Antybohater jako zjawisko obecne w kulturze współczesnej. Omów sposoby kreacji tej postaci i jej funkcje, analizując celowo wybrany materiał rzeczowy z literatury i filmu
Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw antybohatera


Antybohater jako zjawisko obecne w kulturze współczesnej. Omów sposoby kreacji tej postaci i jej funkcje, analizując celowo wybrany materiał rzeczowy z literatury i filmu

Pojęcie antybohatera nie może być rozumiane w sensie czysto pejoratywnym. To, co nadaje tej postaci wyjątkowość , niezależność i pewien dystans do świata przedstawionego przez artystę, stanowi szczególny walor przede wszystkim dla przeciętnego odbiorcy. To kreacja antybohatera umożliwia pełne zamknięcie myśli i wyrażenie rzeczywistości w sposób konkretny, wielopłaszczyznowy, interesujący, a zarazem autentyczny. Co jest więc istotą każdego antybohatera? Co stanowi jego budulec i stały psychologiczny składnik, który w pewien sposób odróżnia go od świata, tworząc kontrast pozwalający odbiorcy lepiej rozumieć refleksję artystyczną? Chodzi oczywiście o swoiste, niezmienne i wspólne cechy. Uważam, że jest ich kilka, a najważniejsze to:
 niezgoda z zastanym porządkiem, co naturalnie wywołuje bunt i tworzy antagonistyczny stosunek do innych postaci,
 charakterystyczna negacja bądź zobojętnienie na szersze i bardziej uniwersalne problemy rzeczywistości, w której antybohater funkcjonuje (neutralność, zdystansowanie),
 całkowicie odmienny pogląd i rozumienie praw rządzących ową rzeczywistością .
Antybohater odzwierciedla lub piętnuje niepokoje, lęki i słabości, które w danym czasie stanowią bolączkę społeczeństwa. Antybohater to zdemaskowanie, podniesienie kurtyny i obnażenie śmieszności świata, którą autor, artysta chce pokazać.
Pop kultura po II wojnie światowej długo omijała wojnę jako moment dziejów, który można przełożyć na artystyczny język w sposób komiczny. Dopiero Heller w 1968 roku bardzo odważnie podejmuje tę problematykę. Krytycy twierdzą, że w swojej książce ośmiesza wojsko jako instytucję, a wojnę - jako czas, który rządzi się logiką absurdu. Tak naprawdę jest to jedynie ich płytkie rozumienie utworu. Heller tworzy swojego antybohatera, oficera armii stanów zjednoczonych – Yossariana, i nim stopniowo ukazuje bezsens, nie tyle armii ale rzeczywistości w ogóle. Można powiedzieć, że Paragraf 22 odznacza się właściwościami powieści parabolicznej, a jedną z nich jest właśnie fakt, że metaforyczne znaczenie jest tu nawet ważniejsze od dosłownej treści. Na czym jednak polega antybohaterstwo Yossariana? Opiera się ono na prostym pomyśle. Yossarian jest postacią, którą cechuje bardzo logiczny i sensowny, zdroworozsądkowy sposób myślenia. Wręcz, typ myślenia charakterystyczny dla człowieka funkcjonującego w okresie pokoju. Jak wiadomo, człowiek zmienia swoje nastawienie i system wartości w zależności od ekstremalnych sytuacji, tzn. zagrożenia życia (co udowodniła tzw. literatura obozowa). Heller jednak celowo swojemu bohaterowi odbiera tę umiejętność adaptacji, ponieważ tylko taki człowiek jest w stanie całkowicie i rzetelnie, na zasadzie kontrastu, ośmieszyć bezsens wojny, jak również życia w społeczeństwie. To nie neutralność do świata, jego problemów, egoizm czy inne negatywne cechy czynią z Yossariana antybohatera, tylko środowisko, w którym się znajduje. Bohaterstwo reprezentuje Milo, który traktuje wojnę jako dobry interes, okazję do zdobycia gotówki. Bohaterem też jest pułkownik Catharth, który na ochotnika wysyła wszystkich swoich pilotów na najtrudniejsze misje, to w końcu Clevinger, który rzewnie i z zaciśniętym gardłem przekonuje Yossariana, że walka za ojczyznę to bohaterstwo i akt poświęcenia jak najbardziej normalny i wręcz instynktowny.
