Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw sarmaty


Motyw sarmatyzmu w literaturze polskiej. Omów na wybranych przykładach

Moim zadaniem jest przedstawienie różnych portretów sarmatów, na podstawie znanych mi utworów. Będę się wobec tego opierać na „Pamiętnikach” Jana Chryzostoma Paska, a także „Transakcji wojny chocimskiej” oraz poezji Wacława Potockiego. Na początek jednak wytłumaczę, jak pojmujemy sarmatyzm we współczesności.

Według przewodnika encyklopedycznego literatury polskiej, jest on rozumiany, jako cywilizacyjnie specyficzny, odwołujący się do własnych, rodzimych wartości styl życia średniej, drobnej oraz zaściankowej szlachty polskiej XVII wieku, a w postaci schyłkowej także w wieku XVIII. To wzorzec cywilizacyjno-kulturowy dla przedstawicieli wszystkich stanów. Ponadto ideologia polskiej szlachty była wyrazem swoistej megalomani socjalno-narodowej, zrodzonej z kompleksu niższości, z obawy nurtującej coraz silniej społeczną podświadomość, przeradzającej się w zbiorową nerwicę. Jest to niejako odpowiedź na utratę przez ziemian przodującej w państwie pozycji, a przez Polskę utratę stanowiska największego mocarstwa wschodniej Europy. Sarmatyzm głosił zdecydowaną wyższość szlachectwa nad innymi warstwami społecznymi, żywił się pogardą dla mieszczan i „kmiotków”, jednocześnie pielęgnując wiarę w wyższości Polaków nad innymi narodami. Z takiej definicji słowa „sarmatyzm” można bez problemu wywnioskować, że sarmatyzm to najgorsze zło w Polskiej historii. Podobne opinie są zawarte w większości opracowań dotyczących tej ideologii. Współcześnie więc to określenie ma znaczenie negatywne, będące synonimem zacofania, zadufania, niechęci do nowości i reform. Czy słusznie? Sądzę, że wystarczającą odpowiedzią na to pytanie może być zwyczajne przetłumaczenie słowa „Sarmata” - tak jak było to czynione, gdy ono wchodziło do codziennego użytku. Miało wówczas trzy znaczenia: waleczny rycerz, szlachcic, Polak. Stosowano je zamiennie. Wnioskuję więc, że za Sarmatę uważano polskiego szlachcica, ale tylko pod warunkiem, że szlachcic ten wyróżniał się walecznością w boju.

Sarmatyzm w wielu elementach życia, na które miał wpływ, czerpał swe wzory z antycznego Rzymu, który uważał za idealne państwo. Jednak nie kopiował niczego bezmyślnie. Naśladował tylko to, co uznawał za chwalebne, czyli ustrój polityczny polegający na władzy w państwie szerokiego grona osób, a nie jednego dyktatora; zasady moralne, które miały stanowić podstawę cnoty staropolskiej; uwielbienie tradycji, docenianie osiągnięć przodków. Bardzo często w literaturze wykorzystywano motywy mitologiczne, a swych bohaterów porównywano do rzymskich herosów. Uważano, że tylko takie zestawienie wystarczająco odda ich zasługi. Szkoły jezuickie, które po upadku uniwersytetów, stały się najpopularniejszymi miejscami nauki, kładły duży nacisk na naukę łaciny. Za tym też szło częste używanie frazeologizmów oraz cytowanie złotych myśli wielkich postaci starożytności, zwłaszcza Cycerona. Nawet obowiązek pospolitego ruszenia nawiązywał do dawnych Rzymian: polscy szlachcice, niczym starożytny republikanin Cincinnat, w razie zagrożenia państwa mieli natychmiast porzucić prace rolnicze i pług zamienić na miecz. Aczkolwiek, jak już powiedziałam, nie wszystko ceniono w republice rzymskiej. Z tego właśnie powodu XVII-wieczne polskie prawo wzorowało się raczej na średniowiecznym aniżeli na antycznym, które się ukształtowało dopiero w okresie, gdy Rzymianie już utracili tak cenione przez Polaków cnoty.

