Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw samotności


Miłość, samotność i śmierć w literaturze. Przedstaw temat, odwołując się do wybranych przykładów

Będę mówić o rzeczy, której nie da się kupić. Mniej lub bardziej szczęśliwie, ale padło na miłość. Pragnęłam ukazać coś, na co nie można nabyć lekarstwa. Spośród kilku chorób nieuleczalnych i paruset problemów globalnych wybrałam samotność. Wreszcie postanowiłam choć wspomnieć o tym, co łączy wszystkich ludzi przez swoją powszechność i nieuchronność. Pisane jest bowiem od urodzenia każdemu z nas. Tu nie miałam już wachlarza możliwości. Tylko śmierć spełnia te kryteria.

Niegdyś sposób przedstawiania tych trzech pojęć w literaturze był raczej mało elastyczny, uzależniony od epoki, w której żył twórca, filozofii, z jaką się utożsamiał i potrzeb społecznych. Jednak od starożytności do dnia dzisiejszego wiele zmieniło się w tej kwestii. W chwili obecnej każdy może pisać jak chce i o czym chce. Eklektyzm twórczy i jarmark literatury nie zawsze cieszą, jednak łatwiej jest w ten sposób każdemu z nas znaleźć coś dla siebie.

Spośród wielu utworów współczesnych poruszających tematy, które mnie interesują, zdecydowałam się na wybór czterech autorstwa ludzi, których twórczość cenię. W oparciu o nie, postaram się odpowiedzieć na pytanie: czym są dla współczesnego człowieka: miłość, śmierć, samotność opasujące nasze życie różnobarwną wstęgą? I jak podchodzą do nich współcześni pisarze?

Dla poetów (szczęśliwa czy też nieodwzajemniona) to źródło inspiracji. Dla biologów – gra wiodąca do reprodukcji i przedłużenia gatunku. Chemicy skłanialiby się z pewnością ku określeniu: koktajl hormonów, dający nam chwilowe poczucie szczęścia. Genetycy szukaliby jej w spirali DNA. Fani nowinek naukowych wyczytają w niejednym czasopiśmie, że to narkotyk. Dokładnie: fenyloetyloamina znana bardziej jako amfetamina. Bo pobudza te same rejony mózgu i wywołuje ten sam rodzaj odurzenia: zaburzenia łaknienia i snu, nadmierna potliwość, problemy z koncentracją, huśtawka nastrojów. Można spierać się, czym jest miłość, podawać różne definicje, istotne jest jednak to, jak wpływa ona na nasze życie.

„Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam” Paula Coelho to właśnie książka o tym uczuciu. Nie znajdziemy tu popularnego motywu miłości od pierwszego wejrzenia, główni bohaterowie nie muszą walczyć z uprzedzeniami członków swoich rodzin, brak tu niechcianej ciąży czy małżeństwa z rozsądku. A jednak dylemat, przed jakim stają Pilar i jej ukochany wzrusza oraz stawia pytania, na które trudno znaleźć odpowiedź.

Tutaj pojawia się bowiem ciekawy problem samotności w miłości. To, że darzymy kogoś uczuciem, nie oznacza jeszcze, że jesteśmy szczęśliwi. Tak naprawdę poczucie winy, które budzi się w Pilar, gdy jej przyjaciel zrzeka się daru uzdrawiania tylko po to, by się z nią związać, zabija w niej radość płynącą ze stanu zakochania, a rosnące wątpliwości skłaniają ją wreszcie do ucieczki nad brzeg rzeki Piedry, by spisać historię swojej miłości, która – według Coelha – jest zawsze taka sama jak wszystkie inne. Nie sztuką jest podjąć decyzję, lecz udźwignąć jej konsekwencje.

Historia Pilar uświadamia nam, że czasem kochać to nie znaczy walczyć o ukochaną osobę, ale dać jej wolność wyboru. Żadna prawdziwa miłość nie jest więzieniem. Czasem kochać trzeba tak mocno, by pozwolić odejść.

Z przypowieści brazylijskiego pisarza płynie jeszcze jeden wniosek: Bóg nigdy nie każe nam wybierać między miłością do Niego a miłością do drugiego człowieka. Różne są rodzaje posłannictwa, różne drogi do Nieba.