Yossarian siłą rzeczy jest tu w opozycji i nazywa tych wszystkich bohaterów wariatami, fanatykami i idiotami . Zadaje proste pytania: Dlaczego chcą mnie zabić ludzie którzy nawet mnie nie znają?, Czym różnią się moi dowódcy od Niemców skoro i ci, i tamci chcą mnie zabić? Na te proste pytania nikt jednak nie potrafi znaleźć odpowiedzi, co jednoznacznie demaskuje rzeczywistość jako zbiór wariatów przestrzegających idiotycznych praw (symbolizuje to paragraf 22). Rzeczywistość, której esencję stanowi wręcz genetycznie wyhodowana głupota nazywana tradycją i wartościami moralnymi. Tak oto, kreując Yossariana, osiąga Heller swój cel. Yossarian to jeden z typów antybohatera, całkowicie odmiennego, skonfliktowanego z rzeczywistością. Świat jest absurdem, a on - zdrowym rozsądkiem. Odwrócenie tradycyjnego modelu antybohater-rzeczywistość. Niewątpliwie jedno z oryginalniejszych ujęć antybohaterstwa.
Kompletnie odmiennym typem jest natomiast Alex DeLarge, główny bohater filmu Kubricka Mechaniczna Pomarańcza (na podstawie książki Anthonego Burgessa). Alex, w przeciwieństwie do Yossariana, jest na wskroś złym i pozbawionym zasad moralnych młodzieńcem, który z nudów wraz ze swoją szajką swoje życie spędza na przemian: pijąc mleko z dodatkiem narkotyków w barze Korova milky bar i na kradzieżach, pobiciach, rozbojach oraz gwałtach. Tym razem społeczeństwo jest ofiarą wyrodnej i pozbawionej jakiejkolwiek etyki jednostki. Ale również i tutaj Autor swego antybohatera próbuje wykreować na istotę pokrzywdzoną. Alex DeLarge to: syn filistra i matki, której jest w zasadzie obojętny, element zepsutego otoczenia kolegów, a jednocześnie meloman i wrażliwy esteta. Co najistotniejsze jednak - ofiara własnego słabego charakteru, który w jego kreacji jest szczególnie ważny. Stosując taką różnorodną i niejednoznaczną budowę psychologiczną bohatera, chce nam Autor pokazać ważny problem filozoficzny. Alex dobrowolnie poddaje się rządowej terapii, podczas, której zostaje mechanicznie zaprogramowany tak, aby czynienie zła wywoływało w nim fizjologiczny ból. Tutaj mamy – podobnie, jak u Hellera -jednostkę, która zostaje skrzywdzona przez społeczeństwo, i wtłoczona w coś jej obcego i niechcianego (u Yossariana - wojna i walka o wartości kompletnie abstrakcyjne i bezsensowne, u Alexa - sztuczna moralność). Kubrick wprowadza także postać księdza, który pomaga Alexowi z chrześcijańskiego obowiązku i osobistej sympatii. Prowadzi z przedstawicielem władzy świeckiej polemikę, opowiadając się jednoznacznie za stanowiskiem, że pozbawienie człowieka wolnej woli to uczynienie go kaleką, niewolnikiem, odebranie mu najważniejszego i najcenniejszego dobra jakie człowiek posiada. Wyboru. Kubrick w swoim filmie zawiera także problem nieco Orwellowski: ingerencję władz w życie człowieka, uczynienie go trybikiem w większym, szerszym mechanizmie, jakim jest państwo (np. w 1984).
Alex rozumie, że to co zostało mu uczynione, zmieni jego życie w koszmar. Cierpienie, choć mechaniczne i sztuczne, rozgrzesza Alexa , który nawet próbuje popełnić samobójstwo. Mamy tu kolejny problem: czy mechaniczny ból może nas uniewinnić? Z kolei czy Bóg, który uczynił człowieka zdolnego do cierpienia, nie zrobił tego wbrew jego woli? Czy zatem człowiek w ogóle jest istotą wolną, skoro zawsze obarczony będzie jakimiś zdeterminowanymi, niezależnymi od niego, ograniczeniami? Te pytania stawia Autor filmu właśnie dzięki tak oryginalnej kreacji antybohatera.