Okoliczności pojawienia się tej ideologii są nieco inne niż przedstawione przeze mnie na podstawie przewodnika encyklopedycznego. W epoce średniowiecza i renesansu powszechne były tendencje poszukiwania przez narody swoich wspaniałych początków sięgających antyku. Zjawisko to także nawiązywało do kultury Rzymian, którym mało było legend o Romulusie i Remusie, wobec czego powoływali się też na Eneasza z „Eneidy”. Podobnie czynili też Polacy, którzy poczuli się już na siłach i chcieli mieć za sobą nie tylko znaczenie militarne i polityczne, ale także jak najdalej sięgające tradycje, na które mogliby się powoływać. Początkowo szukano naszych przodków w plemieniu Wandalów, jednak Maciej Miechowita obalił ten pogląd. To on po raz pierwszy użył słowa „Sarmacja” w roku 1521 na określenie terytorium zamieszkałego w starożytności przez waleczne plemię Sarmatów, a później Słowian. Kolejni kronikarze przekształcili i rozpowszechnili tę teorię do tego stopnia, że w XVI i XVII wieku w całej Europie znano szeroki zbiór pojęć, który najogólniej objęto nazwą sarmatyzmu. Owe legendy docierając do wszystkich członków społeczeństwa, uformowały ogólnie obowiązujący światopogląd polskiej szlachty.

Odnosił się nie tylko do ówcześnie żyjących Polaków. Za Sarmatów uważano wielkich polskich bohaterów zarówno XVI wieku, jak i średniowiecza. To ci dzielni wojownicy pełni cnót rycerskich byli ideałami obywateli. Mimo że stanowili ideał, to jednak nie było ich wcale tak niewielu. Właśnie dzięki ich liczbie, ku naszej chwale, przyjęto, że charakteryzuje się tym cała polska szlachta. Był to typ Sarmaty - rycerza. O tym, że jego istnienie to nie mit, łatwo można się przekonać czytając dzieje wojny chocimskiej. Wystarczy poznać proporcje naszej armii w stosunku do armii najeźdźcy, by nie mieć wątpliwości na temat prawdziwości męstwa naszych przodków.

W miarę przekształcania się systemu rolnego w XV i XVI wieku, szlachta preferowała osiadanie na gospodarstwie, przyjmowanie roli zawodowego rolnika. Wciąż jednak czuła się w obowiązku obrony kraju, czego pozostałość znalazła miejsce w zwyczaju pospolitego ruszenia. Głównym celem życia stała się radość, osiągnięcie ideału samowystarczalności, niezawisłości materialnej, zachowanie poczciwości w każdej sytuacji. Niestety, w miarę upływu czasu, coraz więcej obywateli zapominało o wciąż funkcjonujących ideałach sarmackich, stając się chciwymi i egoistycznymi. Młodzież, co prawda, poczuwała się wciąż do obowiązku zbrojnej obrony kraju, lecz coraz częściej działo się to tylko w nadziei wzbogacenia się materialnego. Typ Sarmaty - rycerza przekształcił się więc w typ Sarmaty – ziemianina, który, jak widać, coraz mniej miał z wcześniejszego bohatera. W tym nowym znaczeniu sarmatyzm rozwijał się przez większość XVII wieku. Swój punkt szczytowy osiągnął za czasów panowania Jana III Sobieskiego. Wówczas wszystkie jego elementy się skomponowały, przeniknęły najgłębiej tworząc jednorodną całość. Sarmatyzm posiadał najwięcej cech rodzimych, ale jednocześnie funkcjonowały w sztuce zdobniczej zeswojszczone elementy wschodnie. Powstał też nowy typ Sarmaty – króla.

Kultura ta uległa zniszczeniu. Przerwała swój rozwój w czasach saskich i zaczęła przejawiać wszelkie cechy współcześnie krytykowane, to znaczy konserwatyzm, upatrywanie wszystkiego, co najlepsze w sobie samym, przeciwstawianie się wszelkim reformom politycznym i społecznym. Francuszczyzna, od której do tej pory szlachta stroniła, za sprawą królów Sasów, a później Stanisława Augusta Poniatowskiego, przenikała do polskiego społeczeństwa. Wpływy z Zachodu coraz bardziej wypierały rodzimą, sarmacką tradycję. Wtedy właśnie pojawiła się największa w polskiej historii krytyka sarmatyzmu. Sprzeciwiano się wszystkiemu, co z nim związane. Niektórzy wyodrębniają w społeczeństwie szlacheckim kolejny typ obywatela Sarmatę-oświeconego. On jednak, poza patriotyzmem, ma bardzo niewiele wspólnego z rzeczywistymi ideałami sarmackimi. Po III rozbiorze, razem z Rzeczpospolitą zaginął sarmatyzm, który nie mógł istnieć bez podstawowego elementu, na którym się opierał, czyli wolnej Ojczyzny.

