Pogotowie maturalne: Motywy literackie - Motyw antybohatera


Wizerunek antybohatera w literaturze współczesnej. Omów, analizując wybrane przykłady

Pojęcie antybohatera nie może być rozumiane w sensie czysto pejoratywnym. To, co nadaje tej postaci wyjątkowość, niezależność i pewien dystans do świata przedstawionego przez artystę, stanowi szczególny walor przede wszystkim dla przeciętnego odbiorcy. To kreacja antybohatera umożliwia pełne zamknięcie myśli i wyrażenie rzeczywistości w sposób konkretny, wielopłaszczyznowy, interesujący, a zarazem autentyczny. Antybohater odzwierciedla lub piętnuje niepokoje, lęki i słabości, które w danym czasie stanowią bolączkę społeczeństwa. Kreacja antybohatera demaskuje śmieszności świata, które autor, artysta chce pokazać. Według teoretyka literatury z Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Michała Januszkiewicza, antywzorzec bohatera wyróżnia się trzema podstawowymi atrybutami. Pierwszym jest niezdolność do czynu, bierność, co zdecydowanie różni go od typowego bohatera. Drugim jest szeroko rozumiana nieokreśloność postaci, brak tożsamości, zaś trzecia przejawia się w swoistym „masochizmie mentalnym”, nie jest on jednostką w pełni autonomiczną, to przedstawiciel tłumu, mas. W swej prezentacji przedstawię kilka, najbardziej interesujących według mnie kreacji antybohaterów odpowiadających wymienionym cechom.

Pierwszą interesującą postacią jest Józio - trzydziestoletni pisarz – bohater powieści Witolda Gombrowicza „Ferdydurke”. Poznajemy go, gdy po obudzeniu dokonuje rozrachunku ze swoim dotychczasowym życiem. Doświadcza swojej nieokreśloności, anonimowości, a źródłem tego są niepochlebne opinie krytyków, oceniających jego najnowszą książkę „Pamiętnik z okresu dojrzewania.” Kiedy tak leży w łóżku, przychodzi do niego profesor Pimko, zabiera go do szkoły i poddaje procesowi „upupiania”. Można powiedzieć, że Józio ma wszystkie cechy reprezentatywne dla antybohatera. Cofa się w rozwoju, udziecinnia. Nie posiada tożsamości, jest nieukształtowany, nieokreślony, niezdolny do działania, nie ma wpływu na akcję, wszystko dzieje się jakby poza jego świadomością. Oprócz tego jest przeciętny, podkreśla to nawet jego nazwisko: Kowalski.

Jednak głównym problemem „Ferdydurke” jest problem formy. Gombrowiczowska wizja człowieka uwikłanego w pułapkę formy przywołuje freudowską teorię kultury jako gabinetu tortur. Psychoanalityk udowadniał, że człowiek nie jest w stanie zapanować nad kulturą, którą stworzył, a świadomość tego faktu jest źródłem cierpień i niezadowolenia. Jednostka zanurzona w kulturze od wczesnego dzieciństwa zostaje zmuszona do przestrzegania zakazów i norm. Ten system norm jest zapisany w naszej psychice, a freudowskie superego pilnuje, aby te zasady nie były łamane, przez to w podświadomości rodzi się mroczna strefa siły popędów. U Gombrowicza ta mroczna strefa nazwana została niedojrzałością, nieuformowaniem, „pupą”. Sam Gombrowicz napisał, że „Ferdydurke” jest właśnie książką o niedojrzałości, gdyż jego zdaniem „wszyscy jesteśmy wiecznymi chłystkami.” Według Gombrowicza cały dorobek kulturalny ludzkości powstał dzięki skrywaniu niedojrzałości, ale ta cała powaga, mądrość, głębia, której wyrazem jest sztuka, filozofia, moralność, tak naprawdę kompromitują człowieka, ponieważ przerastają go, są od niego dużo dojrzalsze i wtrącają go we „wtórne zdziecinnienie”. Gombrowicz uzmysławia nam, że kultura zaczyna nas krępować, ograniczać. Formą Gombrowicz nazywa cały proces ubezwłasnowolnienia człowieka przez kulturę, konwenanse, mity społeczne. Niedojrzałość jest ucieczką przed formą. W powieści czytamy jak Józio z formy ucznia w szkole u profesora Pimko, próbując od niej uciec, trafia do domu Młodziaków, a tam wpada w kolejną formę człowieka nowoczesnego, wyzwolonego, natomiast podczas pobytu w Bolimowie wpada w następną formę, najpierw typowego szlachcica, bijącego parobka, później porywając Zosię, wtłoczony zostaje w formę romantycznego kochanka.