Kontynuując nieco metafizyczny wątek należy skupić się na problemie czystego zła. Czystym złem z perspektywy systemu wartości wyznawanego przez przeciętnego człowieka jest Hanibal Lecter. To w swoim filmie Milczenie Owiec, Demmie przedstawia psychopatę- czyli obiekt, którego społeczeństwo z jednej strony boi się najbardziej, a z drugiej - najsilniej je intryguje i przyciąga uwagę. W latach 90-tych Ameryką wstrząsnęło kilka historii mówiących o seryjnych mordercach-psychopatach. Jeden z nich to Buffalo Bill, którego historia stała się kanwą filmu. To on jest jednoznacznie złą postacią. Hanibal natomiast pomaga detektyw Starling go dopaść (choć jest to element jego gry i daje mu satysfakcję, oraz inne korzyści).
Jak jest wykreowany i po co w taki sposób? Czy reżyser zamierza usprawiedliwić, pokazać pozytywne strony osobowości psychopatycznego, zboczonego, pozbawionego jakichkolwiek zasad, potwora? Czy wręcz przeciwnie, szydzi ze społeczeństwa, któremu w irracjonalny sposób takie zło imponuje? Otóż konstrukcja Hanibala opiera się na koncepcie: geniuszu połączonego z moralnym upośledzeniem, co prowadzi w konsekwencji do wynaturzonej chęci mordowania. Zło od dawna było kojarzone z inteligencją, klasą i dobrym gustem. Jednym z częstych motywów jest przecież Diabeł, którego literacka konstrukcja opiera się na kilku cechach: jest obcokrajowcem, dobrze ubranym, inteligentnym, o nienagannych manierach. Jak np. Woland w Mistrzu i Małgorzacie. I Hanibal ukazany jest na podobnej zasadzie. Być może, Autor chce nam w ten sposób pokazać, że czysta inteligencja bez moralnego kręgosłupa, jest złem. Trochę to nietzscheańska koncepcja nadczłowieka wyrwanego z tradycyjnych konwenansów i zasad.
W jednej ze scen Hanibal zaraz po pożarciu twarzy jednego z funkcjonariuszy policji, delektuje się muzyką poważną, jest w swoistym stanie estetycznej ekstazy. Wcześniej zdradza Starling, iż w czynieniu zła (choć tego tak nie nazywa), w zabijaniu, nie chodzi o wyładowanie agresji, przemoc czy zaspokojenie seksualnego zboczenia, tylko o podziwianie, kontemplację ofiary, jej strachu, przerażenia, piękna śmierci. Jest niejako obserwacją człowieka w sytuacjach granicznych, idąc za Jaspersem. Hanibal przewartościowuje zło, ze zbrodni czyni dzieło sztuki. Demmie w ten sposób krytykuje i obnaża po części popkulturowy mechanizm popularności zbrodni, przemocy i ekscytacji mieszczan złem i dewiacjami. Jednak nie tylko po to jest Hanibal Lecter. Jego kreacja utrudnia nam także arbitralne sądy o psychopatach, iż to zwierzęta, potwory. Czy ktoś kto ceni Bacha (podobnie jak Alex DeLarge zresztą), jest wszechstronnie wykształcony i bardzo inteligentny może być potworem? W takim razie co nas odróżnia od zwierząt? Jeśli pomimo intelektu jesteśmy w stanie czynić tyle niegodziwości? Na te pytania film nie odpowiada, ale z pewnością skłania odbiorcę do refleksji. To co jest pewne, to fakt, że Hanibal ze wszystkich antybohaterów jest postacią najbardziej mroczną i skażoną złem. Jest w tym dziele obecna także polemika z Freudem, który każdemu przypisuje superego będące naszym cenzorem, i który twierdzi , że chuć i chęć czynienia zła jest sublimowana przez sztukę. Ale nie u Lectera, który właśnie zło uczynił sztuką.