Niedzisiejsza miłość, jak powiedzą niektórzy. Któż martwiłby się o stare dziecięce fascynacje, gdy na horyzoncie jawi się błyskotliwa kariera? Po co odwodzić od powołania seminarzystę? Życie należy planować, spontaniczność przynosi jedynie ból i cierpienie. Opisywani przez Coelha Inni i Inne schowani w skorupach swych zwyczajów napawają świat smutkiem. Oni nigdy nie pozwolą strużce miłości naruszyć tamy w sercu, przez którą będzie mogło popłynąć uczucie. Do końca życia będą czekać, by los przyniósł im to, po co sami powinni wyruszyć.

Czym jest więc miłość? Uczuciem, o które trzeba walczyć, które potrafi przetrwać najdłuższą rozłąkę. Tym, co spaja świat i nadaje życiu sens. Warto pokusić się o jeszcze jeden wniosek: jeśli nie weźmiemy miłości w nasze ręce, ona nie weźmie nas w swoje ramiona. Zprądem płyną tylko martwe ryby. Żywe muszą się trochę natrudzić. Nawet żyjąc w rzece Piedrze.

„Żaden człowiek nie jest samotną wyspą”. To aż nazbyt dobrze znany cytat nieco mniej znanego Johna Donne’a. A jednak często wydaje się, że powyższe stwierdzenie jest fałszywe. Samotność to nie tylko brak innych ludzi, poczucie pustej przestrzeni wokół nas. Nie tylko brak miłości czy przyjaźni. To – najogólniej rzecz ujmując - każdy rodzaj wyobcowania. Mieszczą się wówczas w tym pojęciu i nieszczęśliwi kochankowie, i rodzinne czarne owce, i schizofrenicy, i tyrani, i artyści awangardowi i wreszcie zwykli ludzie, którzy w codziennym dniu nie potrafią odnaleźć kogoś, do kogo warto byłoby się odezwać lub choćby wspólnie pomilczeć. Samotnym można być także wśród ludzi. A może przede wszystkim?

Tytułowy bohater „Małego Księcia” Antoine’a Exupery to mały podróżnik. Planeta B-612, z której pochodził, miała w sobie dwie piękne rzeczy: różę oraz nieskończoną liczbę zachodów słońca każdego dnia. Róża, mimo iż piękna, była jednak kapryśna i złośliwa. Anawet najpiękniejsze zachody słońca podziwiane w samotności tracą swój urok. Dlatego chłopiec udał się w daleką podróż w poszukiwaniu przyjaźni. Srodze się zawiódł. Ludzie, których spotkał, byli jeszcze bardziej samotni niż on, lecz zdawali się go nie potrzebować. W swych spełnionych (lub nie) marzeniach zatracili sens życia. Przyjaciół zastąpili przeróżnymi ekwiwalentami. Czy skutecznie? Król zadowalał się władzą, Próżnemu wystarczało własne towarzystwo, błędne koło Pijaka to ukazanie schematu leczenia samotności za pomocą nałogów. Bankier to przykład człowieka, który wyrzekł się przyjaciół na korzyść kariery. Naukę umiłował natomiast Geograf.

Ostatnim miejscem, do którego udał się Mały Książę, była Ziemia. Przyniosła ona księciu bolesne rozczarowanie. Zobaczył bowiem ogród pełen róż, a dotychczas sądził, że jego kwiat jest jednym jedynym na świecie. Na samym końcu chłopiec spotkał na pustyni pilota. Wyruszyli razem na poszukiwanie wody niezbędnej do przeżycia. W czasie wędrówki niezwykle zbliżyli się do siebie, a odnaleziona wreszcie studnia była nie tyle końcem, co nowym początkiem dla obu mężczyzn.

Mały Książę odszedł do swej róży, piękniejszej niż pięć tysięcy ogrodowych kwiatów, udowadniając, że miłość to bezgraniczna wierność i oddanie. Poznał jednak przyjaciela, który, choć daleko, żyć będzie w jego sercu.

Lekarstwem na samotność może być tylko drugi człowiek. Nie umiemy zsyntetyzować innego remedium. Alkohol i narkotyki są tylko formą znieczulenia. Kariera, nauka, egocentryzm to jedynie półśrodki, które pozwalają zapełnić kolejny samotny weekend i zrekompensować puste łóżko wieczorem. Życie w pojedynkę nie jest niemożliwe. Samotność to taka choroba, co toczy duszę – można więc ukryć ją przed światem. James Joyce powiedział: „Człowiek mógłby żyć samotnie przez całe życie. Ale chociaż sam mógłby wykopać swój grób, musi mieć kogoś, kto go pochowa.” Otoczeni pieniędzmi, mass-mediami, nowoczesnymi zabawkami, my, współcześni, zdajemy się zapominać, jak bardzo człowiekowi potrzebny jest po prostu drugi człowiek.