W romantyzmie, pojawiła się tęsknota za własnym krajem, jego kulturą, wolnością szlachecką. Doceniono to, o co tak długo walczyli Sarmaci i przy czym wiernie stali. Romantycy dostrzegli cnoty w tym, co dla ludzi oświecenia wydawało się wadą. Rozumiano już tę potrzebę tworzenia czegoś własnego, wolnego od obcych wpływów.

Cechy szlachty polskiej drugiej połowy XVII wieku najlepiej obrazują „Pamiętniki” Jana Paska i dzieła Wacława Potockiego. Obaj autorzy żyli i tworzyli w podobnym czasie, jednak ich relacje różnią się w wielu elementach. Pierwszy z wymienionych jest ostro krytykowany przez niemal wszystkich badaczy jego pamiętników. Trudno się dziwić, skoro zarówno w miłości, jak i w walce, najczęściej kierował się żądzą powiększenia majątku, katował poddanych, awanturował się o wszystko. A to niestety tylko kilka z jego wad. Drugi, wręcz przeciwnie: jest uważany za wzorowego obywatela tamtych czasów. Wacław Potocki to wielki patriota. W ranach wojennych widział największy zaszczyt i dowód wartości człowieka. Nigdy nie odwrócił się od narodu, pomimo krzywd, jakich doznał w swoim życiu. W swych satyrach piętnuje wady szlachty, takie jak prywata, nietolerancja religijna, niesprawiedliwe prawo, domatorstwo, brak zainteresowania krajem: „(…) śpią wszyscy na obedwie uszy, jako w lesie,/ Nikt nie wyjdzie, nie wyjrzy, pies szczeka, wiatr niesie”.. Warto jednakże zauważyć, że jego utwory mają charakter reformistyczny, a nie antyszlachecki. Nie wypowiada się przeciwko „złotej wolności”. Broni swobód szlacheckich, ale krytykuje ich złe wykorzystanie. W „Wojnie Chocimskiej” Potocki postanowił wykorzystać funkcję dydaktyczną swojego przekazu. Przypomniał Polakom cnotę i męstwo dawnych rycerzy. Chciał na nowo wpoić w ich serca tę wiarę, że póki się nie odrodzą moralnie, póki się nie staną na nowo rycerzami-obywatelami, których świętym obowiązkiem jest walka z pogaństwem w obronie własnej ojczyzny i całego chrześcijaństwa – dopóty Bóg nie będzie Polsce błogosławił.

Zaskakujący jest więc fakt, że w wielu kwestiach ci dwaj przedstawiciele epoki baroku zgadzają się ze sobą w zupełności, mimo różnic charakterów. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na to, że obydwaj byli zdania, iż pełnym szlachcicem (innymi słowy właśnie Sarmatą), mającym prawo głosu na sejmikach, powinien być tylko ten, kto walczył w obronie ojczyzny: „Nie może być inaczej: kto nie stawał w szyku,/ Niech nie ma szlacheckiego głosu na sejmiku”. Ostro sprzeciwiali się stosowaniu liberum veto, które uważali za magnackie narzędzie, odbierające szlachcie prawo samostanowienia. Piętnowali tchórzostwo. Pasek pozwolił sobie nawet okrutnie zadrwić z lękliwych towarzyszy podczas pospolitego ruszenia: „(…)bracie (…) znajdzi sposób, żebyś nam jaką uczynił trwogę (…). Kiedy to huknie, dopieroż cale rozumieli, że to Tatarowie (…). Ja mówię: Mości panowie, do nich!” Honor był najwyższą wartością. To on gwarantował spełnienie danego słowa (miało to zastosowanie w prawie powoływania się na „parol kawalerski”). To on też był największym argumentem, by nie przystępować do obozu zdrajców, pomimo korzyści majątkowych, jakie mogłaby ta zdrada przynieść.