Następnym typem antybohatera jest Jack Carter. Nie jest on geniuszem-psychopatą, nie jest też osobą pokrzywdzoną przez własne słabości, indoktrynację, społeczną kontrolę, nie jest wreszcie zaangażowany w walkę z absurdem rzeczywistości. Sytuuje się na uboczu, załatwia swoje sprawy , jest typowym egoistą i szersze problemy są mu obojętne. Jack Carter to egzekutor długów pracujący dla bukmachera w Las Vegas. Gangster. W jego życiu jednak następuje moment, który zmusza go do powrotu. Wraca do Newcastle- rodzinnego miasta, aby wyjaśnić sprawę śmierci swego brata. Hodges w swoim filmie ukazuje Cartera jako zimnego drania. Faceta, który, aby osiągnąć cel, nie będzie liczył się z niczym. Nie wyznaje on bynajmniej zasady cel nie uświęca środków. W ogóle tematyka sakralna nie ma żadnego związku z Carterem. Jego motto to raczej Niegodziwy cel , niegodziwe środki. Szczytny cel (wyjaśnienie prawdziwej przyczyny śmierci brata), również niegodziwe środki. Jack jest bezwzględny, zimny i okrutny dla swych wrogów. Jest także twardy i nieustępliwy. Hodges hołduje tu klasyce kina gangsterskiego, która zawsze lubiła bohaterów szorstkich, zimnych i precyzyjnie dążących do wyznaczonego celu. To, co wyróżnia Cartera to fakt , że w pewnym momencie jest on w opozycji do całego świata, podobnie jak Yossarian, jednak ma to zupełnie inne podłoże. Yossarian był inny światopoglądowo, Carter zwyczajnie zagraża interesom wpływowych osób. Narusza status quo tej rzeczywistości. Ścigając zabójców swego brata, miesza się w interesy miejscowych gangsterów, którzy najpierw chcą uczynić z niego marionetkę w swoich rozgrywkach, a później, kiedy im się to nie udaje, chcą go zabić. Carter jest antybohaterem, ale typu sam przeciw wszystkim (podobnie, jak bohaterowie westernów- postaci pozytywne). Jednak w dżentelmeńskim kinie angielskim taka kreacja wzbudziła wiele kontrowersji. Chłód, cynizm, chamstwo i sarkazm, który towarzyszył Carterowi, jest przeciwieństwem stereotypu brytyjskiej arystokratycznej flegmy. Poza tym ostatecznym celem Cartera jest zemsta, która stanowi dla niego naturalną zapłatę za uczynioną mu krzywdę. Nie odczuwa przy tym żadnych dylematów moralnych.
To, co ciekawe to rok, w którym powstał film. Początek lat siedemdziesiątych w Wielkiej Brytanii przypadł czasy kryzysu, rezygnacji i załamania społecznego. Strajki i zamieszki w przemysłowych miastach Manchesterze, Liverpoolu. To też narodziny punk rocka, czas obrazoburczych koncertów i wypowiedzi członków Sex Pistols, to również okres należący do twardych ludzi w trudnych czasach. Taką osobą była konserwatystka Margaret Tacher. Ten moment w burzliwej drugiej połowie XX w. stawiał na osoby silne, nie zawsze grające fair, zdystansowane, i zdeterminowane w dążeniu do osiągnięcia celu. Taką postacią był między innymi Jack Carter.
Ostatnim typem antybohatera, charakterystycznym dla XX. wieku i, ogólnie rzecz ujmując, czasów współczesnych jest Henry Chinaski- żul, menel, przedstawiciel nizin społecznych. Chinaski jest tytułowym listonoszem. Bukowski, Autor powieści, wzoruje zresztą tę postać na sobie, co nadaj książce charakter autobiograficzny. To, co ciekawe w powieści Bukowskiego, to poruszenie podobnego problemu co w Paragrafie 22. Również tutaj autor obnaża absurd rzeczywistości, którą symbolizuje, bądź nawet reprezentuje, konkretna instytucja. To właśnie demoniczność, oderwanie od człowieczeństwa, zwyczajnych ludzkich uczuć, takich, jak empatia, wyrozumiałość, współczucie, cechuje instytucje. Symbol XX wieku, nowoczesności. Podstawowy element funkcjonowania społeczeństw. Instytucje właśnie stały się więzieniem człowieka. Nie ważne, czy to wojsko czy poczta (miejsce pracy Chinaskiego) Zawsze są więzieniem i to więzieniem nieuświadomionym. Dlatego to antybohater musi ukazać ich złowrogość i destrukcyjny wpływ. Ktoś taki, jak Chinaski, outsider, sympatyczny łachmyta. To na niego spada ciężar znoszenia absurdalnych poleceń przełożonych, z którymi