Samotność nie jest przeznaczona istotom ludzkim. Każdy z nas musi zdecydować, czy życie w pojedynkę mu odpowiada. Czy wyruszyć na poszukiwanie bratniej duszy jak Mały Książę, czy może raczej pozostać na swojej hermetycznej planecie? Warto pochylić się nad słowami młodego podróżnika: „Ty będziesz miał takie gwiazdy, jakich nie ma nikt. Gdy popatrzysz nocą w niebo, wszystkie gwiazdy będą się śmiały do ciebie, ponieważ ja będę mieszkał i śmiał się na jednej z nich.”

Tradycyjnie uznaje się człowieka za zmarłego na podstawie znamion śmierci, m.in. braku tętna i oddychania, plam opadowych, stężenia pośmiertnego czy gnicia zwłok. Jednoznaczne ustalenie czasu zgonu ma dziś znaczenie nie tyle dla denata co dla osób, które czekają ze skalpelem w ręku, by kosztem jego narządów podarować życie komuś innemu. Bo cykl życia i śmierci trwa nieustannie od czasów Adama i Ewy, którzy tę śmierć na nas sprowadzili.

Śmierć. To bardzo ludzka rzecz. I bardzo ludzki strach przed nią. A ponieważ pisarzom nic, co ludzkie, nie jest obce, więc i śmierć pod różnymi postaciami nierzadko pojawia się na kartach książek. „Oskar i pani Róża” Erica Emanuela Schmitta opowiada historię ostatnich dni z życia jedenastoletniego chłopca – tytułowego Oskara. O ile kres u dorosłych jest czymś naturalnym i niejako „wpisuje się” w pewien schemat przeciętnego życia, o tyle śmierć dziecka jest i zawsze była odbierana jako niesprawiedliwość. Autor tej książki opisuje tę – z góry przegraną – walkę z chorobą oczami dziecka przebywającego w szpitalu. Oskarowi pozostało 12 dni życia. Pani Róża doradza chłopcu, by każdy z nich przeżywał jak 10 lat, a pod koniec każdej dekady pisał do Boga list. To właśnie te listy składają się na cały utwór. Wprowadzają nas w życie chłopca, któremu nikt nie mówił wcześniej o Bogu. W tym czasie przeżywa dojrzewanie, pierwszą miłość, kryzys wieku średniego, dojrzałość emocjonalną, wreszcie powoli wkracza w starość. Towarzyszy temu stopniowe osłabienie organizmu wycieńczonego chorobą nowotworową. Listy są coraz krótsze, a życie spowalnia swój bieg.

Mały Oskar oswaja się ze śmiercią. Umierać można przecież w różny sposób. „Lękliwy stokroć umiera przed śmiercią” mówił Shakespeare. Młody pacjent odchodzi bez żalu do dzieci, które miały więcej szczęścia niż on, bez goryczy, że nie doświadczy już nigdy tak wielu pięknych rzeczy składających się na życie. Na stoliku przy łóżku zostawia kartkę: „Tylko Bóg może mnie obudzić”. Czasem, gdy ktoś po cichu odchodzi, to głośno zamykają się za nim drzwi.

Znaczenie śmierci dla człowieka doskonale opisuje Halina Poświatowska w swym wierszu „Śmierć”. Najmądrzejszy z żyjących ludzi nie może powiedzieć o niej nic, prócz tego, że początkuje ona rozkład ciała oraz, że na pewno istnieje. Stanowi bowiem granicę między bytem a niebytem. I choć dla naukowca to przejście jest tylko rozkładem materii, są tacy, którzy chylą przed nią głowę lub wręcz przeciwnie: patrzą w jej twarz z ufnością, czekając na obiecane życie wieczne. Są wreszcie i tacy, dla których śmierć to jedynie uwolnienie od ziemskich utrapień.

Nieraz jest wybawieniem, czasem ucieczką. Jednak ciekawa teoria przedstawiona przez Paula Coelho w książce „Weronika postanawia umrzeć” pokazuje, że tak naprawdę każdy z nas chce żyć. Pragniemy życia, jakiekolwiek by ono nie było. Najlepszym na to dowodem mogą być statystki według których zaledwie kilka procent niedoszłych samobójców chce targnąć się na swoje życie po raz wtóry. W literaturze współczesnej śmierć to nie rozkładające się ciało kobiety ani szkielet z kosą na ramieniu. Nie zaprasza ona do makabrycznego tańca ludzi wszystkich stanów. Jest dziś traktowana z mniejszym lękiem, a większym szacunkiem. Często przetrzymywana za progiem, nieraz – lekkomyślnie lub w rozpaczy - zapraszana w gościnę zbyt wcześnie; kroczy ścieżką równoległą do naszego życia, a my nigdy nie wiemy, kiedy te drogi się skrzyżują. Każdy w jej obliczu musi stanąć sam.