Szlachetność, czyli uczciwość, to cecha prawdziwego szlachcica, a upodlenie indywidualne przynosiło hańbę całemu rodowi i nazwisku szlacheckiemu. Wymienione przeze mnie wcześniej awanturnictwo Paska i ogółu szlachty, także wynika z gorliwej obrony honoru. Każdą zniewagę należało wyjaśnić, często nawet w pojedynku. Przedstawiciele szlachty nie byli jednak mściwi. Po utarczce, jeśli nie zostawali przyjaciółmi, to przynajmniej nie zachowywali więcej do siebie urazy: „(…) kazał Mazepy zawołać, kazał się nam obłapić, przeprosić się (…). I tak ci dopiero zgoda, i siadaliśmy potym z sobą i pijali (…)”. Ogromny nacisk kładli na zachowywanie obyczajów. Przy adresowaniu listów, nie wolno było pominąć któregokolwiek z tytułów szlachcica, powszechnie stosowano oryginalne i samorodne formy grzecznościowe, a zachowanie powagi i godności, aczkolwiek nieprzeszkadzające w rubaszności, wręcz zachwycało podróżujących po Polsce cudzoziemców. Słynnych polskich zasad gościnności, czasami nawet kłopotliwych - zarówno dla gospodarza, jak i gościa - także nie wolno było zaniedbać. Co ciekawe, ci barokowi pisarze nawet w sprawie pijaństwa mieli podobne zdanie. Potocki wcale nie ukrywa świętowania alkoholem zwycięstwa w kolejnym dniu bitwy. Nie uważa tego też za haniebne, o ile jest zachowane w umiarze. Pasek, co prawda lubił napić się wódki czy miodu pitnego, lecz też bez przesady. Ostro ganił prowokowanie bójek w stanie nietrzeźwości. Napój wysokoprocentowy traktowano też wówczas jako lek, i jak dziś wiemy, słusznie. W ciężkich warunkach wojennych, trudno było o zdrowe jedzenie, a alkohol zabijał bakterie. Paradoksalnie, dzięki temu właśnie pijacy nie chorowali na przykład na dur brzuszny. Warto też dodać, że w owych czasach w porównaniu z Europą, Polacy pili raczej mało, a w dodatku nie byle co. Jeśli wódka, to tylko najlepszej - polskiej - jakości.

Bardzo często sarmatyzm obarcza się winą za upadek Rzeczpospolitej. Czy jednak przytoczone przeze mnie argumenty nie obalają tej tezy? To właśnie odejście szlachty od ideałów sarmackich było główną przyczyną destrukcji państwa. Wiemy już przecież, że Sarmatami nie nazywano tych, którzy woleli wieść wygodne życie w gospodarstwie zamiast bronić ojczyzny przed najeźdźcami, ani tych, którzy zrywali obrady sejmu. To magnaterię należy najbardziej obarczać winą za utratę przez Polskę pozycji na arenie międzynarodowej. To magnateria przyczyniała się do rozpowszechnienia mody i kultury z Zachodu, głównie francuszczyzny w miejsce sarmackiej swojszczyzny, czyli uwielbienia tradycji. To w jej stanie dominowała kultura obca, co często mylnie przypisuje się ogółowi szlachty. Magnaci przekupywali posłów będących w trudnej sytuacji finansowej, a nawet grozili im, aby tylko pozyskać ich głos w sejmie. Stworzyli niemal cały system wpływów, którego sfery dzieliły się pomiędzy rody magnackie. Przeciwstawienie się tej opozycji było bardzo niebezpieczne. Sporą część winy za wyniszczenie kraju należy też obarczyć złą politykę prowadzoną przez królów polskich. Łatwo zauważyć, że to od czasów panowania Zygmunta III Wazy zaczął się upadek Polski. Wówczas Polska zaangażowała się w wiele wojen, a król, zamiast wesprzeć żołnierzy, wolał polować pod Lwowem: „Aż Palczowski z królewskim listem jedzie, (…) powie:<że król zabawiał się łowy,/ I właśnie szczwał zająca na Szczerzeckim chroście,/Kiedym mu list oddawszy, to oznajmił, coście/ Kazali; (…)>”.