Bohater „Ferdydurke” odczuwa lęk przed nieistnieniem, bo bez formy nie ma istnienia, ale nie ma tu na myśli nieistnienia w sensie fizycznym, lecz strach o nieobecność w rzeczywistości społecznej, strach przed anonimowością. Zdaniem pisarza człowiek nigdy nie jest sobą, traci autentyczność, popadając w kolejne narzucane przez innych ludzi formy, formy, których jest zarówno niewolnikiem, jak i twórcą. Gombrowicz w utworze przedstawia także koncepcje człowieka współczesnego. Człowiek masowy jest marionetką, jest modelowany przez sytuacje, w których się znajduje, a zatem człowieczeństwo to suma jego póz i masek - „tu człowiek stwarza się z drugim człowiekiem.”

Innym przykładem antybohatera jest główna postać dramatu „Kartoteka”, jak pisze sam Różewicz w didaskaliach „jest to człowiek bez określonego dokładniej wieku” i rzeczywiście raz ma 40 lat innym razem 7. Nic nie wiemy o jego wyglądzie, zajęciu, jedyną informacją jaką o nim mamy jest to, że przeżył wojnę, był partyzantem. Nie ma stałego imienia, przez inne postaci jest nazywany Wiktorem, Stasiem, Henrykiem, sam autor i Starcy nazywaj go Bohaterem. Jego role zmieniają się zależnie od tego, z kim jest konfrontowany, w scenie z nauczycielem jest maturzystą, przy rodzicach małym chłopcem. Jest jednym z tłumu, kimś bez twarzy. Bohater jest podobny do „everymana”.

Dlaczego zatem bohater Różewicza jest osobą bez imienia albo ma wiele imion? Jest tak, ponieważ bohater dramatu to reprezentant całego pokolenia wojennego, doświadczonego grozą II wojny światowej. Utracił wszystkie wartości, w tym szacunek do tradycji. Przez większość akcji leży na łóżku. Mimo że jest głównym bohaterem, a zatem powinien być ośrodkiem akcji dramatu, nie jest nim, bo... nie chce mu się, co oburza Chór Starców:
„Rób coś, ruszaj się, myśl.
On sobie leży, a czas leci.
Mów coś, rób coś.
posuwaj akcję,
w uchu chociaż dłub!”
Bohater nie ma celu, pyta retorycznie samego siebie: „Gdzie ty właściwie idziesz? (…) Do szpitala, do lodówki, do wódeczki, do udka, do nóżki dwudziestoletniej…” Jest więc antybohaterem, parodiuje i zaprzecza klasycznym regułom konstrukcji postaci dramatu. Jak sam mówi o sobie, jest wewnętrznie pusty, samotny, rozczarowany i zmęczony życiem. To człowiek, który utracił młodzieńczy entuzjazm, marzenia i chęć działania, spowodowała to wojna, doprowadziła do dezintegracji osobowości, której nie umie (i chyba nie chce) przezwyciężyć, bohater mówi: „Byłem przecież i we mnie było dużo różnych rzeczy, a teraz tu nic nie ma”.