Żadnemu śmiertelnikowi nie udało się i nie uda pokonać śmierci, zastąpić miłości, zlekceważyć samotności. To pewnie strasznie irytujące dla człowieka - istoty, która opanowała Ziemię, zbudowała Mur Chiński, skonstruowała sztuczne serce, stanęła na Księżycu.

Żadne z powyższych pojęć nie może być opisane przez poetów czy pisarzy w sposób jedynie właściwy, najlepszy, zunifikowany. Pisanie o śmierci to trochę jak zabawa w ciuciubabkę. Przecież i tak nie wiemy, co będzie dalej. Opisywanie miłości to wyszywanie płótna wzorem własnych doświadczeń, jak więc może być obiektywne? Samotność jest pojęciem tak szerokim, że nie da się ująć go w żadne ramy.

Co więc oferuje nam literatura współczesna w tej materii? Jedynie pewien zbiór czyichś myśli, dociekań, przekonań. Są one bardziej lub mniej trafne, pozwalają zrozumieć lub utwierdzają nas w przekonaniu, że jeszcze ktoś odczuwa tak, jak my. Poeci i pisarze dają nam dowolność interpretacji ich dzieł, kreśląc jedynie zarysy problemów i emocji. Ważne jest to, że – większość z nich – stara się w swych utworach ocalić niepowtarzalność i piękno miłości, przestrzec przed piętnem samotności i oswoić z pojęciem śmierci. Nam pozostaje ocena, czy to dużo czy zbyt mało dla współczesnego człowieka. To zadanie pozostawiam również Państwu, dziękując za uwagę.

strona:    1    2    3    4    5  





Samotność bohatera romantycznego i współczesnego. Porównaj je

Ocena:
20/20
Teza: Bohaterowie samotni występują na przestrzeni całej literatury, jednak szczególnie wyraziste postacie odnaleźć możemy w epoce romantyzmu i współczesności.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ciekawa, ukazuje problem samotności na interesujących przykładach. Poprawna bibliografia i plan pracy.

Outsiderzy, odmieńcy, indywidualiści jako bohaterowie literaccy. Rozwiń temat na wybranych przykładach

Ocena:
20/20
Teza: Losy niezwykłych postaci literackich, które wyróżniały się na tle innych bohaterów.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przemyślana, w pełni uzasadniona została teza.

Samotność. Wybór czy konieczność. Rozważ problem w oparciu o wybrane utwory

Ocena:
20/20
Teza: Wskazanie przyczyn samotności i jej wpływu na człowieka na przykładzie wybranych utworów literackich.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca dogłębnie analizuje temat. Ciekawe przykłady zanalizowane dogłębnie.

Samotność. Różne jej oblicza i przyczyny. Rozważ problem, odwołując się do wybranych przykładów literackich

Ocena:
20/20
Teza: Przyczyny samotności i jej wpływ na człowieka na przykładzie wybranych utworów literackich.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w pełni kompletna. Odpowiada w pełni tematowi i tezie.

Przedstaw ujęcie obrazu samotności człowieka w literaturze i sztuce

Ocena:
20/20
Teza: Samotność niejedno ma imię - ujęcie obrazu samotności w literaturze i sztuce nie jest jednoznaczne, rozpatrywane jest wieloaspektowo.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja w pełni realizuje tezę. Dojrzałe przemyślenia i wnioski.

Na podstawie wybranych dzieł literackich i filmowych omów motyw alienacji człowieka

Ocena:
20/20
Teza: Problem alienacji i jej przyczyn w literaturze i filmie.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w nietuzinkowy i przystępny sposób pokazuje alienację - głównie w czasach współczesnych.

Bohaterowie samotni z wyboru i z konieczności. Omów kreacje i funkcje tego typu postaci literackich w wybranych utworach różnych epok.

Ocena:
20/20
Teza: „Są samotności różne na ziemi w piekle i w niebie tak rozmaite…”. Różne przyczyny samotności; samotność jako stan inspirujący artystów.

Ocena opisowa nauczyciela: Ciekawa praca, oparta na oryginalnych lekturach. Przemyślana i kompletna.