Pojęcie „sarmatyzm” powstało dla nazwania ogólnej ideologii, stylu bycia oraz charakteru polskiej szlachty XVI i początku XVII wieku. Określało wszelkie zalety ówczesnych Polaków i miało być przedmiotem zazdrości innych krajów, nieposiadających tak wspaniałej tradycji. Teoria sarmackiej genezy narodu i państwa polskiego w tym świetle to nie mit, ani też bajanie niekrytycznych umysłów kronikarzy, lecz wyraz poszukiwania swego „ja” przez bardziej oświecone warstwy narodu, poszukiwanie tradycji historycznych przez naród, który poczuł się na siłach i chce coś znaczyć, szukanie swego miejsca wśród innych narodów o odleglejszej przeszłości.

Niestety w miarę upływu czasu i przemian w społeczeństwie szlachta traciła wiele z wcześniejszych cnót, a słowo „sarmata” pozostało, poniekąd z przyzwyczajenia, używane jako synonim słów „polski szlachcic”. Zapomniano jednak, że nie wszyscy zasługują na to honorowe miano.

strona:    1    2    3    4    5  





Literackie portrety Sarmatów. Omów na wybranych przykładach

Ocena:
20/20
Teza: Literatura przedstawia Sarmatów dwojako: podkreślając zalety i piętnując wady.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca bardzo szeroko prezentuję warstwę szlachecką. Wymienia jej wady i zalety. Szeroka bibliografia podmiotu, poprawny plan.

Zalety i wady sarmatyzmu. Przedstaw i omów je na wybranych przykładach literatury baroku i oświecenia

Ocena:
20/20
Teza: Wady i zalety sarmatyzmu najpełniej odzwierciedlają utwory powstałe w latach jego rozkwitu i upadku.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca obszerna, w pełni realizuje temat. Bogata bibliografia przedmiotowa.

Średniowieczny asceta, renesansowy humanista i barokowy Sarmata. Omów na wybranych przykładach wzorce osobowe kreowane przez twórców epoki staropolskiej

Ocena:
20/20
Teza: Kolejne staropolskie okresy literackie przynosiły często odmienne spojrzenie na człowieka i różnorodne wzorce osobowe.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca zawiera bogata bibliografię. Kreśli dokładnie obraz wskazanych w temacie wzorców osobowych.

Krytyka żon modnych, fircyków i Sarmatów nie tylko w literaturze oświecenia

Ocena:
20/20
Teza: W literaturze często wyśmiewano postawy jednostek i grup społecznych, które były naganne.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca zawiera dokładna analizę problemu. Bogata literatura przedmiotu i podmiotu.

Literackie portrety Sarmatów. Omów na wybranych przykładach.

Ocena:
20/20
Teza: Omówienie, na wybranych przykładach, literackiego portretu Sarmatów.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca oparta na bogatych źródłach, poprawnie skonstruowana kompozycja pracy.

Postać Sarmaty w Potopie H. Sienkiewicza i Pamiętnikach J. Ch. Paska

Ocena:
20/20
Teza: Postacie sarmackie tworzone przez Sienkiewicza i Paska są do siebie podobne.

Ocena opisowa nauczyciela: Szczegółowo opisane podobieństwa i różnice w kreacji Sarmatów i poszczególnych bohaterów.

Portret szlachcica. Dokonaj analizy porównawczej wybranych bohaterów literackich

Ocena:
20/20
Teza: Jedną z kultur i tradycji, jakie wykształciły się w polskim społeczeństwie i zostały opisane przez pisarzy i poetów jest kultura szlachecka.

Ocena opisowa nauczyciela: Obszerna prezentacja ukazująca rozwój wizerunku szlachcica w literaturze polskiej.

Portrety sarmatów w literaturze polskiej. Przedstaw, odwołując się do wybranych utworów

Ocena:
18/20
Teza: Sarmatyzm wraz z romantyzmem po dziś dzień kształtuje narodowy charakter Polaków.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna. Poszczególne argumenty potwierdzają tezę. Dobry język wypowiedzi.

Motyw sarmatyzmu w literaturze polskiej. Omów na wybranych przykładach

Ocena:
18/20
Teza: Sarmatyzm jako cywilizacyjnie specyficzny, odwołujący się do własnych, rodzimych wartości styl życia średniej, drobnej oraz zaściankowej szlachty polskiej.

Ocena opisowa nauczyciela: Ciekawa praca przedstawiająca rozwój sarmatyzmu i jego historię. Autor odwołuje się przede wszystkim do Paska i Potockiego. Poprawny styl wypowiedzi.