Konstrukcja bohatera wiąże się z różewiczowską koncepcją rzeczywistości. Świat przedstawiony w dramacie jest z pozoru realny, choć w gruncie rzeczy rządzi nim poetyka groteski. Ludzie są fałszywi i śmieszni, jakby byli karykaturami samych siebie. Przechodzą przez pokój bohatera, rozmawiają, ale do niczego ich to nie prowadzi. Tu można też przywołać Bobika, człowieka, który nie tylko zachowuje się jak zwierzę, ale tak też jest odbierany i nikt nie jest zdziwiony tam zachowaniem. Sama sceneria nie jest do końca określona, pokój bohatera zmienia się, tak jak on w zależności od sytuacji, raz jest to kawiarnia, następnie sala egzaminacyjna. Konstrukcja bohatera i przestrzeni scenicznej jest wyrazem nowatorskiej koncepcji teatru. „Kartoteka” jest antydramatem. Zaprzecza regułom klasycznego teatru, łamie utarte schematy i formy. Różewicz przywołuje rozmaite konwencje by je ośmieszyć i sparodiować. Nie ma tu wielkich symboli, alegorii. Wszystko to stawia ten dramat w opozycji do dramatu, jaki znamy z poprzednich epok. Jak ironicznie komentuje jeden ze Starców: „to jest teatr na miarę naszych wielkich czasów”. Otwarta formuła dramatu jest świadomym zabiegiem formalnym zastosowanym przez autora. Można to powiązać z tytułem utworu, ponieważ są tylko spisem fragmentów różnych biografii, występuje wiele imion, brak tu spójności i chronologii, jak w kartotece.

„Mała Apokalipsa” Tadeusza Konwickiego, która również przedstawia sylwetkę antybohatera, stanowi ostrą krytykę rzeczywistości polskiej lat siedemdziesiątych naszego wieku, kiedy państwo było w stanie całkowitego rozkładu. Panował w nim terror, zakłamanie, zniewolenie i chaos. Polityka był jednym wielkim kłamstwem, czyli przedstawiony został „obraz świata zgnojonego, zniszczonego [...] wszystko jest nieważne, skłamane, zniszczone – rzeki, lasy, pogoda, kalendarz, godność ludzka”. Władza ukazana w powieści opierała się na działalności milicjantów i funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Wszystko było kontrolowane, a społeczeństwo manipulowane. W całym kraju szerzyła się propaganda, która tworzyła obraz wspaniałego państwa. Hymnem narodowym była przejęta od Związku Radzieckiego Międzynarodówka, kolory flagi zostały zmienione, pozostał na niej jedynie malutki biały pasek. Człowiek tak na prawdę był marionetką, który nie miał nic do powiedzenia, bo o wszystkim decydowała władza. Ubezwłasnowolnienie panowało do tego stopnia, że ludzie nie wiedzieli jaki jest dzień i pora roku, ponieważ kalendarz należał do Urzędu Bezpieczeństwa. Akcja utworu umiejscowiona została w Warszawie, a czas akcji obejmuje około 12 godzin. Bohaterem, a właściwie antybohaterem jest pisarz. Napisał kilka książek, lecz od paru lat nie tworzy. Jest samotny i choć samotność daje mu poczucie „wolności osobistej”, to jednak czuje się zrezygnowany. Konwicki tak go charakteryzuje: „Mój bohater jest w pewien sposób zbiorczy i persyflażowy. Jest to równocześnie bohater i pastisz na bohatera. W tym bohaterze jestem ja, ale zarazem to wszystko, co można wziąć z zewnątrz, by maksymalnie sprawnie przeprowadzić pewien zamysł intelektualny”.