Problem samotności człowieka w wybranych dziełach literackich. Skomentuj na podstawie przykładów z dwu dowolnie wybranych epok

Ocena:
20/20
Teza: Problem samotności i jej źródeł w literaturach romantycznej i współczesnej.

Ocena opisowa nauczyciela: Porównanie samotności w epoce romantyzmu i literaturze współczesnej. Dobry dobór lektur, ciekawe wnioski.

Literackie kreacje samotników. Przedstaw na wybranych przykładach

Ocena:
19/20
Teza: Uczucie samotności charakteryzuje się w literaturze jako przykre i niepożądane, jako coś co uniemożliwia osiągnięcie szczęścia lub wręcz czyni człowieka nieszczęśliwym.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna i przemyślana. Płynny język, ciekawa treść.

Przedstaw różne oblicza samotności na przykładach wybranych bohaterów literackich

Ocena:
19/20
Teza: Rola samotności w życiu bohaterów literackich.

Ocena opisowa nauczyciela: Prezentacja w pełni realizuje temat.

Różne oblicza samotności w literaturze. Omów na wybranych przykładach

Ocena:
18/20
Teza: Literatura przedstawia wiele rodzajów samotności.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca ciekawie ujmuje temat samotności. Na wybranych przykładach przedstawia wielość jej oblicz.

Motyw samotności w literaturze i sztuce różnych epok. Omów na wybranych przykładach

Ocena:
18/20
Teza: Samotność jako źródło cierpienia człowieka - stały motyw literacki i malarski.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w wyczerpujący sposób ukazuje problem samotności. Odwołuje się zarówno do dzieł dawnych, jak i współczesnych. Bogata bibliografia.

Wizerunki człowieka samotnego. Przedstaw na wybranych utworach literackich

Ocena:
18/20
Teza: Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną i męką dla tych, którzy są do niej zmuszeni

Ocena opisowa nauczyciela: Praca obszerna, analizuje problem samotności w wielu utworach.

Obraz samotności człowieka w literaturze i sztuce. Omów na wybranych przykładach

Ocena:
18/20
Teza: Samotność jest nieodłącznym elementem ludzkiego życia, dlatego bohaterów samotnych możemy już odnaleźć w literaturze i sztuce od starożytności po czasy współczesne.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca interesująca. Teza została w pełni uargumentowana. Poprawny język wypowiedzi.

Szaleniec, więzień, outsider - przedstaw kreacje wyobcowanych bohaterów literackich na wybranych przykładach. Odwołaj się do innych dziedzin sztuki

Ocena:
18/20
Teza: Szaleństwo, uwięzienie oraz wyalienowanie przybierają w literaturze i sztuce różnorodne formy.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca dojrzała i przemyślana. Ciekawe przykłady bibliograficzne, bogaty język wypowiedzi.

Przedstaw motyw samotności człowieka w znanych ci utworach literackich

Ocena:
18/20
Teza: Literatura świadkiem różnych typów samotności oraz różnych jej motywów. Samotność to "straszna trwoga" i "mistrzyni mędrców".

Ocena opisowa nauczyciela: Praca na prostych przykładach ukazuje najbardziej znane wizerunki samotności. Zwięzła i napisana poprawnym językiem.

Samotność i bezdomność w literaturze polskiej. Omów problem, odwołując się do wybranych utworów

Ocena:
17/20
Teza: Często terminy samotności i bezdomności łączą się ze sobą, są tożsame. Ludzie, którzy nie mają swojego miejsca zamieszkania lub nie mogą się odnaleźć w swoim świecie, czują się samotni.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca poprawna. Teza została w pełni uargumentowana.

Miłość, samotność i śmierć w literaturze. Przedstaw temat, odwołując się do wybranych przykładów

Ocena:
17/20
Teza: Zróżnicowanie kreacji miłości, śmierci i samotności na przestrzeni wieków.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przeciętna i tendencyjna. Poprawna bibliografia.

Problem samotności człowieka ukazany w literaturze i sztuce. Omów zagadnienie, odwołując się do analizy wybranych przykładów

Ocena:
16/20
Teza: Motyw samotności w literaturze na przestrzeni wieków pełnił różnorodne funkcje.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca schematyczna, podobnie jak wybrane utwory. Poprawny plan pracy i bibliografia.

Samotność. Przeznaczenie czy świadomy wybór. Omów problem na wybranych przykładach literackich

Ocena:
16/20
Teza: Samotność ukazywana w literaturze ma różne przyczyny.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca przeciętna. Realizuje założenia tematu. Drobne usterki językowe.