miał ciągłe utarczki. To on przez swoje niedostosowanie jest zwierciadłem problemów i porażek współczesności. To, co jeszcze uzyskuje Bukowski, tworząc w ten sposób swego antybohatera, to obraz Ameryki. Ameryki, która dla wielu wydaje się pięknym krajem, opartym na zasadach demokracji i tolerancji, posiadającym najlepiej zorganizowane społeczeństwo w historii. Bukowski celowo kreuje listonosza, który często jest traktowany jak ktoś anonimowy, chodząca maszyna, robot do przynoszenia korespondencji. Dlatego bez skrępowania wpuszcza się go do domu i nie ukrywa się przed nim żadnych tajemnic. Listonosz zagląda pięknej Ameryce pod spódnice i co widzi? Znoszoną i nieświeżą bieliznę, wspomnienie po pięknym i idyllicznym micie. Okazuje się, że USA to kraj pijaczków, drobnych kombinatorów, wypalonych i zblazowanych artystów, zdrad, romansów, drobnomieszczańskich zabobonów, pruderii i bigoterii.
Również w Listonoszu Autor swoim antybohaterem dokopuje się do najbardziej niewygodnych prawd. Dzięki wykreowaniu go na przedstawiciela marginesu społecznego, miernoty i po części nieudacznika, Bukowski ukazuje rzeczywistość w sposób komiczny, ale zarazem prawdziwy. Tylko ktoś taki - nie będący częścią systemu - może w sposób obiektywny i pozbawiony hipokryzji spojrzeć na otoczenie (spojrzenie Yupiszona, który przeżywa nawrócenie nie byłoby raczej wiarygodne). Nie oszczędza nawet mitu wielkiego kraju. Sympatyczny listonosz- pijaczek obala Amerykę.
Przedstawionych w tej pracy zostało kilka charakterystycznych typów antybohatera. Z pewnością nie są to wszystkie możliwe modele charakteru i sposobu funkcjonowania w świecie przedstawionym tej jakże wielopłaszczyznowej i nietypowej postaci. Antybohater bardzo często jest przecież tą częścią autora, która ma wątpliwości co do świata, wyraża zaniepokojenie i obawę o obecny system wartości.. Należy także zauważyć, że niesamowitym bogactwem tej postaci jest brak absolutnego determinizmu tak, jak w przypadku postaci pozytywnych, których wybory prawie zawsze są podyktowane nie wewnętrznym „pęknięciem” między dobrem a złem, nie wyborem a właśnie istotą ich postaci. To właśnie pełna możliwość skorzystania z alternatywy nadaje antybohaterowi wyjątkowy charakter. Hanibal przecież może się zmienić, nawet pomaga dobrej „stronie”. Chinaski nie musi być zawsze pijaczkiem i może się nawrócić na powszechnie uznawane ideały i wartości jednak tego nie robi bo taki jest jego wybór! Alex De Large sprzeciwia się rządowej machinie przemiany osobowości. Właśnie to pełne wykorzystanie wolnej woli uzupełnia i zamyka działo i najpełniej wyraża myśl , którą chce przekazać artysta. Świadomość celu, przyczyny i skutku zawsze jest po stronie antybohatera, inne postacie działają bardziej dzięki narzuconym im ramom fabuły i konieczności za tym idącej. To dlatego Antybohater jest postacią tak interesującą i potrzebną, często decydującą o wymowie utworu artystycznego. To dlatego stanowi fenomen w kulturze współczesnej. Antybohater to synonim buntownika a przecież kultura lat 60-tych , 70-tych a nawet 80-tych to kultura buntu i negacji. Wystarczy wymienić seksualną rewolucję w Ameryce, przystanek Woodstock i sprzeciw wobec wojnie w Wietnamie, punkową rewolucją w Wielkiej Brytanii czy lata 80-te i 90-te z alterglobalistami i wojnie wypowiedzianej przez liczne środowiska lewicowe konsumpcjonizmowi i dwubiegunowości świata. Bunt i rozdarcie to cechy konstytuujące naturę człowieka, szalenie istotne w jego odbiorze rzeczywistości, te dwie cechy ma w sobie antybohater dlatego stał się niepodważalnie bohaterem naszych czasów.