Zapowiedzią nadchodzących w życiu bohatera Małej Apokalipsy zmian były odwiedziny kolegów z opozycji: Huberta i Rysia. Zaproponowali mu bowiem, ażeby dokonał przed gmachem Centralnego Komitetu Partii aktu samospalenia. Potem jednak zdecydowano, iż czyn ten zostanie wykonany przed Pałacem Kultury. Miał on - jak podkreślał Hubert – „wstrząsnąć ludźmi tutaj w kraju i wszędzie za granicą”. Dlaczego akurat wybrano bohatera? Ponieważ „żył obsesją śmierci”- „Ty z tą śmiercią jesteś najbardziej spoufalony, ty się jej nie powinieneś bać”- przekonywał Hubert. Bohater zastanawiał się nad symboliką tego aktu. Odbywając wędrówkę po Warszawie, szukał potwierdzenia, bądź też argumentu podważającego sens swego czynu. Bohater początkowo wahał się, ale ostateczne potwierdzenie tej decyzji dokonało się podczas rozmowy z marksistą Cabanem.

Przedstawionych w tej pracy zostało kilka charakterystycznych typów antybohatera. Z pewnością nie są to wszystkie możliwe modele charakteru i sposobu funkcjonowania w świecie przedstawionym tej jakże wielopłaszczyznowej i nietypowej postaci. Antybohater bardzo często jest przecież tą częścią autora, która ma wątpliwości co do świata, wyraża zaniepokojenie i obawę o panujący system wartości. Należy także zauważyć, że niesamowitym bogactwem tej postaci jest brak absolutnego determinizmu tak, jak w przypadku postaci pozytywnych, których wybory prawie zawsze są podyktowane nie wewnętrznym „pęknięciem” między dobrem a złem, nie wyborem a właśnie istotą ich postaci. To właśnie pełna możliwość skorzystania z alternatywy nadaje antybohaterowi wyjątkowy charakter. Świadomość celu, przyczyny i skutku zawsze jest po stronie antybohatera, inne postacie działają bardziej dzięki narzuconym im ramom fabuły i konieczności za tym idącej. To dlatego antybohater jest postacią tak interesującą i potrzebną, często decydującą o wymowie utworu artystycznego. To dlatego stanowi fenomen w kulturze współczesnej.

strona:    1    2    3    4  





Antybohater jako zjawisko obecne w kulturze współczesnej. Omów sposoby kreacji tej postaci i jej funkcje, analizując celowo wybrany materiał rzeczowy z literatury i filmu

Ocena:
20/20
Teza: Próby odnalezienia cech wspólnych i funkcji antybohatera we współczesnej kulturze.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca bardzo dojrzała. Ciekawy dobór argumentów, Bardzo dobry język i styl wypowiedzi, rozbudowane wnioski.

Bohater negatywny w literaturze. Scharakteryzuj wybrane postacie i określ ich rolę w kilku utworach z różnych epok.

Ocena:
20/20
Teza: Bohater negatywny wzbogaca treść utworu, czyni go ciekawszym i wykorzystując zasadę kontrastu wzmacnia jego przekaz.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca w sprawny i horyzontalny sposób ukazuje problem bohatera negatywnego. Poprawny język i styl wypowiedzi.

Wizerunek antybohatera w literaturze współczesnej. Omów, analizując wybrane przykłady

Ocena:
20/20
Teza: Antybohater to bierna, nie w pełni autonomiczna i nieokreślona jednostka.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca zwięzła, ukazuje różnorodność typów antybohatera odzwierciedlająca bogactwo tej postaci. Poprawna bibliografia i ramowy plan.

Antybohater jako postać obecna w kulturze współczesnej, omówienie funkcji i kreacji tej postaci

Ocena:
19/20
Teza: Antybohater jako odpowiedź twórców na zmiany we współczesnych społeczeństwach.

Ocena opisowa nauczyciela: Dobry wybór najważniejszych antybohaterów współczesnej kultury, rozbudowana argumentacja. Praca jednak zbyt chaotyczna, aby zasłużyć na najwyższą ocenę. Ciekawa prezentacja.

Bohater i antybohater w literaturze polskiej XIX i XX wieku. Omów na wybranych przykładach.

Ocena:
19/20
Teza: Światopogląd epoki oraz sytuacja historyczna kraju ma wpływ na kreowanie postaci będącymi bohaterami lub antybohaterami.

Ocena opisowa nauczyciela: Praca charakteryzuje w poprawny sposób wybrane postaci.