężył Marsjasz. Nieprzypadkowo w liryce polskiego poety większym zaufaniem cieszy się podchmielony bóg wina, uwieńczony bluszczem, winogronami i kwiatami, mistrz pląsów, aniżeli Apollo, wyniosły bóg piękna i pozoru. Podmiot liryczny ukazuje, że ta ostateczna walka wywyższa Marsjasza ponad Apolla, świadczy to o wyższości sztuki emocjonalnej i autentycznej, nie zaś sztucznej, nienaturalnie uporządkowanej.
Do mitologicznego motywu sporu Apolla i Marsjasza nawiązania odnajdziemy także w malarstwie. Najlepszym tego przykładem jest piętnastowieczny obraz Tycjana „Apollo i Marsjasz”. Obraz prezentuje bowiem otwartą manierę, w której wiele form jest w celowy sposób niezdefiniowanych, a nieokreśloność wykończenia była zapewne założona i ściśle powiązana z tragiczną opowieścią. Obraz Tycjana pokazuje dosadnie okrucieństwo zemsty Apolla. Na płótnie możemy dostrzec, że zapach mięsa wywołuje pianę z pyska wielkiemu brytanowi, mały piesek chłepcze krew Marsjasza, błyskają ostrza noży. Obdarte ze skóry ciało satyra pulsuje. Postać oprawianego przez Apolla fauna Tycjan umieścił w samym centrum płótna, na wprost widza, tworząc przedstawienie kompozycyjnie przypominające ofiary chrześcijan w obrazach religijnych – sceny męczeństwa. Faun za nogi przywiązany jest do sosnowego drzewa i bezlitośnie obdzierany ze skóry, a z jego twarzy wyczytać można błogość duszy i niebiański spokój, co świadczy o rychłym odejściu w zaświaty. Po lewej stronie malowidła Apollo przykucnięty przy Marsjaszu zdziera z niego skórę, podobnemu zajęciu oddaje się stojący nieopodal niego faun płci męskiej pozbawiając ofiarę tkanki zewnętrznej okrywającej ciało. Tuż za oprawcami da się widzieć skrzypka, który swoją smutną i melancholijną postawą dodaje scenie dramaturgii. Tycjan, podobnie jak Herbert, skupił się nie na samym pojedynku, ale na scenie, która rozegrała się później. Cierpienie fauna wydawało się bardziej przekonującym motywem malarskim, niż sama walka mitologicznych postaci.
Pojedynki rozgrywane na przestrzeni wieków miały wiele podobieństw jak i różnic. Zależało to głównie od czasów i związanych z nimi wartości, jakimi kierowali się ludzie. To co pozostało niezmienne od czasów starożytnych, to przede wszystkim fakt, iż pojedynkowali się zwykle ludzie równi sobie. Tylko wojownik godzien był walki z wojownikiem, jak i szlachcic mógł się pojedynkować jedynie z innym szlachetnie urodzonym. Różnice pomiędzy zasadami pojedynkowania wynikają z klimatu epoki, w której powstały. Poszczególni autorzy swobodnie wykorzystywali motyw sporu i waliki przeciwników czasem ukazując ich przebieg, a czasem skutki, do jakich doprowadził. Mimo że już poeta rzymski, Enniusz powiedział: „Siłą walczyć o swoje – to dobre dla dzikich zwierząt”, ludzie wciąż się wadzą i toczą pojedynki. Chociaż zmieniła się oręż, rywalizacja pomiędzy jednostkami trwa nadal, dlatego należy sądzić, że motyw pojedynku nie zniknie z literatury jeszcze długo.

strona:    1    2    3    4    5  





Motyw pojedynku w literaturze i sztuce. Analizując celowo wybrane teksty kultury z różnych epok, zaprezentuj różnorodność ujęć pojedynku.

Ocena:
20/20
Teza: Pojedynki rozgrywane na przestrzeni wieków miały wiele podobieństw jak i różnic.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja bogata w ciekawe przykłady, ukazuje wieloaspektowość wykorzystania motywu pojedynku.

Literackie spotkania wrogów. Omów temat na podstawie wybranych przykładów z różnych epok

Ocena:
19/20
Teza: Motyw wroga w literaturze pojawia się bardzo często. Temat ten realizowany jest dość różnorodnie, zdarzają się opisy spotkań wrogów i bezpośredniej walki, czasem czytamy o przemianie przyjaciół we wrogów, innym zaś razem bohater musi wroga

Ocena opisowa nauczyciela: Zwięzła praca pokazująca różnorodność wizerunków wrogów. Przejrzysta kompozycja.

Motyw wroga w literaturze. Omów zagadnienie, analizując wybrane utwory różnych epok

Ocena:
18/20
Teza: Istnieje wiele różnorodnych typów wrogów, które występują w literaturze.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna. Bibliografia i plan pracy skonstruowane zgodnie z zasadami.

Potyczki wrogów w literaturze i filmie. Przedstaw na podstawie wybranych utworów

Ocena:
18/20
Teza: Motyw spotkania wrogów częstym motywem w tekstach literackich i filmach.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca opiera się na oryginalnych przykładach. Ukazane zostało samodzielne myślenie. Poprawny język.