strona:    1    2    3    4    5    6    7  





Antybohater jako zjawisko obecne w kulturze współczesnej. Omów sposoby kreacji tej postaci i jej funkcje, analizując celowo wybrany materiał rzeczowy z literatury i filmu

Ocena:
20/20
Teza: Próby odnalezienia cech wspólnych i funkcji antybohatera we współczesnej kulturze.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca bardzo dojrzała. Ciekawy dobór argumentów, Bardzo dobry język i styl wypowiedzi, rozbudowane wnioski.

Bohater negatywny w literaturze. Scharakteryzuj wybrane postacie i określ ich rolę w kilku utworach z różnych epok.

Ocena:
20/20
Teza: Bohater negatywny wzbogaca treść utworu, czyni go ciekawszym i wykorzystując zasadę kontrastu wzmacnia jego przekaz.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w sprawny i horyzontalny sposób ukazuje problem bohatera negatywnego. Poprawny język i styl wypowiedzi.

Wizerunek antybohatera w literaturze współczesnej. Omów, analizując wybrane przykłady

Ocena:
20/20
Teza: Antybohater to bierna, nie w pełni autonomiczna i nieokreślona jednostka.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca zwięzła, ukazuje różnorodność typów antybohatera odzwierciedlająca bogactwo tej postaci. Poprawna bibliografia i ramowy plan.

Antybohater jako postać obecna w kulturze współczesnej, omówienie funkcji i kreacji tej postaci

Ocena:
19/20
Teza: Antybohater jako odpowiedź twórców na zmiany we współczesnych społeczeństwach.

Ocena opisowa nauczyciela: Dobry wybór najważniejszych antybohaterów współczesnej kultury, rozbudowana argumentacja. Praca jednak zbyt chaotyczna, aby zasłużyć na najwyższą ocenę. Ciekawa prezentacja.

Bohater i antybohater w literaturze polskiej XIX i XX wieku. Omów na wybranych przykładach.

Ocena:
19/20
Teza: Światopogląd epoki oraz sytuacja historyczna kraju ma wpływ na kreowanie postaci będącymi bohaterami lub antybohaterami.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca charakteryzuje w poprawny sposób wybrane postaci.